29-01-2022

PRZEŁAMANIE UNII KOSZTEM JKH

Jednym radość, drugim smutek... W piątkowy wieczór Re-Plast Unia Oświęcim przerwała swój impas, a zarazem zwycięską passę JKH GKS Jastrzębie, wygrywając 2:1 (0:0, 2:1, 0:0). Mimo chwilami miażdżącej przewagi w trzeciej tercji nasz zespół opuścił obiekt Unii bez punktu.
 
W pierwszej tercji nie oglądaliśmy goli. Faktem jest jednak, że oba zespoły miały swoje szanse na otwarcie wyniku. Jako pierwsi ostrzej zaatakowali gospodarze, a efektem tego były strzały w słupek i poprzeczkę bramki strzeżonej przez Patrika Nechvátala. Z czasem inicjatywa przeszła w ręce przyjezdnych, jednak tu z kolei na drodze stał nie po raz pierwszy w tym sezonie Clarke Saunders. Tuż przed przerwą znów mocniej przycisnęli oświęcimianie, ponownie obijając słupek jastrzębskiej bramki.

W drugiej odsłonie licznik trafień zatrzymał się na trzech, ale niestety dwa z nich były dziełem Unii. Pierwsze dziesięć minut upłynęło pod znakiem wymiany ciosów, która zakończyła się golem dla gospodarzy. W 31. minucie Aleksandr Strielcow znalazł podaniem zza bramki Kamila Paszka, a ten (zupełnie niepilnowany) dopełnił formalności. Nasi hokeiści szybko zdołali odpowiedzieć na otwarcie rezultatu, gdy po udanej, odważnej akcji Frenksa Razgalsa gumę na wolnym polu otrzymał Vitālijs Pavlovs i wyrównał stan meczu. Niestety, nie zdołaliśmy utrzymać remisu, bowiem niespełna dwie minuty później za dużo wolnego miejsca przed Nechvatalem miał tym razem Dariusz Wanat, który pewnie wykorzystał podanie Krystiana Dziubińskiego. Odzyskanie prowadzenia przez Unię wyraźnie podrażniło jastrzębian, jednak mimo gry w przewadze nie zdołali oni w końcówce partii zmienić wyniku.

Trzecia tercja przebiegała pod dyktando naszego zespołu, ale los fortuny nie sprzyjał mistrzom Polski. Od 50. minuty gospodarze tylko chwilami opuszczali własną część tafli, ale mimo to podopieczni Róberta Kalábera nie byli w stanie postawić przysłowiowej 'kropki nad i'. Nasi napastnicy nie potrafili pokonać Saundersa nawet stojąc tuż przed nim... Na dwie minuty przed końcem trener Kaláber zażądał przerwy, a niebawem z tafli zjechał praktycznie bezrobotny Patrik Nechvátal. Na samym finiszu emocje dodatkowo podgrzały kłopoty z zegarem, co również nie pomogło naszej ekipie. Ostatecznie komplet punktów został przy Chemików.


Bramki:
1:0 (30.06) - Kamil Paszek - Aleksandr Strielcow, Teddy Da Costa
1:1 (33.18) - Vitālijs Pavlovs - Frenks Razgals, Artūrs Ševčenko
2:1 (35.03) - Dariusz Wanat - Krystian Dziubiński, Miłosz Noworyta


Skład JKH GKS Jastrzębie: Patrik Nechvátal - Kamil Górny, Mateusz Bryk, Martin Kasperlík, Roman Rác, Egils Kalns - Ēriks Ševčenko, Marcin Horzelski, Artūrs Ševčenko, Vitālijs Pavlovs, Frenks Razgals - Arkadiusz Kostek, Siarhiej Bahałejsza (2), Maciej Urbanowicz, Dominik Paś, Gleb Bondaruk (2) - Jakub Gimiński (2), Jauhenij Kamienieu, Radosław Nalewajka, Dominik Jarosz, Łukasz Nalewajka

Skład Re-Plast Unii Oświęcim: Clarke Saunders - Ryan Glenn, Kamil Paszek, Teddy Da Costa, Victor Rollin Carlsson, Aleksandr Strielcow - Maksim Rogow (2), Nikołaj Stasienko, Danił Oriechin, Wasilij Strielcow, Krystian Dziubiński - Jegor Orłow, Peter Bezruška, Andrej Tremár, Łukasz Krzemień, Sebastian Kowalówka - Miłosz Noworyta, Patryk Kusak, Dariusz Wanat, Aleksiej Trandin, Wasilij Jerassow


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'