11-02-2026

PUCHAR CEV - PORAŻKA W PIERWSZYM MECZU Z GAS SALES PIACENZA

W rozegranym wczoraj meczu pierwszej rundy fazy play off Pucharu CEV JSW Jastrzębski Węgiel przegrał na własnym parkiecie z piątą drużyną włoskiej Serie A Gas Sales Bluenergy Piacenza - 1:3 (25:23, 21:25, 23:25, 14:25).
Tym samym za tydzień w rewanżu we Włoszech do awansu do kolejnej rundy nasza drużyna będzie potrzebowała wygranej za trzy punkty w meczu i dodatkowo w "złotym secie".
 
Mocne wejście w spotkanie zaliczył Michał Gierżot, który od początku świetnie radził sobie w ofensywie, a do tego szybko dołożył asa serwisowego. Skuteczny blok Łukasza Usowicza oznajmił rezultat 4:1 dla naszego zespołu. Po udanej kontrze Nicolasa Szerszenia wynik brzmiał 7:4. As Efe Mandiraciego zmniejszył straty włoskiej ekipy do jednego punktu (7:6). Kolejny blok Usowicza uspokoił sytuację (10:7). Blok duetu Łukasz Kaczmarek / Anton Brehme na rywalu z Włoch sprawił, że Jastrzębianie odskoczyli na cztery punkty (14:10). W tym momencie trener Dante Boninfante poprosił o czas. Po pauzie ekipa z Piacenzy zaczęła odrabiać straty, a zawdzięcza to w dużej mierze Mandiraciemu (14:13). Autowy atak Alessandro Bovolenty ponownie dał gospodarzom głębszy oddech (16:13). Turecki atakujący Gas Sales Bluenergy Piacenza asem serwisowym wyrównał stan seta po 16. Wtedy o czas poprosił trener Andrzej Kowal, po którym jego podopieczni zrobiliśmy przejście. Dwie skuteczne akcje autorstwa Szerszenia złożyły się na wynik 21:19. Wejście w pole serwisowe zmiennika, Mateusza Kufki, pomogło naszej drużynie wyprowadzić skuteczny kontratak (23:20). Po przerwie na żądanie szkoleniowca gości przyjezdni zdobyli punkt. Za chwilę Paolo Porro wyraźnie przestrzelił na zagrywce (24:21). Włosi dwukrotnie wybronili setbole. Wówczas o czas ponownie poprosił trener Kowal, a po tej pauzie Mandiraci popsuł serwis.
 
Druga część spotkania rozpoczęła się od mocnego uderzenia gości, którzy po asie Jose Miguela Gutierreza prowadzili 4:0. Miejscowi nie pozwolili zbytnio rozpędzić się przeciwnikom (3:5). Goście ponownie przycisnęli (3:7), ale i tym razem nasi siatkarze odpowiedzieli skutecznymi akcjami (6:7). Fantastyczna zagrywka Szerszenia w połączeniu z potężnym ciosem Brehmego dała remis (8:8). Przyjezdni przy serwisach Bovolenty wypracowali sobie dwupunktową przewagę (9:11) i od tego momentu kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Trener Kowal szukał sposobu w zmianach. Na placu gry pojawili się Adam Lorenc, Josh Tuaniga oraz Miran Kujundžić. Autowy atak Francesco Comparoniego zmniejszył straty do dwóch "oczek" (16:18), niestety tylko na moment. Rezultat 17:21 był równoznaczny z przerwą na żądanie naszego szkoleniowca, po którym Gutierrez dorzucił asa (17:22). Takiej przewagi Włosi nie pozwolili już sobie odebrać, zwyciężając w secie do 21.
 
W trzecią część meczu znów lepiej wprowadził się nasz zespół. Potężny blok Szerszenia na Bovolencie dał miejscowym dwupunktowe prowadzenie, a za moment świetnym blokiem na Jorisie Seddiku popisał się nasz kapitan Benjamin Toniutti (7:3). Niestety as Mandiraciego sprawił, że przewaga gospodarzy stopniała do jednego punktu, a wkrótce potem na tablicy widniał już remis po 7. Na tym Włosi nie poprzestali. Asa dołożył Bovolenta. Piacenza odskoczyła nawet na dwa punkty, ale serwis Gierżota w połączeniu ze skutecznością Usowicza wyrównały stan seta po 12. Cóż z tego, skoro nasi siatkarze nie potrafili przejąć inicjatywy w grze. Włoski zespół był już w tym momencie na tyle rozkręcony, że nie szło go skutecznie wybić z rytmu (14:17). Przy stanie 19:23 miejscowi zerwali się do odrabiania strat i szybko doprowadzili do remisu 23:23!, ale "kropki na i" nie postawili, bowiem kolejne dwie akcje wygrali półfinaliści Pucharu Włoch.
 
Czwarta partia rozpoczęła się od razu pod dyktando przedstawiciela Serie A (3:8). Element zagrywki to było coś, czymś rywale wyrządzali największą szkodę (6:11). Na każdą próbę zahaczenia się w grze, włoska drużyna odpowiadała kolejnym ciosem (10:16). Na dystansie partii doszło do podwójnej zmiany w szeregach gospodarzy, ale obraz gry nie ulegał zmianie (11:18). Drużyna dowodzona przez trenera Dante Boninfantego zwyciężyła pewnie w czwartym secie i całym spotkaniu 3:1.
 
 
Skład JSW Jastrzębski Węgiel: Łukasz Kaczmarek (9), Benjamin Toniutti (1), Nicolas Szerszeń (9), Anton Brehme (14), Michał Gierżot (10), Łukasz Usowicz (6), Maksymilian Granieczny (libero) - Adam Lorenc, Miran Kujundžić (4), Mateusz Kufka, Jordan Zaleszczyk, Josh Tuaniga  
 
Skład Gas Sales Bluenergy Piacenza: Paolo Porro (1), Ramazan Efe Mandiraci (23), Francesco Comparoni (6), José Miguel Gutiérrez Suárez (15), Alessandro Bovalenta (20), Joris Seddik (11), Luca Loreti (libero) - Henri Léon, Dragan Travica, Robbert Andringa, Lukas Bergmann
 
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'