11-03-2016

RALLY ISLAS CANARIAS - KAJTO TRZECI NA ODCINKU TESTOWYM

Wczoraj ruszyła pierwsza runda Rajdowych Mistrzostw Europy 2016. Choć na rywalizację decydującą o wynikach rajdu musimy jeszcze poczekać do piątku, to już wczoraj zawodnicy i kibice mogli poczuć adrenalinę, jaka wiąże się z jazdą po niesamowitych asfaltowych odcinkach specjalnych na Gran Canarii.

Od rana najlepsi rajdowy kierowcy Europy przygotowywali się do walki na trasie 3,57-kilometrowego oesu testowego, by następnie na tym samym odcinku zmierzyć się w kwalifikacjach. Wyniki odcinka kwalifikacyjnego decydują o tym, który z zawodników jako pierwszy będzie mógł wybrać kolejność startu do oesów zaplanowanych na piątek. Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran w bogato obsadzonej stawce aż 17 załóg w najszybszych samochodach klasy R5 wywalczyli świetny trzeci czas. 
W ten sposób polska załoga już po raz dwunasty stanęła na podium w kwalifikacjach przed rundami FIA ERC.

Mnóstwo zakrętów, zjazdy, podjazdy, drogi niewiele szersze niż samochody rajdowe, a to wszystko wysoko w górach, wśród półek skalnych i przepaści – właśnie w takich, zapierających dech w piersiach, warunkach 55 załóg z 14 krajów rozpocznie dzisiaj zaciętą rywalizację o zwycięstwo w Rajdzie Wysp Kanaryjskich. Na piątek zaplanowano trzy dwukrotnie przejeżdżane odcinki specjalne o łącznej długości 108,5 km. Pierwszy z nich – najdłuższa w rajdzie próba Moya (24,73 km) ruszy dzisiaj o 12:21 polskiego czasu. Piątkowy etap rajdu zakończy się drugim przejazdem 14,5-kilometrowego oesu Santa Lucia (start o 18:35 polskiego czasu).


Foto: Marcin Rybak

Kajetan KajetanowiczNa odcinku kwalifikacyjnym sprawdziliśmy jak szybka jest konkurencja - chociaż wiedzieliśmy, że będzie prędko. Ten oes pozwolił też złapać nam odpowiedni feeling już w takiej sportowej jeździe, bo zegarem nie odliczano mi czasu do startu w rundzie Mistrzostw Europy od wielu miesięcy, a na asfalcie nie ścigaliśmy się od 200 dni, jedynie testowaliśmy tuż przed rajdem. Emocje urosły wtedy, gdy zegar odpalił i zapaliło się zielone światło. W rajdzie asfaltowym pozycja na starcie nie ma aż takiego znaczenia jak na nawierzchni szutrowej, kiedy musimy czyścić drogę. Warto wtedy cisnąć na kwalifikacjach, żeby wybrać jak najdalej, żeby inni zawodnicy jadący z przodu mogli wyczyścić drogę, sprawić by była bardziej przyczepna. Oczywiście dobrze jest być blisko szybkich zawodników. Tutaj, na asfalcie, nie ma to aż tak dużego znaczenia. Choć to wcale nie znaczy, że jechałem wolno. Cisnąłem. I cieszę się, że różnice pomiędzy nami są niewielkie, bo to zapowiada dobrą walkę.

Jarek Baran: - Czekają nas bardzo specyficzne odcinki, mocno kręte. To zrozumiałe - wyspa jest niewielka i górzysta, a dróg jest sporo, więc muszą bardzo pokręcone. Przyczepność asfaltu jest ogólnie wysoka, choć czasem może sprawić niespodziankę. Jest tu bardzo dużo zaskakujących, trudnych, wąskich partii, a tempo jazdy nie jest niskie. Kolejnym zagadnieniem jest pogoda. Większość odcinków rozgrywana jest w centralnej części wyspy, na bardzo dużej wysokości. Podczas zapoznania z trasą była mgła, a właściwie chmura wisząca na drodze, więc widoczność nie była dobra. Myślę, że to jest bardzo trudny rajd nie tylko dla debiutantów, ale nawet dla tych, którzy go znają.


Źródło: www.kajto.pl



Wyniki:

1 Mats Ostberg
Ola Fleone
Norwegia
Norwegia
Ford Fiesta R5 2:06,977
2 Aleksiej Łukjaniuk
Aleksiej Arnautow
Rosja
Rosja
Ford Fiesta R5 + 0,189
3 Kajetan Kajetanowicz
Jarosław Baran
Polska
Polska
Ford Fiesta R5 + 0,733
4 Iván Ares Roel
Mario González Tomé
Hiszpania
Hiszpania
Ford Fiesta R5 + 0,886
5 Robert Consani
Maxime Vilmot
Francja
Francja
Puegeot 208 T16 R5 + 1,206
6 Hermen Kobus
Erik de Wild
Holandia
Holandia
Skoda Fabia R5 + 2,051


Autor:

SRiWR 'OLZA'