SIKORA MIESZAŁ, ALE NIC NIE NAMIESZAŁ <br /> BORDEAUX - GRODZISK - 4:1
W rewanżowym, wyjazdowym meczu 1/8 finału Pucharu UEFA piłkarze Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski przegrali z Girondins Bordeaux 1:4 (0:2). W pierwszym meczu rozegranym w Grodzisku również lepsi byli Francuzi, którzy wygrali 1:0.
Na stadionie żyrondystów już od pierwszej minuty meczu pojawił się wychowanek KS Nierodzim Adrian Sikora.
Ekipa z Grodziska nie zagrała może najlepiej, ale też nie był to beznadziejny występ podopiecznych Dusana Radolskiego. Krytykowany w mediach Sikora również nie zagrał źle, a kilka jego akcji mogło się podobać.
Już w 15 minucie meczu Adrian mógł zdobyć gola, kiedy to po akcji Sebastiana Mili otrzymał piłkę w polu karnym. Niestety jej nie opanował i w dalszym ciągu było 0:0. W 27 minucie pokazał swój największy atut - szybkość. Wyprzedził wszystkich obrońców gospodarzy, ale stojący bliżej piłki, bramkarz Bordeaux był minimalnie szybszy.
W drugiej połowie piłkarz w Ustronia był jeszcze bardziej widoczny. W 52 minucie spotkania silny strzał na bramkę oddaje Tomasz Moskała. Bramkarz żyrondystów, Urlich Rame wybija piłkę przed siebie, dopada do niej Sikora, mija Rame'go ale sędzia odgwizduje, urojonego jak nam się wydaje, spalonego. 0siem minut później w polu karnym Bordeaux znowu miesza nasz zawodnik, ale tym razem obrońcy gospodarzy nie pozwalają oddać Adrianowi celnego strzału. W 63 minucie meczu najlepsza jak dotąd akcja Groclinu. Sikora w polu karnym idealnie wystawia piłkę Moskale, a ten trafia w poprzeczkę.
W 81 min. kolejna niezła akcja Sikory zakończyła się faulem obrońcy Bordeaux Afanou Kodjo. Po chwili czarnoskóry gracz wyleciał z boiska za uderzenie naszego zawodnika.
Czy ten 'jeden z chaotycznych następców Niedzielana', jak stwierdził jeden z ekspertów telewizyjnej 'jedynki', był aż tak kiepski?.
Zdecydowanie nie, a już na pewno nie był gorszy od wielkiej 'gwiazdy' Groclinu Grzegorza Rasiaka.
Bramki:
1:0 - Marc Planus, 41 min. (głową)
2:0 - Marouane Chamakh, 42 min. (głową)
3:0 - Ivica Kriżanac, 63 min. (samobójcza)
4:0 - Albert Riera, 74 min (karny)
4:1 - Tomasz Wieszczycki - 90 min. + 1 (głową)



