06-03-2026

THL 25/26 - PORAŻKA W CZWARTYM MECZU ĆWIERĆFINAŁU

W czwartym spotkaniu ćwierćfinału Tauron Hokej Ligi JKH GKS Jastrzębie przegrał w Karwinie z GKS Tychy 0:4 (0:1, 0:1, 0:2) i tym samym to rywale są o krok od awansu do strefy medalowej.
Goście wygrali zasłużenie, natomiast podopiecznym Rafała Bernackiego po raz pierwszy w tym sezonie przydarzyło się ''zero z przodu'' - głównie za sprawą świetnie dysponowanego Ēriksa Vītolsa. W niedzielę na wyjeździe odbędzie się spotkanie numer pięć. Życzymy naszym zawodnikom powrotu na Zimni Stadion na szósty pojedynek!
 
Do czwartkowego meczu nasz zespół przystąpił bez Łukasza Nalewajki, któremu ''ad hoc'' dołożono dodatkową karę za faul na Filipie Komorskim. Kadrę uzupełnił Mikołaj Osiadły, natomiast w trzeciej formacji zobaczyliśmy Oskara Laszkiewicza.
 
Początek derbów znów należał do ekipy Pekki Tirkkonena, która szybko wykorzystała swoją pierwszą przewagę. Już w 5. minucie wynik otworzył dobrze nam znany Hannu Kuru, który pocelował przy krótkim słupku, zaskakując Karolusa Kaarlehto. Niestety, na gola zeszłorocznego lidera JKH gospodarze nie zdołali odpowiedzieć, choć okazji ku temu nie brakowało - w 8., 11. i 19. minucie na ławkę kar wędrowali bowiem zawodnicy Tychów.
 
Słabsza skuteczność w środowo-czwartkowym dwumeczu to bez wątpienia jedna z największych bolączek naszego zespołu. Co gorsza, niemoc natychmiast mści się w starciu z tak mocnym przeciwnikiem, czego dowodem była druga bramka dla gości. W 27. minucie rezultat podwyższył Mateusz Bryk - jeden z dwóch rodowitych jastrzębian w tyskich szeregach. Doświadczony defensor popisał się efektowną kiwką i z pół-dystansu pokonał Kaarlehto. Pod koniec drugiej partii tyszanie mogli w zasadzie rozstrzygnąć mecz, jednak Karolus zdołał utrzymać gospodarzy w grze.
 
W trzeciej partii oglądaliśmy wiele szarpanej gry. W 44. minucie zaatakowany został Karolus Kaarlehto, co musiało zakończyć się przepychankami. Niebawem na ławkę kar zjechali Oskar Laszkiewicz i Riku Sihvonen, co obrońcy tytułu wykorzystali błyskawicznie golem na 0:3. Na finiszu podłamanych jastrzębian pogrążył jeszcze Rasmus Heljanko...
 
W rywalizacji do czterech zwycięstw GKS Tychy prowadzi 3-1. Teraz walka przenosi się na obiekt przeciwnika. Podopieczni Rafała Bernackiego nie mają już nic do stracenia.
 
 
Bramki:
0:1 (04.14) - Hannu Kuru - Joel Kerkkanen, Olli Kaskinen
0:2 (26.24) - Mateusz Bryk - Joel Kerkkanen, Hannu Kuru
0:3 (46.28) - Mark Viitanen - Alan Łyszczarczyk, Valtteri Kakkonen (5/3)
0:4 (55.55) - Rasmus Heljanko - Dominik Paś, Olli Kaskinen
 
 
Skład JKH GKS Jastrzębie: Karolus Kaarlehto - Aku Alho (2), Emil Bagin, Riku Sihvonen (2), Daniels Bērziņš, Mathias Lehtonen (2) - Peter Bezuška (2), Jakub Onak, Maciej Urbanowicz, Szymon Kiełbicki (2), Jakub Ślusarczyk - Marek Charvát (2), Patryk Hanzel (2), Oskar Laszkiewicz (2), Bartłomiej Stolarski, Radosław Nalewajka - Filip Wojciechowski, Jakub Adámek, Mikołaj Osiadły, Karol Moś, Marcin Kuzak
 
Skład GKS Tychy: Ēriks Vītols - Lukáš Kovář, Bartłomiej Pociecha, Joel Kerkkänen, Hannu Kuru, Rasmus Heljanko - Olli Kaskinen (2), Valtteri Kakkonen (2), Alan Łyszczarczyk (2), Dominik Paś, Henri Knuutinen - Olli-Petteri Viinikainen (2), Mateusz Bryk, Mark Viitanen (2), Filip Komorski (4), Juuso Jamsen - Karol Sobecki, Mateusz Gościński, Valteri Aliranta, Bartłomiej Jeziorski
 
 
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'

Żródło:

www.jkh.pl