21-09-2026

THL 26/27 - PIERWSZA WYGRANA W SEZONIE

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie pokonali w niedzielny wieczór na wyjeździe Comarch Cracovię 2:0 (1:0, 1:0, 0:0), zdobywając tym samym pierwsze trzy punkty w sezonie 2026/27. Podopieczni Rafała Bernackiego mimo osłabień kadrowych rozegrali znakomite zawody i - choć na miano bohaterów zasłużyli bez wątpienia Kacper Michalski i Emil Bagin - to cała nasza ekipa zapracowała na długą owację na stojąco. To był znakomity pokaz jastrzębskiego charakteru!
 
Faktem jest, że zawody można było uznać za ''optycznie'' wyrównane, ale z drugiej strony - statystyka nie kłamie. Goście oddali niemal dwa razy więcej strzałów na bramkę niż gospodarze i ten brak zdecydowania ze strony ''Pasów'' odbił się na wyniku. Jastrzębianie ewidentnie ''przepracowali'' ostatnie dwa spotkania, po których sztab miał prawo mieć uwagi do gry w defensywie. W niedzielę w Krakowie JKH GKS zagrał niezwykle rozważnie i nie pozwolił zespołowi Krystiana Dziubińskiego na ''rozwinięcie skrzydeł'' nawet podczas... czterech minut podwójnej przewagi.
 
W pierwszej odsłonie nieco więcej z gry wydawali się mieć gospodarze, ale jastrzębianie stosunkowo szybko uspokoili grę w środku pola i tuż przed przerwą zadali pierwszy cios. Najpierw w 19. minucie w zamieszaniu pod bramką guma zatańczyła nad krakowską linią, ale ostatecznie po analizie wideo wyjaśniło się, że nie przekroczyła jej całym obwodem. Niedługo potem na szarżę w swoim stylu zdecydował się Martin Kasperlík. Atak zakończył się strzałem w słupek oraz faulem obrońcy ''Pasów'', w efekcie którego sędziowie podyktowali rzut karny. Do stałego fragmentu gry jak zwykle ruszył Emil Bagin i ze stoickim spokojem otworzył wynik.
 
W drugiej tercji warunki gry dyktowali podopieczni Rafała Bernackiego, dokumentując swoją przewagę drugim trafieniem Emila Bagina. Słowacki bombardier popisał się w 30. minucie fantastycznym uderzeniem spod niebieskiej, na które Santeri Lipiäinen nie zdążył zareagować. Warto dodać, że gol padł podczas gry w power-play po drugiej z rzędu karze dla Szymona Gumińskiego, który przekroczył przepisy w trakcie... powrotu na taflę.
 
Jeszcze więcej emocji przyniosła trzecia odsłona, podczas której pełnię swoich umiejętności zaprezentował nam Kacper Michalski. Wychowanek JKH GKS znakomicie spisał się podczas długich minut gry w osłabieniu, gdy pomiędzy 48. a 53. minutą jastrzębianie co rusz byli karani przez sędziów. Dwukrotnie na ławkę trafił Martin Kasperlík, a ponadto zasiedli na niej też Maciej Urbanowicz i Joonas Savolainen, który całkowicie przypadkowo podczas wznowienia trafił kijem w krocze nacierającego Danielsa Bērziņša. Warto tu jednak oddać honory nie tylko Michalskiemu, ale całej naszej doskonale dysponowanej w defensywie ekipie, która skutecznie nie dopuszczała napastników ''Pasów'' do dogodnych sytuacji. Na finiszu meczu Krystian Dziubiński zdjął z tafli Lipiäinena, ale ten manewr nie przyniósł skutku. Najlepszą okazję mieli tu bowiem również goście, gdy wypad rozgrywającego świetne zawody Bartłomieja Stolarskiego o włos nie zakończył się trzecim golem.
 
 
Bramki: 
0:1 (19.51) - Emil Bagin (rzut karny)
0:2 (29.16) - Emil Bagin - Jake Stella, Martin Kasperlík (5/4)
 

Skład JKH GKS Jastrzębie: Kacper Michalski - Aku Alho, Emil Bagin, Martin Kasperlík (4), Jake Stella, Mirro-Pekko Saarelainen - Peter Bezuška (2), Jakub Onak, Maciej Urbanowicz (4), Bartłomiej Stolarski, Joonas Savolainen (6) - Marek Charvát, Patryk Hanzel, Łukasz Nalewajka, Karol Moś, Marcin Kuzak - Filip Wojciechowski, Jakub Adámek, Mikołaj Osiadły, Dominik Kolat, Wiktor Zając
 
Skład Comarch Cracovii Kraków: Santeri Lipiäinen - Oskar Jaśkiewicz, Vili Laitinen, Joni Airo, Daniel Bērziņš, Borys Dawid - Aliaksandr Szkrabow, Damian Kapa, James White, Sean Montgomery, Mateusz Ubowski - Kamil Mętel (2), Daniel Goršānovs, Radosław Kot, Olli Valtola, Damian Kapica - Michał Jaracz, Jakub Ślusarek, Krystian Mocarski, Jakub Konarski, Szymon Gumiński (4)
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'

Żródło:

www.jkh.pl