30-03-2024

TRZECIA W SEZONIE PORAŻKA Z ALURON CMC WARTĄ ZAWIERCIE

W meczu na szczycie XXVIII kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał we własnej hali z Aluron CMC Wartą Zawiercie - 1:3 (10:25, 21:25, 25:23, 21:25).
Była to trzecia w tym sezonie porażka naszego zespołu z ekipą z Zawiercia (dwie w lidze, jedna w finale Pucharu Polski).
 
Sobotnie spotkanie goście rozpoczęli z animuszem. Najpierw przy zagrywce Mateusza Bieńka wypracowali trzypunktową przewagę, którą powiększyli przy serwisie Karola Butryna. Już przy stanie 1:6 trener Marcelo Méndez wziął czas. Po czasie atakujący Aluron CMC Warty Zawiercie nie zamierzał zwalniać tempa, dokładając kolejne asy (1:9). Dopiero przy stanie 3:9 gospodarzom udało się postawić szczelny blok. Goście jednak szybko wyprowadzili kolejny cios. Po dwóch przestrzelonych atakach z rzędu plac gry opuścił Rafał Szymura, którego zastąpił Marko Sedlaček. Gra naszego zespołu nie ulegała jednak poprawie. Kiedy na tablicy pojawił się wynik 5:17 doszło do podwójnej zmiany. Na boisku zameldowali się Ryan Sclater i Jarosław Macionczyk. Przy stanie 5:18 trener Méndez po raz drugi zareagował przerwą na żądanie. Po pauzie jego podopieczni zrobili przejście. Po błędzie przekroczenia linii przez Miłosza Zniszczoła na zagrywce miejscowi zyskali dziesiąty punkt. Jednostronnego seta zakończyła akcja, w której Sedlaček przestrzelił w aut.
 
 
Od początku drugiej odsłony do szóstki wrócił Szymura i on też był autorem pierwszego punktu dla naszej ekipy w tym secie. Zaraz potem Moustapha M’Baye dorzucił asa (2:1). Początkowy fragment tego seta był wyrównany, ale od stanu 5:5 goście odskoczyli na trzy punkty. Nasi siatkarze w dalszym ciągu nie potrafili złapać swojego rytmu na zagrywce. Potrójny blok na Butrynie dał nadzieję, że w końcu gospodarze "ruszą z kopyta". Po ataku Bartosza Kwolka w aut mieli już tylko punkt straty (9:10). Kiedy zawiercianie ponownie odskoczyli punktowo (11:14) doszło do zmiany na pozycji atakującego. Jeana Patry’ego zmienił Sclater. As Zniszczoła oznajmił wynik 12:16. Po czasie wziętym przez szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla M’Baye dołożył "oczko", bijąc mocno po rękach blokującego. Jemu w ogóle najłatwiej ze wszystkich przychodziło w tym momencie zdobywanie punktów (14:17). Rezultat 15:20 skłonił trenera Méndeza do wzięcia jeszcze jednej przerwy na żądanie. Goście prezentowali się wybornie, ale sprzyjało im też szczęście, jak w akcji w której Adrian Markiewicz zablokował Zniszczoła, ale piłka odbiła się od głowy środkowego Warty i szczęśliwie dla nich wróciła na stronę naszego zespołu. Setbole w tej partii zapewnił przyjezdnym potężnym atakiem Butryn (24:19). Dwa z nich gospodarze wybronili (m.in. as Tomasza Fornala), ale w ostatniej akcji seta nasz przyjmujący zaserwował w siatkę.
 
 
Trzecią część meczu nasza drużyna zaczęła od prowadzenia, ale as serwisowy Trévora Clevenota odwrócił wynik na stronę gości. Za moment jastrzębianie znowu byli na czele, bo Szymura również odgryzł się ciosem z pola serwisowego. Przy serwisie Benjamina Toniuttego gra miejscowych wreszcie dostała zapłonu. Wyraźnie w ataku odżyli Fornal i Szymura (11:7). To było równoznaczne z pierwszą przerwą na żądanie trenera Michała Winiarskiego. Po pauzie Szymura zaskoczył przeciwników "kiwką", a Fornal dołożył kolejnego w tym meczu asa (13:7). Później Jurajscy Rycerze nieco zmniejszyli straty, ale po błędach na zagrywce Butryna i Clevenota było 16:11. Zdobywcy Pucharu Polski nadal próbowali naciskać, ale nasi siatkarze odpierali te ataki (21:16). Zawiercianie jeszcze raz nacisnęli (22:20), ale Markiewicz zapewnił setbole (24:21). Rywale zdołali się wybronić dwukrotnie, ale trzeciej szansy jastrzębianie już im nie dali i tym samym pozostali w dalszej grze.
 
 
W czwartą odsłonę gospodarze również weszli z animuszem. Ozdobą początkowych akcji był skuteczny atak Szymury hakiem. Po ataku Sclatera było 3:2, niestety potem do głosu doszli rywale. Przy stanie 3:6 miejscowi kibice doczekali się efektowego bloku Markiewicza na Kwolku. Chwilę później nasz środkowy ustrzelił asem Kwolka i strata wynosiła już tylko punkt (5:6). Cóż z tego skoro wkrótce znów zawiercianie "odskoczyli" (5:8). Jastrzębianie zaczęli odrabiać straty. Skuteczny blok Sclatera na Kwolku przełożył się na wynik 7:8. Za moment znakomicie zachował się Fornal, który najpierw zabawił się w rozgrywającego, a potem wyprowadził potężny cios z pola zagrywki. W tym momencie było 10:9, a po kiwce Szymury - 12:11. Niestety, było to ostatnie prowadzenie naszej ekipy w tej odsłonie. Kilka nieskończonych ataków na środku, a do tego blok zawiercian sprawiły, że goście mieli już kilkupunktowy zapas. Wówczas sprawy w swoje ręce wziął Fornal, który zmniejszył straty do dwóch punktów (15:17). Autowa zagrywka Tavaresa skutkowała wynikiem 18:19, za moment Fornal posłał na stronę gości asa i na tablicy pojawił się wynik remisowy 19. Ten zryw na nic się nie zdał i goście po akcji Clevenota sięgnęli w tym meczu po pełną pulę.
 
MVP dzisiejszego pojedynku wybrany został Karol Butryn.
 
 
 
Skład Jastrzębskiego Węgla: Adrian Markiewicz (5), Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal (19), Moustapha M'Baye (7), Jean Patry (3), Rafał Szymura (7), Jakub Popiwczak (libero) - Ryan Sclater (9), Jarosław Macionczyk, Marko Sedlaček, Mateusz Jóźwik
 
Skład Aluron CMC Warta Zawiercie: Bartosz Kwolek (10), Mateusz Bieniek (11), Karol Butryn (23), Trévor Clevenot (9), Miłosz Zniszczoł (14), Miquel Tavares Rodrigues (2), Luke Perry (libero) - Thibault Rossard, Daniel Gąsior
 
 

Autor:

SRiWR 'OLZA' (Foto: Edward Kutyła)

Żródło:

www.jastrzebskiwegiel.pl