TYLKO PUNKT Z MKS BĘDZIN
W rozegranym wczoraj meczu XIII kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał na wyjeździe z MKS Będzin 2:3 (25:22, 25:20, 19:25, 23:25, 13:15).
Pierwszy punkt spotkania zdobył asem serwisowym Jason De Rocco. Dwa błędy rozgrywającego MKS-u Łukasza Kozuba skutkowały rezultatem 4:1 dla Pomarańczowych. Kolejna pomyłka gospodarzy (tym razem Marcin Waliński) wyprowadziła nasz zespół na prowadzenie 6:3. Później jednak zespół Stelio De Rocco opanował nerwy i zaczął odrabiać straty. Przy zagrywce Artura Ratajczaka będzinianie wyrównali stan seta po 9. W jastrzębskich szeregach pewnie w ataku oraz kontrataku prezentował się Salvador Hidalgo Oliva, który kończył piłki na: 12:11, 14:12 oraz 15:13. Wkrótce potem powtórzył się scenariusz z początku partii, a więc goście wyrównali przy serwisie Ratajczaka, a następnie objęli prowadzenie (16:17). Kiedy Maciej Muzaj raz jeszcze przestrzelił w ataku, na tablicy wyświetlił się wynik 18:20. W tym momencie Mark Lebedew po raz pierwszy wziął przerwę na żądanie. Po pauzie dwie akcje ofensywne JW pewnie skończył De Rocco. Tym razem to Stelio De Rocco zareagował wzięciem czasu. Za moment musiał powtórzyć ten manewr, gdyż po świetnych serwach Olivy i udanych akcjach De Rocco jastrzębianie prowadzili 22:20. Pomyłka Kozuba w polu serwisowym dała naszej ekipie pierwsze setbole. Pomarańczowi wykorzystali od razu pierwszą z nadarzających się szans, po tym jak Lukas Kampa zaserwował asa.
Drugą partię goście również rozpoczęli w dobrym stylu, szybko obejmując prowadzenie (5:3). Podobnie jak to miało miejsce w premierowej odsłonie miejscowi równie szybko zniwelowali stratę (6:6). Ozdobą pierwszej części tej partii był pojedynczy blok Muzaja na Rafaelu Araujo (8:7). Pomimo tej efektownej akcji generalnie nie był to dzień naszego pierwszego atakującego. Przy stanie 9:8 dla MKS-u zmienił go Patryk Strzeżek. Wkrótce potem nasi siatkarze dwa razy zatrzymali blokiem Araujo (najpierw Oliva, a później Strzeżek), dzięki czemu odzyskali prowadzenie (11:10). Od stanu 15:14 dla miejscowych Pomarańczowi zdobyli trzy punkty z rzędu, a spora w tym zasługa świetnie serwującego Kampy i dobrze blokującego Grzegorza Kosoka (17:15). Po czasie wziętym przez trenera De Rocco gospodarze zrobili przejście. Kolejna skuteczna kontra JW, tym razem zwieńczona przez Olivę, zwiększyła przewagę Jastrzębskiego Węgla do trzech 'oczek' (19:16). Za chwilę było jeszcze lepiej, gdyż Kosok dołożył kolejny punktowy blok (20:16). To było równoznaczne z czasem dla trenera gospodarzy i zmianą na pozycji rozgrywającego w MKS-ie. Pewnie grający nasz zespół nie pozwolił na więcej swoim przeciwnikom. Pierwsze piłki setowe w tej partii dała sprytna 'kiwka' De Rocco. Będący w 'gazie' Kanadyjczyk w ostatniej akcji tej części meczu popisał się efektownym blokiem na Rafale Farynie.
Niestety w trzecią odsłonę pewnie wygrali gospodarze do 19.
Podbudowani wygraną w trzecim secie będzinianie rozpoczęli czwartą partię z animuszem. As Strzeżka tylko na moment wybił graczy MKS-u z uderzenia. Przy stanie 4:3 dla Jastrzębskiego Węgla na plac gry powrócił Muzaj, który zmienił Strzeżka. As serwisowy Jonaha Seifa dał naszym rywalom dwupunktowe prowadzenie (7:9). Po tej akcji Quiroga zastąpił na boisku De Rocco. Dwie udane akcje autorstwa Olivy (as serwisowy oraz skuteczna kontra) odwróciły wynik partii na korzyść JW (13:12). Po chwili rywale ponownie byli z przodu. Na szczęście po naszej stronie tempa nie zwalniał Oliva (16:15). Ważny atak z piłki przechodzącej skończył też Muzaj, co skłoniło Stelio De Rocco do wzięcia przerwy na żądanie (17:15). Atakujący JW powrócił na plac gry w dobrym stylu. Kiedy Mateusz Kowalski przestrzelił w ataku ze środka, jastrzębianie mieli już trzy 'oczka' w zapasie (20:17). Po czasie wziętym przez trenera gospodarzy, MKS wyrównał stan seta! Tym razem to Mark Lebedew zastosował ten sam manewr. Obie drużyny wymieniały regularne ciosy, a jako pierwsi piłki setowe w tej partii zyskali gospodarze. I oni też postawili pieczęć na wygranej w czwartym secie.
Początek tie-break’a należał do naszego zespołu, a ściślej do Olivy, który najpierw zaserwował tak, że piłka po przyjęciu przez Marcina Walińskiego zatrzymała się na suficie, a następnie posłał na stronę rywali kolejnego asa, tym razem już 'na czysto' (5:3). Ambitnie walczący będzinianie znów doprowadzili do wyrównania, a następnie wyszli na prowadzenie (5:7). Pomarańczowi jednak dotrzymali im kroku. Obie drużyny zmieniły się stronami przy minimalnej przewadze JW (8:7). Od tego momentu na boisku znów trwała walka cios za cios (11:11, 13:13). Wyniszczającą walkę na parkiecie lepiej przetrwali gospodarze, którzy po autowym ataku Quirogi wygrali piątego seta i całe spotkanie 3:2.
MVP spotkania wybrany został gracz gospodarzy Rafael Araujo Rodrigues.
Sklad Jastrzębskiego Węgla: Jason De Rocco (14), Grzegorz Kosok (11), Maciej Muzaj (14), Salvador Hidalgo Oliva (22), Wojciech Sobala (4), Lukas Kampa (3), Jakub Popiwczak (lbero) - Patryk Strzeżek (8), Rodrigo Quiroga, Dardan Lushtaku
Skład MKS-u Będzin: Jan Klobučar (17), Mateusz Kowalski (2), Rafael Araujo Rodrigues (20), Marcin Waliński (11), Bartłomiej Grzechnik (9), Łukasz Kozub (2), Michał Potera (libero) - Jonah Seif (3), Rafał Faryna (1), Mateusz Kowalski (2), Zlatan Jordanow (1)
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



