VI KOLEJKA PIŁKARSKIEJ EKSTRAKLASY <br /> ASYSTA MICHAŁA CHAŁBIŃSKIEGO
W miniony weekend rozegrano szóstą kolejkę piłkarskie ekstraklasy. W sobotnich spotkaniach nieźle zaprezentowali się 'nasi' zawodnicy, chociaż żaden z nich bramki nie zdobył. Asystę zanotował za to napastnik Górnika Zabrze Michał Chałbiński.
Górnik Zabrze - Odra Wodzisław - 2:0 (1:0)
W spotkaniu w Zabrzu zagrała trójka zawodników, która niegdyś grała w barwach drużyn z terenu Euroregionu Śląsk Cieszyński.
O ile jednak grający w barwach Odry, były gracz GKS-u Jastrzębie Sławomir Szary (rozegrał całe spotkanie) i wychowanek KS Nierodzim Jan Woś (pojawił się na boisku w 67 minucie) niczym specjalnym się nie wyróżnili (no może poza żółtą kartką jaką otrzymał Szary, za faul na Rafale Andraszaku), to bardzo dobrze spotkanie w barwach Górnika rozegrał wychowanek jastrzębskiej GKS-y Michał Chałbiński.
To on w 58 minucie spotkania podał do Krzysztofa Bukalskiego, który z 25 metrów strzelił na bramkę Odry. Piłka odbiła się jeszcze od któregoś z obrońców i wpadła do siatki.
Dwadzieścia minut później Chałbiński przeprowadził efektowny rajd, który zakończył strzałem z 16 m. Jednak bramkarz Odry, Mariusz Pawełek pewnie obronił. Kilkadziesiąt sekund później Chałbiński ponownie przegrał pojedynek z Pawełkiem.
W doliczonym czasie gry napastnik Górnika Zabrze został zmieniony przez Kamila Kuzerę.
Bramki: Wojciechowski (23), Bukalski (58)
GKS Katowice - Wisła Płock - 0:0
Zdobywca trzech bramek w poprzedniej kolejce Ireneusz Jeleń tym razem gola nie zdobył.
Wychowanek cieszyńskiego Piasta w spotkaniu przeciwko GKS-owi Katowice raził za to nieskutecznością. Dwukrotnie miał stuprocentowe sytuację, ale najpierw w 20 minucie strzelił obok bramki, a potem, w 45 minucie spotkania z 10 metrów posłał piłkę wysoko nad poprzeczkę.
Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski - Zagłębie Lubin - 3:1 (1:1)
W barwach Groclinu zagrali wychowanek szkółki piłkarskiej MOSiR Jastrzębie Marcin Radzewicz oraz były zawodnik KS Nierodzim Adrian Sikora.
Ten pierwszy grał od pierwszej minuty spotkania, dobrze prezentując się na lewej stronie pomocy. W 57 minucie spotkania przeprowadził efektowny rajd, wyłożył piłkę do Jacka Ziarkowskiego, ale napastnik Dyskobolii strzelił anemicznie i w dodatku niecelnie. W 72 minucie 'Radza' został zmieniony przez Marcina Nowackiego.
Z kolei Sikora wszedł na boisko na początku drugiej połowy zastępując Rafała Kaczmarczyka i zaraz potem został sfaulowany w polu karnym. Sędzia jednak nie podyktował rzutu karnego.
Pech dalej prześladował filigranowego napastnika rodem z Nierodzimia. Najpierw w 62 minucie bramkarz Zagłębia, Jakub Szmatuła cudem wybił piłkę po jego strzale, potem w 74 minucie boleśnie zderzył się z goolkiperem drużyny z Lubina, by w końcówce spotkania usłyszeć gwizdek sędziego gdy znalazł się na wątpliwej pozycji spalonej.



