WYGRANA Z GKS KATOWICE ZA TRZY PUNKTY
We wczorajszym meczu XIV kolejki siatkarskiej PlusLigi KS Jastrzębski Węgiel pokonał GKS Katowice 3:1 (25:15, 24:26, 25:19, 25:16).
Pierwszy punkt spotkania zdobył skutecznym blokiem Patryk Strzeżek. Autowy atak Rafała Sobańskiego oznaczał rezultat 3:1, ale katowiczanie szybko wyrównali (3:3). Po asie serwisowym Salvadora Olivy wynik brzmiał 5:4 dla Pomarańczowych. Skuteczna kontra w wykonaniu jastrzębian (Strzeżek) zwiększyła przewagę gospodarzy do dwóch 'oczek' (8:6). Dwupunktowa przewaga utrzymała się do stanu 10:8. Wtedy to przyjezdni zdobyli trzy punkty z rzędu (10:11). W tym momencie Mark Lebedew wziął czas, a po nim nasza ekipa zaczęła punktować. Kolejny as serwisowy w secie w wykonaniu Olivy zmusił trenera Piotra Gruszkę do wzięcia przerwy na żądanie (15:12). Po pauzie Kubańczyk dołożył kolejnego asa serwisowego (17:12). Za chwilę punktowym blokiem popisał się Lukas Kampa, który powstrzymał Karola Butryna (18:13). Efektowny i co najważniejsze efektywny atak Olivy z prawego skrzydła był równoznaczny z kolejną przerwą na żądanie szkoleniowca GKS-u (20:14). Po niej Scott Touzinsky sprytnie obił ręce blokujących katowickiej drużyny. Świetne zagrywki Kampy jeszcze bardziej zwiększyły różnicę punktową na korzyść JW (23:14). Ostatni punkt w tej odsłonie na swoje konto zapisał kapitan gospodarzy, popisując się skutecznym atakiem po skosie.
Drugą partię nasi siatkarze otworzyli punktowym blokiem autorstwa Grzegorza Kosoka. W początkowym fragmencie seta Oliva dwukrotnie zatrzymał blokiem Butryna. Akcje ze środka w wykonaniu Damiana Borucha skutkowały rezultatem 8:6. Po kolejnym bloku na Butrynie (11:7) trener Gruszka dokonał zmiany na pozycji atakującego. Na placu gry pojawił się Gert Van Walle. Belg nieźle wprowadził się na boisko. Po jego punktowej zagrywce rywale zbliżyli się na różnicę jednego punktu (14:13). Nasza drużyna znakomicie prezentowała się w kontrataku. Ilekroć piłka wracała na naszą stronę, potrafiliśmy zrobić z tego użytek. Trener Lebedew na chwilę wpuścił na plac gry Radosława Gila oraz Jasona De Rocco. Wkrótce katowiczanie po raz kolejny niebezpiecznie skrócili dystans punktowy (21:20), co skłoniło naszego trenera do wzięcia przerwy na żądanie. Po niej 'na posterunku' był Kosok, który potężnie zaatakował ze środka (22:20). W końcówce było nerwowo, ale akcja kapitana JW. dała gospodarzom dwa setbole (24:22). Za moment wrócił niepokój, bo w polu serwisowym gości zameldował się Paweł Pietraszko i asem wyprowadził swój zespół na prowadzenie (24:25). Potem Touzinsky pomylił się w ataku, a to oznaczało koniec seta i remis w meczu.
Trzecia część spotkania zaczęła się od udanej akcji Strzeżka. Skuteczność Borucha pozwoliła naszej drużynie objąć prowadzenie 3:2. Zespołem rywali w tym czasie dowodził już nowy rozgrywający Maciej Fijałek, który zmienił Marko Falaschiego. Od stanu 6:6 goście zaczęli seriami popełniać błędy w ataku (Bartłomiej Krulicki, Serhij Kapelus), a to skutkowało wynikiem 10:6 dla Pomarańczowych. Pojedynczy blok Borucha na Tomaszu Kalembce oznaczał wynik 12:8. Efektywność Touzinsky'ego w ofensywie (trzy udane akcje w krótkim odstępie czasu) umożliwiły naszemu zespołowi zyskanie pięciopunktowej przewagi (16:11). Katowiczanie nie zwiesili głów i przy serwisie Rafała Sobańskiego zbliżyli się na różnicę trzech punktów (18:15), chociaż wcześniej jastrzębianie prowadzili 18:12! Na szczęście wówczas ich serię przerwał Oliva. Czwarty as serwisowy Kubańczyka w tym spotkaniu oznaczał wynik 22:17. Wejście Jasona De Rocco na boisko umożliwiło miejscowym zyskanie pierwszych piłek setowych (24:19). W ostatniej akcji tej partii Pietraszko przestrzelił na zagrywce.
Początek czwartego seta to seria popsutych zagrywek z obu stron. Po wyrównanym wstępie, od stanu 5:5 jastrzębianie zaczęli budować przewagę. Duża w tym zasługa świetnie serwującego Kampy, ale i naszych blokujących, którzy raz po raz zatrzymywali Belga Van Walle. Trener gości ratował się przerwami na żądanie, ale na szczęście nie przyniosły one zamierzonego skutku (10:5). Blok Jastrzębskiego Węgla funkcjonował perfekcyjnie. Trener Gruszka powrócił do gry z Butrynem na ataku. Ale Pomarańczowi byli w takim 'gazie', że w pewnym momencie prowadzili już 14:7. Kiedy przewaga naszej drużyny wzrosła do ośmiu 'oczek' szkoleniowiec GKS-u zareagował kolejnym czasem. Gospodarze jednak nie zwolnili tempa i nadal regularnie punktowali. Na końcówkę seta trener Lebedew wpuścił na plac gry Gila oraz Marcina Bachmatiuka. Pierwsze piłki meczowe jastrzębianie zyskali za sprawą zepsutej zagrywki Sobańskiego. Za pierwszym razem rywale jeszcze się obronili, ale wobec potężnego ataku Olivy okazali się bezradni.
MVP spotkania wybrany został Patryk Strzeżek
Skład Jastrzębskiego Węgla: Scott Touzinsky (9), Grzegorz Kosok (10), Patryk Strzeżek (16), Salvador Hidalgo Oliva (20), Damian Boruch (10), Lucas Kampa (6), Jakub Popiwczak (libero) - Marcin Bachmatiuk, Radosław Gil, Jason de Rocco (2), Marcin Ernastowicz
Skład GKS Katowice: Rafał Sobański (9), Bartłomiej Krulicki (2), Karol Butryn (9), Serhij Kapelus (13), Tomasz Kalembka (4), Marco Falaschi (1), Adrian Stańczak (libero) - Gert van Walle (8), Bartosz Mariański (libero), Paweł Pietraszko (1), Maciej Fijałek (1), Michał Błoński (1)
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



