15-11-2015

WYJAZDOWA WYGRANA Z MISTRZEM POLSKI

Czwarty mecz Jastrzębskiego Węgla w bieżącym sezonie PlusLigi i czwarty pojedynek, który musiał rozstrzygnąć tie-break.
Po raz trzeci podopieczni Marka Lebedewa odnieśli w nim zwycięstwo, tym razem pokonując aktualnego Mistrza Polski - Asseco Resovię Rzeszów 3:2 (25:22, 14:25, 20:25, 25:21, 15:9).

Sobotnie spotkanie w Rzeszowie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy zwycięsko zakończyli trzy pierwsze akcje meczu. Przyjezdni szybko odrobili straty (4:4), jednak w szeregach mistrzów Polski na lewym skrzydle nieźle prezentował się Olieg Achrem. Jego świetna obrona umożliwiła naszym rywalom kontrę (zwieńczoną przez Aleksandra Śliwkę), po której zespoły zeszły na pierwsza przerwę techniczną przy stanie 6:8. Jastrzębianie za sprawą bloku Damiana Borucha ponownie doprowadzili do wyrównania (9:9). Później rywale co chwila odskakiwali na dwa punkty. Ten stan rzeczy zmieniło wejście Aleksandra Szafranowicza w pole serwisowe. Reprezentant Izraela posłał na stronę Resovii dwa asy serwisowego, po których przyjezdni objęli prowadzenie 14:13. Skuteczny atak bardzo dobrze spisującego się Patryka Strzeżka poprzedził drugą przerwą techniczną, na której Pomarańczowi prowadzili 16:15. Po pauzie miejscowi ponownie odskoczyli (18:20), ale wówczas zadziałał jastrzębski blok oraz skuteczna kontra (Strzeżek, Jason De Rocco), co skutkowało rezultatem 22:20 dla JW. Dwa bloki gości i znów był remis. Blok na Bartoszu Kurku, a następnie as Szafranowicza zamknęły partię na korzyść gości.

Na drugą partię nasza drużyna wyszła mocno podbudowana. Po bloku Borucha na Dawidzie Dryi jastrzębianie prowadzili 6:4. Niestety, później przyjezdnym przydarzyła się seria prostych błędów, która skutkowała utratą przewagi i wyjściem na prowadzenie mistrzów Polski (6:8). Po pierwszej przerwie technicznej jastrzębianie nadal grali nerwowo. Przy stanie 7:11 trener Mark Lebedew wziął przerwę na żądanie. Przy stanie 8:13 Szafranowicza na placu gry zastąpił De Rocco. Przełom w grze naszej drużyny jednak nie nastąpił. Na drugiej przerwie technicznej Asseco Resovia miała ośmiopunktową przewagę. Duża w tym zasługa świetnie serwującego Śliwki. Drugi zespół Ligi Mistrzów nie roztrwonił tak pokaźnej zaliczki punktowej i po bloku Bartosza Kurka na De Rocco rozstrzygnął seta na swoją korzyść.

Resoviacy rozpoczęli trzeciego seta mocnym akcentem, odrzucając od siatki naszych zawodników, a następnie stawiając szczelny blok. Przy stanie 4:7 jastrzębski szkoleniowiec dokonał zmiany na pozycji atakującego. Strzeżka zmienił Maciej Muzaj. Od stanu 6:9 jastrzębianie wygrali cztery akcje. Najpierw Dryja popsuł serwis, następnie Boruch zaatakował z przechodzącej, Michal Masný zmylił rywali atakując z drugiej piłki stojąc tyłem do siatki, a na koniec Nikolaj Penczew zaatakował w siatkę. Po akcji Muzaja przyjezdni prowadzili jeszcze 13:12, ale potem jastrzębianom mocno dał nam się we znaki znakomicie usposobiony na lewym skrzydle Penczew (15:18). Grę rzeszowian mocno uspokoili Fabian Drzyzga oraz Kurek. Końcówka tej partii była pokazem wielkich możliwości atakującego reprezentacji Polski Kurka. Kropkę nad 'i' postawił Bułgar Penczew.

Początkowy fragment czwartej partii był dla JW. obiecujący. Po asie serwisowym Wojciecha Sobali było 2:0, a jastrzębianie za sprawą Muzaja prowadzili jeszcze 5:4. Potem jednak dali o sobie znać Dryja i Kurek i już na pierwszej przerwie technicznej z przodu byli gospodarze (6:8). Skuteczna gra Muzaja w połączeniu z czujnością na siatce Sobali dały podopiecznym trenera Lebedewa prowadzenie 9:8. Bardzo dobrze w ofensywie spisywał się Muzaj (14:12). Na drugiej przerwie technicznej wynik brzmiał 16:13 dla jastrzębskiej drużyny. Przy stanie 17:14 siatkarze JW nie wykorzystali kontrataku, a po chwili w polu serwisowym pojawił się Penczew i… wyrównał stan seta. Na szczęście od tego momentu gospodarze zaczęli popełniać błędy, co skutkowało wynikiem 21:18. Chwilę potem świetne zagrywki Szafranowicza dały nam kolejne punkty. W ostatniej akcji seta Śliwka popsuł zagrywkę, a to oznaczało wygraną Jastrzębskiego Węgla do 21.  

Decydująca część meczu zaczęła się od prowadzenia jastrzębian 3:1. Gospodarze za sprawą Kurka wyrównali (4:4), a kiedy swoje dołożył do tego Penczew, na tablicy wyświetlił się rezultat 6:4 dla rzeszowian. Znakomita gra Pomarańczowych na kontrze pozwoliła odzyskać stratę, a następnie wyjść na prowadzenie 8:6. Po asie serwisowym Van Lankvelta wynik brzmiał 10:6.  W tym momencie trener Andrzej Kowal wziął przerwę na żądanie, co jednak nie przyniosło gospodarzom oczekiwanych skutków.  Po bloku na Kurku mecz zakończył się wygraną JW.
 
MVP meczu został wybrany Maciej Muzaj.


Skład Jastrzębskiego Węgla:Toontje Van Lankvelt (11), Damian Boruch (7), Michal Masný (1), Aleksander Szafranowicz (8), Wojciech Sobala (6), Patryk Strzeżek (12), Adrian Mihułka (libero) - Maciej Muzaj (16), Jason De Rocco (2), Radosław Gil, Konrad Formela (1)

Skład Asseco Resovii Rzeszów: Lukáš Ticháček (1), Aleksander Śliwka (9), Dmytro Paszyckij (9), Jochen Schöps (10), Olieg Achrem (4), Dawid Dryja (14), Krzysztof Ignaczak (libero) - Nikolaj Penczew (14), Bartosz Kurek (17), Fabian Drzyzga


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'