WYPOWIEDZI PO SOBOTNIM KONKURSIE PK W WIŚLE
23 lutego na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle Malince odbył się pierwszy z dwóch zaplanowanych tutaj konkursów zaliczanych do cyklu Pucharu Kontynentalnego w skokach narciarskich. W pierwszej serii na belce startowej zasiadło w sumie 60. zawodników. W serii finałowej wystąpiło 32.
Zawody wygrał Niemiec Danny Queck, który w pierwszej serii po skoku na odległość 124 metrów zajmował 7. pozycję. W serii finałowej skoczył 130,5 metra i zapewnił sobie pewną wygraną, zdobywając łącznie 252,6 punków. - Zawody były bardzo fajne, nie padał śnieg, nie wiało. Jestem szczęśliwy, że wygrałem i ponownie tutaj jestem - przyznał wczorajszy zwycięzca.
Skokami na odległość 125 i 126,5 metra i łączną notą 249,2 punktów drugie miejsce wywalczył Matic Benedik. - Warunki dziś były perfekcyjne, tak jak stan techniczny skoczni, nie wiało. Lubię takie konkursy, tak jak lubię skakać w Polsce. Podoba mi się atmosfera podczas konkursów i kibice dopingujący nas w trakcie zawodów - przyznał zadowolony Słoweniec.
Na najniższym stopniu podium stanął Krzysztof Biegun. Zawodnik SSL LZS Sokołów Szczyrk po pierwszej serii prowadził w zawodach. Ostatecznie po skokach na odległość 124,5 i 124 metra mając łączną notę 245,8 punktów zajął trzecie miejsce. To życiowy sukces Polaka. - Cieszę się, to były fajne zawody, bez wiatru, pogoda dopisała. To moje najlepsze miejsce w zawodach Pucharu Kontynentalnego. Spóźniłem drugi skok, za bardzo chciałem wygrać ale i tak cieszę się z trzeciego miejsca. Na jutro jestem nastawiony bojowo - zapewnił Biegun i dodał: - Dopiero się rozkręcam, mam nadzieję, że wyniki będę coraz lepsze. Od kiedy jestem w kadrze mam lepsze możliwości, lepszy sprzęt, staram się to wykorzystać.
Zawody podsumował także trener Klubu Sportowego Wisła Ustronianka. - To był konkurs na wysokim poziomie, panowały bardzo dobre warunki pogodowe. Znakomita postawa tegorocznego wicemistrza świata z konkursu drużynowego Krzysztofa Bieguna. Warto odnotować awans Jana Ziobro, który z 21 pozycji po pierwszej serii zaatakował i zawody ukończył na 6 miejscu. Z bardzo dobrej strony pokazał się także Grzegorz Miętus, to jest jeszcze junior, zajął 9 miejsce. Ogólnie można powiedzieć, że nasi zawodnicy zaprezentowali się bardzo dobrze. Zawiódł Łukasz Rutkowski. Także Aleksander Zniszczoł, który nie pokazał tych możliwości, jakie w nim drzemią. Myślę, że jutro będzie chciał się zrehabilitować i pokazać na "własnej" skoczni, że potrafi ładnie i daleko skakać. Pokaże lwi pazur - przyznał Jan Szturc.
Informacja prasowa: Katarzyna Koczwara (PZN)



