18-02-2023

ZWYCIĘSTWO NA ZAKOŃCZENIE RUNDY ZASADNICZEJ

W swoim ostatnim meczu fazy zasadniczej hokeiści JKH GKS Jastrzębie pokonali na wyjeździe GKS Tychy 4:3 (1:0, 2:0, 1:3) i... tym samym nie można wykluczyć, że to właśnie tyszanie będą naszym ćwierćfinałowym rywalem. Za 'ojca zwycięstwa' należy uznać bramkarza Bence Bálizsa, który mimo huraganowych ataków rywali aż do 53. minuty zachowywał czyste konto. Natomiast ostatecznie o tym, z kim zagramy o półfinał, przekonamy się w niedzielę.
 
Tradycyjnie już mecze dwóch ostatnich kolejek PHL odbywają się o tej samej porze. Dlatego też gospodarze piątkowego meczu toczyli korespondencyjny pojedynek z GKS Katowice, który nadzwyczaj wiele wysiłku włożył w pokonanie Zagłębia Sosnowiec. Jednak derby z podopiecznymi Róberta Kalábera nie układały się po ich myśli, mimo że jastrzębianie przyjechali na Stadion Zimowy bez kilku istotnych zawodników.
 
Choć w pierwszej i drugiej tercji więcej z gry wydawali się mieć rywale, to JKH GKS raz po raz punktował gospodarzy niczym wytrawny bokser. Nasza ofensywa (i... kontrofensywa) świetnie wykorzystywała doskonałą formę Bálizsa, który ofiarnie i szczęśliwie bronił jastrzębskiej bramki.

Wynik otworzył już w 7. minucie Ēriks Ševčenko, który po podaniu na wolne pole huknął bez zastanowienia z lewego skrzydła, pokonując Tomáša Fučíka. Gospodarze mieli znakomitą okazję do wyrównania jeszcze przed przerwą, ale zmarnowali ponad minutę gry w podwójnej przewadze. Ta oraz inne sytuacje zemściły się na przeciwniku w 31. minucie, gdy Radosław Nalewajka po świetnym wyłożeniu przez Hugo Jansonsa kropnął z okolic bulika obok Fučíka i podwyższył prowadzenie. W 33. minucie było już 0:3 i tym razem jastrzębianie udanie wykorzystali grę w przewadze, zaś wyrok wykonał Jansons.
 
Gdy w 47. minucie nasz zespół strzelił po ładnej akcji wykończonej przez Arkadiusza Kostka czwartego gola wydawało się, że jest 'po zawodach'. Niestety, goście zbyt szybko poczuli się zwycięzcami, a tlen gospodarzom podali dwiema karami Jauhenija Kamienieua. Bálizs w końcu skapitulował w 53. minucie, zaś na samym finiszu tyszanie dołożyli dwa trafienia ryzykownie grając bez bramkarza. Do wyrównania zabrakło im naprawdę niewiele...
 
W niedzielę w ramach ostatniej kolejki nasz zespół będzie odpoczywał, myślami będąc już przy play-off. Natomiast 'teoretyczni' rywale JKH z Katowic i Tychów pojadą odpowiednio do Torunia i Sanoka. Wszystko jeszcze jest możliwe.


Bramki:
0:1 (06.33) - Ēriks Ševčenko - Dominik Paś, Tuukka Rajamäki 
0:2 (30.30) - Radosław Nalewajka - Eduards Hugo Jansons, Dominik Jarosz
0:3 (32.16) - Eduards Hugo Jansons - Jozef Švec- Raivo Freidenfelds (5/4)
0:4 (47.18) - Arkadiusz Kostek - Maciej Urbanowicz, Tuukka Rajamäki 
1:4 (52.42) - Filip Komorski - Bartłomiej Jeziorski, Ondřej Šedivý (5/4)
2:4 (57.17) - August Nilsson - Jean Dupuy (6/4)
3:4 (58.42) - Bartłomiej Jeziorski - Ondřej Šedivý (6/5)


Skład JKH GKS Jastrzębie: Bence Bálizs - Olli-Petteri Viinikainen (2), Arkadiusz Kostek (2), Maciej Urbanowicz, Dominik Paś, Tuukka Rajamäki - Kamil Górny, Eduards Hugo Jansons, Mark Kaleinikovas, Jozef Švec, Lauri Huhdanpää - Ēriks Ševčenko (2), Jauhenij Kamienieu (4), Radosław Nalewajka, Dominik Jarosz, Łukasz Nalewajka oraz Raivo Freidenfelds, Antons Sinegubovs

Skład GKS Tychy: Tomáš Fučík - Bartłomiej Pociecha, Olli Kaskinen, Ondřej Šedivý, Filip Komorski, Bartomiej Jeziorski - Oskar Jaśkiewicz, Olaf Bizacki, Mateusz Gościński, Filip Starzyński, Szymon Marzec - Alexander Younan, August Nilsson, Christian Mroczkowski, Alexandre Boivin, Jean Dupuy - Emil Bagin (2), Jakub Bukowski, Jouka Juhola, Radosław Galant, Roman Szturc


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'