06-03-2022

ZWYCIĘSTWO PO TIE-BREAKU

We wczorajszym pojedynku XXII kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał GKS Katowice - 3:2 (25:23, 25:18, 22:25, 32:34, 15:12).
 
Początek pierwszej partii był wyrównany, choć obfitował w długie akcje. Wymiany punkt za punkt trwały do stanu po 10, aż na zagrywce pojawił się Jakub Macyra. Odrzucający serwis dawał miejscowym przewagę na kontrach, do których doprowadzali skutecznymi wyblokami, a Tomasz Fornal punktował atakami. Przy stanie 13:10 trener drużyny z Katowic poprosił o czas. Zaraz po przerwie nasz środkowy zepsuł zagrywkę, mimo to nasi siatkarze zdobywali kolejne punkty (15:11). Katowiczanie zerwali się do odrabiania strat (18:17). Potem nasz zespół szybko odzyskał czteropunktowe prowadzenie (22:18), by równie szybko go stracić (22:21). Po przerwie na żądanie Andrei Gardiniego goście doprowadzili do remisu. Ostatecznie jednak po ataku Jana Hadravy pierwsza partia padła łupem Jastrzębskiego Węgla.
 
Drugi set  to prawdziwy pokaz sił jastrzębskiej drużyny. Przy stanie 4:3 w polu serwisowym stanął Trévor Clevenot. Rywale zaczęli mieć olbrzymie problemy w przyjęciu, dzięki czemu gospodarze mieli okazje do wyprowadzania skutecznych kontr. Kiedy kolejna zagrywka okazała się być asem serwisowym, trener GKS-u zmuszony był wziąć czas, natomiast zaraz po nim to Jakub Macyra zdobył kolejny punkt, stawiając szczelny blok (8:3). Kolejne minuty gry opierały się na dwóch punktowych akcjach Jastrzębskiego Węgla przeplatanych kolejnymi dwoma katowiczan. Dłuższa seria zdobytych punktów przez naszych siatkarzy miała miejsce przy serwisie kapitana JW, Benjamina Toniuttiego. Wtedy to Łukasz Wiśniewski i jego skuteczne ataki ze środka zmusiły Grzegorza Słabego, do wzięcia drugiego już czasu (19:12). Jednak nasza drużyna pozostała skupiona do samego końca, który nadszedł po skutecznym ataku Stephena Boyera.
 
Inicjatywa na początku trzeciej odsłony została szybko przejęta przez drużynę z Katowic. Dzięki mocnej zagrywce Jakuba Jarosza, rywale prowadzili już 1:4. Miejscowi zdołali zniwelować trzypunktową stratę po skutecznym ataku Trévora Clevenota (6:6) czy następnie Łukasza Wiśniewskiego (7:7). Jednak inicjatywa nadal należała do gości. Przy stanie 8:12 Andrea Gardini, poprosił o czas. Związku z faktem, że jastrzębianie przez większość seta mieli problem z kończeniem pierwszej akcji, a katowiczanie starali się wykorzystać każdą szansę, przewaga przyjezdnych długo oscylowała pomiędzy dwoma, a trzema punktami. Dopiero w końcówce po efektywnych atakach Tomasza Fornala, gospodarze zdołali doprowadzić do remisu (19:19, 20:20). Niestety katowiczanie nie pozwoli naszej ekipie na przejęcie inicjatywy. Kluczową akcją okazał się skuteczny blok na Janie Hadravie przy stanie 21:23, kiedy serwował Damian Domagała. Nie pomógł czas wzięty przez trenera Gardiniego, ponieważ zaraz po nim nasz atakujący popełnił błąd w ataku.  Set zakończył nieudany atak Łukasza Wiśniewskiego.
 
Początek czwartej partii był wyrównany, drobna przewaga raz była po stronie Jastrzębskiego Węgla, raz po stronie GKS-u Katowice. Po punktowym ataku i kiwce, katowiczanie zdołali zbudować dwupunktowe prowadzenie (6:8), na co niezwłocznie zareagował Andrea GArdini, prosząc o przerwę. Rywale nie dali się wybić z rytmu. Zdołali zablokować atak Trévora Clevenota, a Jakub Szymański swoją zagrywką sprawił kolejny kłopot, z czego skorzystali na kontrze zawodnicy GKS-u (8:11). Odpowiedź na zniwelowanie trzypunktowej przewagi znalazł Jan Hadrava, skutecznie atakując, a po chwili posyłając asa, jednak katowiczanie szybko postawili się narzuconym warunkom i znów odskoczyli na kilka punktów. Do wyrównania doszło dopiero w końcowej fazie seta, kiedy to Rafał Szymura, zmieniający wówczas francuskiego przyjmującego, wyprowadził skuteczny atak (20:20). Następnie przy zagrywce Benjamina Toniuttiego to Tomasz Fornal swoim atakiem wyrównał wynik spotkania (23:23). Od tamtej pory kibice byli świadkami wyrównanej walki punkt za punkt, w której to katowiczanie mieli drobną przewagę, aż do szczęśliwego asa serwisowego Jakuba Macyry. To był krótki moment przewagi, dzięki której jastrzębianie mogli zakończyć mecz i wygrać za trzy punkty, jednak następna zagrywka naszego środkowego okazała się błędna, a drobna przewaga wróciła na stronę GKS-u. Partię zakończył atak Rafała Szymury, który wylądował na aucie.

Na szczęście w ostatnim secie jastrzębianie byli w stanie podnieść się i narzucić swoje warunki. Tomasz Fornal efektywnie ale też efektownie zdobył punkt atakiem z drugiej linii, następnie jastrzębianie zaliczyli punktowy blok, a chwilę potem Jan Hadrava posłał ciężką zagrywkę, z której na kontrze skorzystał Rafał Szymura (3:1). Szybką reakcją na to, co działo się na boisku, wykazał się Grzegorz Słaby. Trener drużyny z Katowic poprosił o czas, jednak naszego atakującego nie wybiło to z rytmu. Zaraz po wznowieniu gry udało mu się posłać asa. Kolejny punkt dla naszej drużyny zdobył w bloku Jakub Macyra, który niedługo później pojawił się w polu serwisowym, a przyjęcie zagrywki przechodzące na naszą stronę wykorzystał Tomasz Fornal (7:3). Drugi i ostatni czas w tym secie wykorzystał trener rywali, jednak do zmiany stron doszło niedługo potem, kiedy Tomasz Fornal powtórnie zapunktował w ataku (8:4). Prowadzenie w tym secie już do końca należało do Jastrzębskiego Węgla, a GKS był w stanie zbliżyć się do nas jedynie na dwa punkty, po asie serwisowym Gonzalo Quirogi (14:12). W reakcji na to, o czas poprosił Andrea Gardini. Decydującą partię i cały mecz zakończył skuteczny atak MVP tego pojedynku, Tomasza Fornala.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Jan Hadrava (18), Trévor Clevenot (13), Jakub Macyra (9), Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal (24), Łukasz Wiśniewski (13), Jakub Popiwczak (libero) - Eemi Tervaportti, Stephen Boyer (3), Rafał Szymura (8), Bartosz Cedzyński, Árpád Baróti

Skład GKS Katowice: Jakub Szymański (18), Marcin Kania (11), Jakub Jarosz (23), Gonzalo Quiroga (20), Piotr Hain (9), Micah Ma'a (2), Bartosz Mariański (libero) - Damian Domagała, Damian Kogut, Jakub Nowosielski


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'