01-02-2015

CENNA WYGRANA JASTRZĘBSKICH SIATKAREK

W rozegranym wczoraj meczu XVIII kolejki siatkarskiej I ligi kobiet KS Jastrzębie Borynia pokonał na własnym parkiecie KRS Ekstrim Gorlice - 3:2 (27:25, 20:25, 19:25, 26:24, 15:9).
Było to dziewiąte zwycięstwo podopiecznych Jarosława Bodysa w tym sezonie.

Już pierwszy set pokazał, że będzie to zacięta rywalizacja. Wszak jastrzębianki miały do wyrównania rachunki z pierwszej rundy, kiedy to w Gorlicach zostały wręcz zmiecione z parkietu.

Już pierwsza partia pokazała, że gospodynie tanio skóry nie zamierzają sprzedać. Bardzo dobry początek seta i wysokie prowadzenie 7:2 podrażniło jednak ekipę gości - gorliczanki szybko odrobiły straty i po kilku minutach to one prowadziły dwoma punktami (10:12). Od tego momentu set stał się bardzo wyrównany - drużyny na przemian obejmowały nieznaczne prowadzenie, ale w końcówce rozgrywki, przy stanie 20:22, jastrzębianki pokazały charakter zdobywając cztery punkty z rzędu. Pierwszy set zakończył się jednak grą na przewagi -  efektowne bloki i ataki towarzyszyły końcówce bardzo emocjonującego seta, który padł jednak łupem drużyny gospodarzy.

Drugi set lepiej rozpoczęły reprezentantki Ekstrimu, które objęły od początku lekką przewagę i przez większość seta utrzymywały ją na podobnym poziomie. Jastrzębianki - waleczne do końca - nie dały jednak rady skutecznie powalczyć w tym secie i przegrały do 20.

Trzeci set rozpoczął się podobnie do drugiego, kiedy to przewagę osiągnęły gorliczanki i mimo serii dobrych zagrywek Angeliki Wardęgi, po których Jastrzębie dogoniło punktowo ekipę gości to jednak Ekstrim powoli budował swoją przewagę. Na domiar złego w ekipie Jastrzębia zabrakło w tej części meczu dobrych i skutecznych ataków, natomiast dynamicznym gorliczankom wychodziło wszystko - nawet zagrywki, które po taśmie wpadały w pole gospodyń. Mimo odrobionych w końcówce kilku punktów set bardzo pewnie padł łupem gości.

Zmuszone do pogoni i walki choćby o jeden punkt jastrzębianki dobrze zaczęły czwartą partię - serwis Agnieszki Mitręgi oraz jej dobra gra w ataku przyczyniły się do objęcia prowadzenia przez KS Jastrzębie Borynia. W połowie seta na parkiecie zrobiło się dość nerwowo, a to za sprawą dyskusyjnej decyzji głównego sędziego. 
Od tamtego momentu mimo wyrównanej rywalizacji dało się wyczuć napięcie, które wpłynęło na wynik. Gdy przy stanie 20:24 i pierwszej piłce meczowej gorliczanek część z kibiców zaczęła przygotowywać się do wyjścia z hali stało się coś niesamowitego. Dobra zagrywka Mitręgi oraz gra na środku (także za sprawą bloków Sandry Osuchowskiej) doprowadziła nie tylko do wyrównania, ale ostatecznie do zwycięstwa 26:24.

Horror w końcówce czwartego seta wpłynął bardzo destrukcyjnie na drużynę gości, które w piątej, ostatniej partii spotkania praktycznie nie istniały na boisku. Jastrzębianki wykorzystały tę sytuację z zimną krwią szybko osiągając sporą przewagę i utrzymując ją już do końca spotkania.


Źródło: www.ks-borynia.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'