04-11-2017

COMARCH CRACOVIA WYGRYWA NA JASTORZE

Piątkowy wieczór nie był zbyt udany dla hokeistów JKH GKS Jastrzębie, którzy w przegranym 1:3 (0:0, 0:1, 1:2) meczu z Comarch Cracovią stracili nie tylko punkty, ale również swojego najlepszego napastnika, Tomáša Komínka.
 
W premierowej odsłonie starcia JKH - Cracovia kibice nie doczekali się goli. Nie oznacza to jednak, że z tafli wiało nudą. Wręcz przeciwnie. Od samego początku mecz był bardzo szybki, a pierwsze minuty przebiegały pod znakiem agresywnej gry gości. Już w czwartej minucie lód opuścił Tomáš Komínek, który po starciu przy bandzie zakończył spotkanie z podejrzeniem skręcenia kolana. Gospodarze swoje najlepsze sytuacje mieli w ostatnich minutach pierwszej tercji, gdy grali w przewadze czterech na trzech. Mimo dobrej wymiany podań jastrzębianom nie udało się przechytrzyć Rafała Radziszewskiego i swoich okazji miejscowi musieli poszukać w kolejnej części spotkania.
 
Przerwa nie ostudziła zapału obydwu ekip i po zmianie stron na tafli wciąż iskrzyło. W 24. minucie świetną szansę na otwarcie wyniku mieli gospodarze, ale Tomasz Kulas, który był faulowany nie wykorzystał rzutu karnego. Potem Leszek Laszkiewicz miał sytuację sam na sam z Radziszewskim i też jej  nie wykorzystał. To zemściło się w 32. minucie, gdy Tomáš Fučík pechowo wjechał z krążkiem do bramki po strzale Tomáša Sýkory. Po analizie wideo sędzia uznał bramkę dla gości.
 
Ostatnia tercja należała do Pasów, które nie miały najmniejszego zamiaru przegrać po raz trzeci z młodą drużyną JKH GKS Jastrzębie. W 49. minucie Cracovia prowadziła już 2:0, gdy sędziowie sygnalizowali karę dla zawodnika JKH, krążek pod poprzeczkę posłał Petr Šinágl. Nie minęła minuta, a było po wszystkim, gdy na 3:0 podwyższył Peter Novajovský. Gospodarze walczyli dzielnie do końca, ale czasu wystarczyło tylko na honorowe trafienie Martina Vozdeckiego, który strącił gumę po strzale z niebieskiej Jakuba Kubeša.
 
Trzy punkty zasłużenie pojechały pod Wawel, a jastrzębianie mają dwa dni na przygotowanie się do meczu z drugim finalistą z poprzedniego sezonu, GKS-em Tychy. Ten mecz już w najbliższą niedzielę w Tychach.


Bramki:
0:1 (31:40) - Tomáš Sýkora - Peter Novajovský
0:2 (48:39) - Petr Šinágl - Damian Kapica, Maciej Kruczek
0:3 (49:28) - Peter Novajovský - Krystian Dziubiński
1:3 (59:23) - Martin Vozdecký - Jakub Kubeš, Dominik Paś (5/4)


JKH GKS Jastrzębie: Tomáš Fučík - Jakub Michałowski, Ivan Jankovič, Leszek Laszkiewicz (4), Dominik Paś, Martin Vozdecký - Vladimír Lukíčik, Ján Homér (2), Kamil Wróbel, Tomáš Komínek, Richard Bordowski (4) - Jakub Kubeš, Jakub Gimiński (4), Radosław Nalewajka, Dominik Jarosz, Łukasz Nalewajka (2) - Patryk Matusik, Tobiasz Bigos, Krzysztof Bryk, Kamil Świerski, Tomasz Kulas

Comarch Cracovia: Radziszewski (Łuba) - Lukáš Zíb (2), Peter Novajovský,Tomáš Sýkora, Teddy Da Costa, Petr Kalus (2+10) - Bartosz Dąbkowski, Maciej Kruczek (4), Maciej Urbanowicz (2), Damian Słaboń, Damian Kapica (2) - Mateusz Rompkowski (2), Patryk Wajda, Petr ŠInágl, Krystian Dziubiński, Adam Domogała (2) - Patryk Noworyta, Rafał Dutka, Eryk Sztwiertnia, Paweł Zygmunt, Filip Drzewiecki (2)


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'