24-01-2021

DO ZERA Z UNIĄ OŚWIĘCIM

Drużyna JKH GKS Jastrzębie pokonała Re-Plast Unię Oświęcim - 4:0 (1:0, 2:0, 1:0) w meczu XXXI kolejki Polskiej Hokej Ligi.
Bohaterem spotkania był łotweski obrońca JKH Märis Jass, który strzelił gola i zaliczył dwie asysty.

Choć w pierwszej tercji więcej z gry wydawali się mieć goście, to JKH GKS zjeżdżał na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Zapewnił je gospodarzom już w 2. minucie Zackary Phillips, który strzałem z bliska nie dał szans Clake'owi Saundersowi. Poza tą sytuacją kilka wybornych okazji do wyrównania mieli wicemistrzowie Polski, ale albo nie sprzyjało im szczęście (np. w 5. minucie Gilbert Brule pomylił się o centymetry uderzając dosłownie z metra), albo świetnie bronił Patrik Nechvátal, który zatrzymał m.in. bombę Siemiona Garszyna z 13. minuty. Poza tym ta część meczu pełna była ostrej, męskiej walki cios za cios, a zawodnicy obu ekip nie unikali zaciekłych starć pod bandami.

Jeszcze więcej emocji przyniosła druga odsłona. Tym razem stroną przeważającą był nasz zespół, podkreślając przejęcie inicjatywy dwiema kolejnymi bramkami. Pierwsza z nich była zasługą Märisa Jassa i Jana Sołtysa. W 22. minucie Łotysz świetnie wykorzystał błąd rywala w defensywie, przejął krążek i wyłożył go młodszemu o 15 lat koledze, który znakomitym strzałem zmusił Saundersa do kapitulacji. W 25. minucie bliski powtórzenia tego wyczynu był Roman Rác, ale analiza video wykazała, że krążek po jego strzale nie znalazł drogi do bramki. W drugiej połowie tej tercji przewaga JKH GKS jeszcze wzrosła, w rezultacie czego bramkarz Unii miał pełne ręce roboty. Nie zdołali go wprawdzie pokonać kolejno Martin Kasperlík (33. minuta - sam na sam), Jan Sołtys (34.) i Roman Rác (35. - słupek), ale w końcu metodę znalazł Kamil Wałęga, który w przedostatniej minucie drugiej odsłony wykorzystał celne podanie Sołtysa zza bramki. Ogólnie rzecz ujmując, w tej tercji byliśmy świadkami kawałka naprawdę znakomitego, szybkiego hokeja z obu stron, choć zwycięsko z tej bitwy wyszli jastrzębianie.

W trzeciej tercji emocje nieco opadły. Gospodarze skupili się na podtrzymaniu korzystnego wyniku, natomiast z gości wyraźnie uszło powietrze. Co gorsza dla nich, liderowi dopisywało także szczęście. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w 43. minucie, kiedy to Märis Jass zdołał pokonać Saundersa strzałem... zza bramki, posiłkując się nieco przypadkowym rykoszetem. Na finiszu zawodów nie mający już nic do stracenia goście odważniej ruszyli do przodu, celem zdobycia choćby honorowego trafienia. Niestety dla nich, znakomicie dysponowany Patryk Nechvátal wygrał pojedynki zarówno z Eliezerem Sherbatovem (49. minuta), jak i z Luką Kalanem (57. minuta).

Zwycięstwo nad mocnym rywalem, z którym na dodatek niebawem zagramy w finale Pucharu Polski, bardzo cieszy. Niemniej, już teraz należy o nim zapomnieć, bowiem za niespełna dwie doby na Jastorze zamelduje się Tauron Podhale Nowy Targ.


Bramki:
1:0 (01.14) - Zackary Phillips - Märis Jass, Martin Kasperlík
2:0 (21.59) - Jan Sołtys - Märis Jass
3:0 (38.08) - Kamil Wałęga - Jan Sołtys
4:0 (42.43) - Märis Jass - Dominik Jarosz


Skład JKH GKS Jastrzębie: Patrik Nechvátal - Mateusz Bryk, Kamil Górny, Dominik Paś, Maciej Urbanowicz, Marek Hovorka (2) - Ēriks Ševčenko, Arkadiusz Kostek, Martin Kasperlík, Roman Rác, Zackary Phillips - Märis Jass (2), Marcin Horzelski, Kamil Wałęga (2), Jan Sołtys, Kamil Wróbel - Jakub Michałowski, Jakub Gimiński, Radosław Nalewajka (2), Dominik Jarosz, Patryk Pelaczyk

Skład Re-Plast Unii Oświęcim: Clarke Saunders - Krzysztof Dudkiewicz, Patrik Luža, Brett McKenzie (2), Luka Kalan, Gilbert Brule - Victor Bartley (4), Klemen Pretnar, Eliezer Sherbatov, Teddy Da Costa, Danił Oriechin - Peter Bezuška, Miroslav Zaťko, Siemion Garszin, Aleksiej Trandin, Gregor Koblar - Miłosz Noworyta, Adrian Prusak, Sebastian Kowalówka, Łukasz Krzemień, Martin Przygodzki


Źródlo: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'