28-02-2022

DRUGA WYGRANA JKH W ĆWIERĆFINALE

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie odnieśli w niedzielny wieczór niezwykle cenne wyjazdowe zwycięstwo, po dogrywce pokonując w trzecim spotkaniu ćwierćfinałowym Energę Toruń 3:2 (1:0, 1:1, 0:1, d. 1:0). Wygrana daje podopiecznym Róberta Kalábera prowadzenie 2-1 w rywalizacji o strefę medalową. Warto dodać, że naszą drużynę wspierała na Tor-Torze znakomicie dopingująca grupa kibiców z Jastrzębia.
 
Na otwarcie wyniku czekaliśmy do 10. minuty, gdy obie drużyny grały w osłabieniu po karach dla Pawła Jelszańskiego i Roberta Arraka. Wówczas to po wygranym wznowieniu guma trafiła do Kamila Górnego, który kapitalnym uderzeniem z dystansu nie dał szans Mateuszowi Studzińskiemu.
 
Na początku drugiej tercji jastrzębianie nie wykorzystali dwóch przewag, za co rywale 'zemścili się' w 27. minucie, kiedy to pod koniec drugiego z wykluczeń z kontrą poszedł Roberta Arrak. Estończyk został sfaulowany tuż przed Patrikiem Nechvátalem, w związku z czym sędziowie podyktowali rzut karny. Wyrok wykonał sam poszkodowany i tym samym doprowadził do remisu. W 29. minucie w jednej akcji dwukrotnie zahaczył rywali Egils Kalns, za co otrzymał dwie kary mniejsze. Jego koledzy nie tylko zdołali wybronić się w ciągu tych czterech minut, ale na dodatek odzyskali prowadzenie, gdy po kontrze Radosław Nalewajka świetnie zza bramki wystawił gumę Dominikowi Pasiowi, a ten nie zmarnował kapitalnej okazji.
 
W trzeciej odsłonie ambitni torunianie starali się za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania, ale aż do 60. minuty nie potrafili znaleźć metody na Nechvátala. Na trzy minuty przed syreną dość dyskusyjną karę otrzymał Radosław Nalewajka, w efekcie czego jastrzębianie musieli bronić się w czterech. Energa nie wykorzystała tej przewagi, ale tuż po niej zdołała dopiąć swego, kiedy to Robert Karczocha w zamieszaniu podbramkowym przedłużył nadzieje gospodarzy.
 
Remis 2:2 oznaczał już drugą dogrywkę w jastrzębsko-toruńskiej rywalizacji. Grające po czterech ekipy grały dość zachowawczo, przez co szans na gola było jak na lekarstwo. W końcu w 72. minucie Robert Kaláber poprosił o czas, rozrysował zawodnikom schemat akcji i... ruszyło. Mistrzowie Polski przejęli inicjatywę, czego rezultatem był zwycięski gol Mateusza Bryka i szalona radość całej naszej drużyny.
 
Dzisiaj czwarte spotkanie o półfinał. Miejmy nadzieję, że również 28 lutego JKH GKS Jastrzębie zdobędzie Tor-Tor i dzięki temu powróci na Jastor ze znakomitą zaliczką przed piątym pojedynkiem.


Bramki:
0:1 (09.04) - Kamil Górny - Mateusz Bryk, Martin Kasperlík (4/4)
1:1 (26.35) - Robert Arrak (rzut karny)
1:2 (30.22) - Dominik Paś - Radosław Nalewajka, Siarhiej Bahałejsza (4/5)
2:2 (59.41) - Robert Korczocha - Michaił Szabanow, Jegor Szkodienko
2:3 (73.24) - Mateusz Bryk - Roman Rác, Martin Kasperlík (4/4)


Skład JKH GKS Jastrzębie: Patrik Nechvátal - Ēriks Ševčenko, Marcin Horzelski, Artūrs Ševčenko (2), Vitālijs Pavlovs, Frenks Razgals - Kamil Górny (2), Mateusz Bryk (2), Martin Kasperlík, Roman Rác, Egils Kalns (4) - Arkadiusz Kostek, Siarhiej Bahałejsza, Radosław Nalewajka (2), Dominik Paś, Gleb Bondaruk - Pawieł Jełszańskij (2), Jauhenij Kamieniu, Łukaz Nalewajka, Dominik Jarosz, Marcin Płachetka

Skład KH Energa Toruń: Mateusz Studziński - Jegor Szkodienko, Adrian Jaworski, Lauri Huhdanpää, Robert Arrak (2), Michaił Szabanow - Danił Kuraszow, Aliaksandr Szkrabau, Wadim Wasjonkin, Kamil Kalinowski, Michał Kalinowski - Dmitrij Kozłow (2), Aleksandr Rodionow, Henri Limma, Robert Korczocha, Mikołaj Syty (2) - Oskar Bajwenko, Bartosz Skólmowski, Michał Zając, Jegor Rożkow, Dominik Olszewski (2)


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'