31-01-2021

DWA PUNKTY W DEBIUCIE ANDREI GARDINIEGO

W meczu 23. kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe  GKS Katowice 3:2 (25:23, 23:25, 25:20, 26:28, 15:9).
 
Pierwszy punkt w sobotnim spotkaniu zdobył Adrian Buchowski, który wygrał 'przepychankę' na siatce z naszymi blokującymi. Mocne ciosy w ataku ze strony Mohameda Al Hachdadiego oraz Tomasza Fornala skutkowały wynikiem 5:3 dla naszej drużyny. Kiedy Jakub Jarosz wyraźnie pomylił się w ataku na tablicy pojawił się rezultat 7:3. Po czasie wziętym przez szkoleniowca gospodarzy GKS zrobił przejście. Nasz zespół nie zwalniał jednak tempa. Jastrzębski Węgiel świetnie prezentował się w obronie, a następnie skuteczne interwencje defensywne zamieniał na punkty w kontrze. Znakomicie spisywał się zwłaszcza Fornal (14:9). Lukas Kampa uruchamiał wszystkie strefy, a jego egzekutorzy nie mylili się w ofensywie (16:11). Przy zagrywce Kamila Kwasowskiego GKS rozpoczął pościg za naszym zespołem i niebezpiecznie zbliżył się punktowo (17:16). Przerwa na żądanie debiutującego w roli trenera JW Andrei Gardiniego odniosła zamierzony skutek - nasi siatkarze przerwali serię katowiczan. Gospodarze jednak nie zamierzali odpuścić i doprowadzili do remisu (21:21). 'Pomarańczowi' znów odskoczyli, ale miejscowi raz jeszcze wyrównali stan seta (23:23). Piłkę setową zapewnił naszej ekipie Jurij Gładyr, a w ostatniej akcji tej odsłony Kwasowski pomylił się w ataku.
 
Druga partia rozpoczęła się od udanego bloku Fornala. Następnie swoją zagrywkę 'włączył' Rafał Szymura, co skutkowało wynikiem 3:0. Od stanu 6:3 GKS uruchomił swój blok i mieliśmy remis. Dobrą passę gospodarzy przerwał sprytną 'kiwką' Szymura. Od tego momentu znów obserwowaliśmy wymianę ciosów. Żadna z ekip nie była w stanie wypracować większej aniżeli jednopunktowa przewagi. Nasza gra w ofensywie nadal opierała się na skutecznym Al Hachdadim. Dwie doskonałe akcje z szóstej strefy – najpierw autorstwa Szymury, a następnie Fornala, złożyły się na dwupunktowe prowadzenie naszej drużyny (16:14). Kiedy Al Hachdadi po raz kolejny efektywnie zwieńczył kontratak, goście mieli już trzy punkty zapasu (18:15). Niestety, jastrzębianie nie utrzymali tej  w miarę bezpiecznej przewagi (od 18:21 do stanu 20:21). Po czasie wziętym przez naszego szkoleniowca Emanuel Kohút zaserwował w siatkę, ale wkrótce gospodarze doprowadzili do remisu.  Stało się tak przy nieprzyjemnym serwisie Jana Firleja (22:22). Tym razem przerwa na żądanie trenera JW nie wybiła z rytmu rozgrywającego GKS-u. Katowiczanie jako pierwszy zyskali setbole (22:24). Jastrzębianie raz zdołali się wybronić, ale wobec ataku Jarosza okazali się bezradni.
 
Trzecią odsłonę jastrzębianie rozpoczęli od prowadzenia 4:2, a spora w tym zasługa Fornala oraz Łukasza Wiśniewskiego, którzy dobrze popracowali blokiem (6:3). Kiedy swoje w ofensywie dołożyli Al Hachdadi oraz Szymura, rezultat brzmiał 8:4. Podobnie jak w poprzednich partiach znów zagrywką dał nam się we znaki Firlej (10:7). As serwisowy Szymury nieco ostudził zapędy katowiczan (12:7). Gieksa znów nie złożyła broni i naciskała na nasz zespół (15:13). Nasi siatkarze nadal jednak trzymali na dystans (17:13). Kiedy wreszcie Gładyr dwukrotnie zatrzymał na siatce Miłosza Zniszczoła, mieliśmy wynik 20:14. Nasz zespół do końca kontrolował wydarzenia na boisku i po akcji, w której Adrian Buchowski zaserwował w aut objął prowadzenie w meczu.
 
Początek czwartego seta to znów regularna bitwa, w której po naszej stronie w bloku błyszczał Gladyr (7:7). Kiedy skuteczny blok dołożył tez Szymura i goście wyszli na prowadzenie 9:8. Chwilę potem nasz przyjmujący dołożył asa (11:9). Jak to już miało miejsce wcześniej, GKS znów wywarł presję na naszej drużynie (12:12). Ważna wymiana zakończona atakiem Al Hachdadiego w sam narożnik boiska, oznaczała wynik 15:13, ale chwilę potem znów był remis. Jastrzębski Węgiel jednak nie tracił pewności siebie (19:16). Pomimo kontrowersji sędziowskiej i niesłusznie odebranemu punktowi (20:19), jastrzębianie grali swoje (23:21). Nasza drużyna zyskała meczbole (24:23), ale gospodarze wyszli z opresji i za chwilę to oni byli na czele (24:25). Jastrzębianie wyrównali, ale w następnej akcji gospodarze mieli kolejnego setbola. I tym razem nasi siatkarze się wybronili. Niestety kolejny dwie akcje padły łupem katowiczan.
 
Decydująca partia zaczęła się po myśli naszego zespołu (3:1, 4:2). Zaciekle walczący gospodarze odrobili starty, ale na nasze szczęście skutecznie atakował MVP tego pojedynku Rafał Szymura. Kiedy Gładyr zatrzymał blokiem Kwasowskiego było 8:5. Po zmianie stron kapitan JW raz jeszcze popisał się blokiem, powstrzymując tym razem Jarosza (9:5). Błąd Buchowskiego w ataku był równoznaczny z wynikiem 11:6. Trzynasty punkt przy ośmiu 'oczkach' rywali zapewnił gościom Fornal, a piłkę meczową asem Al Hachdadi. W ostatniej akcji meczu Fornal zatrzymał blokiem Kwasowskiego.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Rafał Szymura (19), Jurij Gładyr (11), Mohamed Al Hachdadi (24), Tomasz Fornal (17), Łukasz Wiśniewski (9), Lukas Kampa (3), Jakub Popiwczak (libero) - Jakub Bucki, Grzegorz Kosok

Skład GKS Katowice: Kamil Kwasowski (18), Miłosz Zniszczoł (7), Jakub Jarosz (22), Adrian Buchowski (14), Emanuel Kohút (10), Jan Firlej (4), Dustin Watten (libero) - Kamil Drzyzga, Jakub Nowosielski


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'