Olimpiada Samorządowa
badminton
baseball
gimnastyka sportowa
gry karciane
hokej na lodzie
hokej na trawie
inne
jeździectwo
kolarstwo
koszykówka
lekkoatletyka
modelarstwo
narciarstwo alpejskie
narciarstwo klasyczne
piłka nożna
piłka ręczna
pływanie
siatkówka
skiboby
snowboard
sporty motorowe
sporty walki
strzelectwo
szachy
tenis stołowy
tenis ziemny
łucznictwo
łyżwiarstwo figurowe
06-01-2024
DWA PUNKTY W SOSNOWCU
JKH GKS Jastrzębie nadal niepokonany w 2024 roku, choć... po niespełna trzech kwadransach spotkania w Sosnowcu niełatwo było o optymizm. W piątkowy wieczór na Stadionie Zimowym podopieczni Róberta Kalábera pokazali kawał hokejowego charakteru, odwracając wynik ze stanu 0:2 na 3:2. Dzięki temu nasz zespół dopisał do swojego konta dwa cenne punkty zdobyte na obiekcie rywala, który w ostatnim czasie napsuł krwi całej czołówce Tauron Hokej Ligi.
Piątkowe spotkanie rozpoczęło się od obustronnych ciosów, przy czym więcej z gry wydawali się mieć nasi zawodnicy. Niestety, już podczas pierwszej kary dla jastrzębian Nikita Bucenko zdołał dobić z bliska strzał Damiana Tyczyńskiego i tym samym otworzył wynik meczu. Nie minęła nawet minuta i na tablicy pojawił się wynik 2:0 dla Zagłębia po tym, jak Witalij Andriejkiw wyłożył gumę do znajdującego się tuż przed Jakubem Lackoviciem Patryka Krężołka, a ten dopełnił dzieła.
Od tego momentu podopieczni Róberta Kalábera rozpoczęli regularne oblężenie bramki gospodarzy, w której kapitalnie spisywał się zaledwie 20-letni gdynianin Mikołaj Szczepkowski. Urodzony w 2003 roku golkiper wygrywał kolejne pojedynki z naszą ofensywą, choć trzeba przyznać, że aż do ostatniego kwadransa dopisywało mu także nieco szczęścia, jak przy uderzeniu w słupek Arkadiusza Kostka z drugiej tercji.
Na otwarcie rezultatu po stronie gości czekaliśmy do wspomnianej na wstępie 45. minuty. Wówczas to Arkadiusz Kostek popisał się świetnym podaniem do Dominika Pasia, a ten wykorzystał dosłownie odrobinę wolnego miejsca i napoczął rywala. Gol dodał przyjezdnym nadziei na punkty, choć faktem jest, że za kluczowy moment należy uznać także przetrzymanie podwójnego osłabienia z 47. i 48. minuty. Oblężenie przyniosło wreszcie skutek w 57. minucie, gdy po zagraniu Rastislava Špirko Filip Starzyński wyrównał stan meczu uderzeniem... tyłem do bramki. To bez wątpienia był jeden z „brzydkich i bardzo cennych goli”, o które do swoich zawodników wielokrotnie apelował Róbert Kaláber.
Remis oznaczał dogrywkę, w której jako pierwsi bliscy rozstrzygnięcia byli gospodarze, gdy Michał Naróg nie zdołał pokonać Lackovicia w sytuacji sam na sam. To zemściło się na Zagłębiu w 64. minucie, kiedy to Tuukka Rajamäki wziął na siebie dwóch sosnowiczan, zrobił miejsce Emilowi Baginowi, a ten skutecznie podpisał listę strzelców i zapewnił jastrzębianom dwa punkty.
Warto na koniec dodać, że na Stadionie Zimowym rolę rezerwowego bramkarza JKH GKS Jastrzębie pełnił urodzony w 2007 roku wychowanek Akademii JKH Kacper Michalski.
W kolejnym spotkaniu JKH GKS Jastrzębie podejmie na Jastorze PZU Podhale Nowy Targ. Zapraszamy na godz. 17:00!
Bramki:
1:0 (10.47) - Nikita Bucenko - Damian Tyczyński (5/4)
2:0 (11.25) - Patryk Krężełok - Witalij Andrejkiw, Roman Szturc
2:1 (44.39) - Dominik Paś - Arkadiusz Kostek
2:2 (56.53) - Filip Starzyński - Rastislav Špirko, Emil Bagin
2:3 (63.33) - Emil Bagin - Tuukka Rajamäki, Filip Starzyński
Skład JKH GKS Jastrzębie: Jakub Lackovič - Arkadiusz Kostek, Patryk Wajda, Maciej Urbanowicz, Dominik Paś, Szymon Kiełbicki - Olli-Petteri Viinikainen (2), Emil Bagin, Rastislav Špirko, Dominik Jarosz, Marcin Kolusz - Kamil Górny (2), Jakub Martiška, Robert Arrak (2), Filip Starzyński (2), Tuukka Rajamäki - Jake Hamilton, Jauhenij Kamienieu, Radosław Nalewajka, Łukasz Nalewajka, Michał Zając
Skład Zagłębia Sosnowiec: Mikołaj Szczepkowski - Oskar Krawczyk, Jakub Šaur, Roman Szturc, Olli Valtola (4), Patryk Krężołek - Marek Charvát, Witalij Andrejkiw, Arkadiusz Karasiński, Damian Tyczyński, Dominik Nahunko (2) - Michał Naróg, Michał Kotlorz, Riley Lindgren, Nikita Bucenko (2), Riley Stadel - Andrzej Stojek, Tomasz Kozłowski, Kamil Sikora



