FATALNE KOŃCÓWKI JW
Pierwszej porażki w sezonie doznali siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy przegrali we własnej hali przegrali ze Stocznią Szczecin 0:3 (22:25, 24:26, 25:27).
Dzisiejsze spotkanie poprzedziła miła uroczystość. Prezes Klubu Adam Gorol w towarzystwie pełnomocnik zarządu Klubu ds. Pauliny Pawliczek uhonorowali mistrzów świata z Turynu z zespołu gości – MVP turnieju Bartosza Kurka oraz asystenta pierwszego trenera reprezentacji Michała Mieszko Gogola.
Pierwszy punkt w meczu zdobył po ataku z lewego skrzydła Christian Fromm. Niemiecki przyjmujący w początkowym fragmencie ligowego pojedynku był najczęściej punktującym graczem JW. To dzięki niemu nasi siatkarze w pierwszej fazie pojedynku odwrócili niekorzystny wynik i ponownie objęli prowadzenie (10:9). W kolejnej części seta Lukas Kampa zaczął częściej uruchamiać w ofensywie Dawida Konarskiego, który nie zawodził (14:12, 15:13). As serwisowy Juliena Lyneela dał 'Pomarańczowym' trzypunktowe prowadzenie (16:13). W zespole gości - zgodnie z przewidywaniami - nie do zatrzymania był Bartosz Kurek. Kiedy Lyneel sprytnie ominął blok MVP mistrzostw świata, jastrzębianie odskoczyli na cztery punkty (20:16). To oznaczało przerwę na żądanie trenera ekipy ze Szczecina. Wkrótce do tego samego manewru dwukrotnie musiał uciekać się nasz szkoleniowiec, gdyż Stocznia przy zagrywce Aleksandra Maziarza zmniejszyła straty do jednego 'oczka', a następnie wyszła na prowadzenie. Do tego swoje dołożyli Kurek i Nicholas Hoag i nasi rywale zyskali piłki setowe przy stanie 21:24. Wykorzystali drugą z nich, kiedy w polu zagrywki błąd popełnił Kampa.
Początek drugiego seta należał do szczecinian, w szeregach których brylował Hoag (3:1). Pomarańczowi odwrócili rezultat na swoją korzyść za sprawą skutecznego w ataku Lyneela oraz Kampy, który dołożył asa (9:7). Dwupunktowy zapas miejscowi utrzymali do stanu 12:10, ale po asie serwisowym Mateja Kazijskiego siatkarze ze Szczecina ponownie wyszli na prowadzenie (12:13). Na szczęście Pomarańczowi nie zwiesili głów, tylko odpowiedzieli tym samym. As Dawida Konarskiego oznaczał rezultat 16:14. Niestety, dobrze dysponowani rywale ponownie odwrócili losy tej odsłony, a stało się to głównie za sprawą dwóch asów Hoada (17:18). Przy stanie 19:21 'Fefe' De Giorgi wziął czas, po którym jastrzębianie odrobili straty. Niestety w końcówce ponownie lepsi okazali się przyjezdni, a ostatni punkt asem serwisowym zdobył Kurek.
Podbudowani dwoma wygranymi partiami siatkarze ze Szczecina w świetnym stylu otworzyli również trzeciego seta (0:4). Za moment było jeszcze gorzej (2:6). Na szczęście nasz zespół nie odpuścił i rozpoczął mozolne odrabianie strat (6:6). Nieźle funkcjonowało prawo skrzydło z Konarskim i to głównie za jego sprawą jastrzębianie zyskali dwupunktowe prowadzenie (10:8). Po udanych akcjach Fromma jastrzębianie odskoczyli na trzy 'oczka' (15:12, 17:14). Ta przewaga została zniwelowana przez gości za sprawą świetnie serwującego Kanadyjczyka Hoaga (17:16). Efektowny blok Grzegorza Kosoka na Kazijskim ponownie pozwolił naszej ekipie wziąć 'głębszy oddech' (20:17), jednak goście zerwali się do odrabiania strat i znów doszli jastrzębian na dystans jednego punktu. Kiedy po bloku na Kurku Pomarańczowi, przy stanie 24:21, zyskali piłki setowe wydawało się, że ta partia musi paść łupem gospodarzy. Niestety, 'stoczniowcy' wybronili cztery piłki setowe, a sami wykorzystali pierwszą nadarzającą się okazję do skończenia meczu.
MVP meczu wybrany został Bartosz Kurek
Skład Jastrzębskiego Węgla: Julien Lyneel (7), Grzegorz Kosok (7), Dawid Konarski (12), Christian Froom (19), Piotr Hain (6), Lukas Kampa (2), Jakub Popiwczak (libero) - Paweł Rusek, Nikodem Wolański
Skład Stoczni Szczecin: Simon van de Voorde (9), Łukasz Żygadło, Matej Kazijski (10), Janusz Gałązka (6), Bartosz Kurek (17), Nicholas Hoag (16), Nicolas Rossard (libero) - Aleksander Maziarz (1), Nikołaj Penczew, Adrian Mihułka (libero), Bartłomiej Kluth
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



