31-10-2020

HAT-TRICK ZACKAREGO PHILLIPSA

Na pierwszą w trakcie sezonu ekstraligowego przerwę reprezentacyjną hokeiści JKH GKS Jastrzębie udadzą się w wybornych nastrojach. W piątkowy wieczór nasz zespół zdobył katowicką 'Satelitę', wygrywając 5:2 (2:2, 2:0, 1:0). Zarazem podopieczni Róberta Kalábera przerwali serię zwycięstw miejscowego GKS-u. Bohaterem derbów okazał się posiadacz najlepiej wyćwiczonego nadgarstka w Polsce, Zack Phillips! Co ciekawe, dwa dni temu Kanadyjczyk obchodził swoje 28. urodziny. Sto lat i... sto bramek dla JKH GKS Jastrzębie!
 
Jastrzębianie nie mogli lepiej rozpocząć piątkowych derbów, bowiem już w 2. minucie przy pewnej dozie szczęścia wynik otworzył Radosław Sawicki, a udział przy tej bramce miał Maciej Urbanowicz. Pikanterii dodaje fakt, że obaj panowie trafili do JKH GKS z... Katowic. Prowadzenie goście zdołali utrzymać tylko do 13. minuty, kiedy to podczas kary dla Dominika Jarosza stan rywalizacji wyrównał Patryk Krężołek. Pięć minut później Patrik Nechvátal skapitulował po raz drugi po uderzeniu z dystansu Patryka Wajdy. Wydawało się, że to podopieczni Piotra Sarnika zjadą do szatni z korzystnym wynikiem, ale w ostatniej minucie na 2:2 wyrównali wspólnie Marcin Horzelski i Kamil Wałęga.

Druga i trzecia tercja miały jednego bohatera - Zacka Phillipsa. Kanadyjczyk pokazał, że jeśli chodzi o pewne elementy gry w ofensywie, to... po prostu trzeba się z tym urodzić. Nie było tak, że Zackary (bo tak naprawdę ma na imię nasz napastnik) dostał gumę przed linią bramkową i pakował ją do pustaka. Wręcz przeciwnie - Phillips, choć nie jest zawodnikiem bazującym na szybkości, za sprawą kapitalnych umiejętności operowania kijem oraz przeglądu sytuacji zostawiał rywali za sobą i umieszczał krążek dokładnie w tym miejscu bramki, w którym nie spodziewał się go widzieć Juraj Simboch. W 22. minucie Phillips ukłuł podczas gry w pięciu na czterech, a dziesięć minut później całkowicie na własną rękę podwyższył prowadzenie jastrzębian. Gospodarze starali się zniwelować straty, próbując wykorzystać kolejne minuty kar dla JKH GKS (w tym również w pięciu na trzech), ale tego dnia Nechvátal nie dał się już pokonać. Rezultat w ostatniej sekundzie ustalił Phillips, uderzając z naszej tercji do opuszczonej już bramki Katowic i tym samym kompletując swojego pierwszego hat-tricka w ekstralidze.

Teraz przed naszym zespołem kilkanaście dni przerwy od ekstraligi. Czterech zawodników oraz trener Róbert Kaláber rozpoczyna w niedzielę zgrupowanie kadry na Jastorze, zaś pozostali po dwóch dniach wolnego wrócą do pracy pod wodzą Rafała Bernackiego. Kolejnym spotkaniem JKH GKS Jastrzębie będzie zaległy mecz ze Stoczniowcem Gdańsk.


Bramki:
0:1 (01.42) - Radosław Sawicki - Maciej Urbanowicz, Marek Hovorka
1:1 (12.46) - Patryk Krężołek - Mateusz Michalski, Maciej Kruczek (5/4)
2:1 (18.05) - Patryk Wajda - Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut
2:2 (19.11) - Marcin Horzelski - Kamil Wałęga, Dominik Paś
2:3 (21.00) - Zackary Phillips - Māris Jass, Martin Kasperlík (5/4)
2:4 (32.14) - Zackary Phillips
2:5 (59.59) - Zackary Phillips - Dominik Paś (do pustej bramki) 


Skład JKH GKS Jastrzębie (2): Patrik Nechvátal - Mateusz Bryk, Kamil Górny, Radosław Sawicki, Roman Rác (4), Martin Kasperlík - Jiří Klimíček (2), Arkadiusz Kostek, Maciej Urbanowicz, Marek Hovorka, Zackary Phillips (2) - Māris Jass (2), Marcin Horzelski, Dominik Paś (4), Kamil Wałęga, Kamil Wróbel - Jakub Michałowski, Patryk Pelaczyk, Radosław Nalewajka, Dominik Jarosz (2+10), Jan Sołtys

Sklad GKS Katowice (2): Juraj Simboch - Oskar Krawczyk, Miika Franssila, Dariusz Wanat (2), Jesse Rohtla, Mikołaj Łopuski (2) - Jānis Andersons, Mateusz Zieliński (2), Mateusz Michalski, Filip Starzyński (2), Filip Stoklasa - Maciej Kruczek, Patryk Wajda, Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut, Patryk Krężołek - Matej Cunik, Kamil Paszek, Szymon Skrodziuk, Szymon Mularczyk, Mateusz Adamczyk


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'