21-04-2018

JASTRZĘBSKI WĘGIEL W GRZE O PÓŁFINAŁ

W drugim meczu ćwierćfinałowym siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe Trefla Gdańsk 3:1 (23:25, 29:27, 25:17, 25:21), dzięki czemu doprowadził do wyrównania w toczonej do dwóch wygranych rywalizacji o półfinał.

Pierwszy punkt w dzisiejszym spotkaniu zdobył po ataku z szóstej strefy Jason De Rocco. Gdańszczanie wyrównali po udanej kontrze Artura Szalpuka. As Lukasa Kampy wyprowadził nasz zespół na prowadzenie 4:2. Już w początkowym fragmencie meczu dał nam się we znaki bohater pierwszego meczu o półfinał, Damian Schulz. Dzięki skutecznym akcjom atakującego Trefla nasi rywale nie tylko odrobili dwupunktową stratę (7:5), ale nawet wyszli na prowadzenie (7:8). Kiedy Schulz dołożył jeszcze efektywny blok (co odczuł De Rocco), przewaga gdańskiego zespołu wzrosła do trzech 'oczek'. To oznaczało pierwszą przerwę na żądanie Ferdinando De Giorgiego. Później kilkakrotnie błysnął Piotr Nowakowski i na tablicy wyświetlił się wynik 9:13. Niezła skuteczność Macieja Muzaja w ofensywie pozwoliła naszej ekipie najpierw dojść miejscowych różnicę jednego punktu (13:14), a następnie odwrócić wynik seta na swoją stronę (17:16). Wówczas to Andrea Anastasi zareagował wzięciem przerwy na żądanie. Nasz zespół wciąż był w natarciu, a świetnie prezentował się w tym czasie De Rocco (22:21). W końcówce klasę pokazał Mateusz Mika i to Trefl zyskał setbole (23:24). Po czasie wziętym przez 'Fefe' De Giorgiego Salvador Hidalgo Oliva został zatrzymany blokiem, co było równoznaczne z końcem premierowej odsłony.

Początek drugiej partii to znów świetna postawa Miki w szeregach gości. W tej części meczu Kampa zaczął częściej uruchamiać w ataku naszych środkowych, a Wojciech Sobala oraz Grzegorz Kosok radzili sobie bez zarzutu (od 4:6 do 6:6). Niemniej jednak to nasz zespół musiał gonić wynik. Przy stanie 9:11 wreszcie zadziałał jastrzębski blok, którzy zatrzymał Mikę. Kiedy tym samym odpowiedzieli gospodarze (powstrzymując Olivę), na tablicy pojawił się rezultat 12:15. Przerwa na żądanie naszego szkoleniowca przerwała serię gdańszczan. Od stanu 13:16 nasza drużyna przycisnęła trzeci zespół rundy zasadniczej (m.in. as Olivy), zmniejszając niekorzystną różnicę punktową do jednego 'oczka'. Na zryw Pomarańczowych 'brutalnie' odpowiedział Schulz, który kończył atak za atakiem (15:19). Na szczęście nasi siatkarze nie zwiesili głów i dzięki dobrej postawie Muzaja w ataku i zmiennika Marcina Ernastowicza na zagrywce, 'doszli' Trefl na jeden punkt (21:22). Przy stanie 22:23 gospodarze popełnili dwa błędy, dzięki czemu nasz zespół zyskał setbole (24:23). Po czasie wziętym przez trenera Anastasiego Muzaj przestrzelił zagrywką. Po udanej akcji Olivy przyjezdni dostali kolejną szansę, ale i tym razem Trefl się wybronił. Później nasza drużyna wypracowała sobie jeszcze trzy okazje do zamknięcia seta na swoją korzyść i dopiero po ataku Olivy z piłki przechodzącej dopełniła formalności.

Po 10-minutowej przerwie nasi siatkarze wzięli sobie za cel Artura Szalpuka, a przyjmujący Trefla zaczął się mocno gubić. Po jego autowym ataku goście wyszli na prowadzenie 4:3, zaś kiedy dotknął siatki przy ataku, na tablicy pojawił się wynik 6:3. Szalpuka zmienił Wojciech Ferens, ale nasz zespół kontynuował świetną grę. Po asie serwisowym Sobali było 8:4, a chwilę potem Muzaj popisał się akcją blok-aut. Napędzani akcjami swojego lidera Schulza gdańszczanie zmniejszyli straty do dwóch punktów (9:7). Roszada na przyjęciu w zespole naszych rywali przyniosła skutek, bo Ferens nieźle wprowadził się na plac gry. Za jego sprawą Trefl wyrównał stan seta po 12. Jednak chwilę potem nasi siatkarze zatrzymali go blokiem, co skutkowało wynikiem 14:12. Błąd Nowakowskiego w ataku dał naszej ekipie prowadzenie 16:13. W tym momencie trener Anastasi dokonał zmiany na rozegraniu. Za Tylera Sandera wszedł Michał Kozłowski. Nasz zespół parł jednak śmiało do przodu. Po kontrze zwieńczonej przez Muzaja wynik brzmiał 19:14. Chwilę potem goście zatrzymali blokiem Schulza (21:14)! Znakomicie grający Pomarańczowi pewnie wygrali trzecią odsłonę do 17.
 
Czwartego seta otworzył as serwisowy MVP tego meczu - Macieja Muzaja. Po sprytnej 'kiwce' De Rocco goście prowadzili 3:1. Kiedy Kanadyjczyk porządnie przyłożył na lewym skrzydle, wynik brzmiał 5:3. Gospodarze błyskawicznie wyrównali (5:5), ale dzięki szalejącemu na parkiecie De Rocco znów jastrzębianie odzyskali prowadzenie (7:5). As serwisowy Sobali zwiększył przewagę JW do trzech punktów (9:6). Wkrótce potem było jeszcze lepiej z punktu widzenia przyjezdnych. Nasz zespół grał jak natchniony, a rywale popełniali mnóstwo błędów (14:8, 16:9). W końcówce partii podopieczni trenera Anastasiego mocno postraszyli jastrzębian (od wyniku 22:15 do stanu 22:20), ale nasi siatkarze wytrzymali napór i doprowadzili do wygranej w czwartym secie 25:21 i całym meczu 3:1.
 

Skład Jastrzębskiego Węgla: Maciej Muzaj (26), Salvador Hidalgo Oliva (14), Grzegorz Kosok (5), Lukas Kampa (3), Jason De Rocco (11), Wojciech Sobala (8, Jakub Popwczak (libero) - Marcin Ernastowicz, Patryk Strzeżek

Skład Trefla Gdańsk: Mateusz Mika (13), Wojciech Grzyb (2), Damian Schulz (27), Artur Szalpuk (8), Piotr Nowakowski (9), Tyler Sanders (1), Maciej Olenderek (libero) - Jakub Jakubiszak (3), Michał Kozłowski, Patryk Niemiec, Daniel McDonnell (3), Wojciech Frerens (3)


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'