18-11-2018

JASTRZĘBSKI WĘGIEL WYGRYWA W OLSZTYNIE

Jastrzębski Węgiel wygrał na wyjeździe z Indykpolem AZS Olsztyn 3:1 (25:22, 27:25, 18:25, 25:14) w niedzielnym meczu VIII kolejki siatkarskiej PlusLigi.

Pierwszy punkt spotkania zdobył rozgrywający gości, Lukas Kampa po… ataku w kontrze. Skuteczny blok Grzegorza Kosoka na Sebastianie Wardzie wyprowadził nasz zespół na prowadzenie 3:1. Gospodarze wyrównali stan seta po 3. Do stanu 7:7 walka toczyła się punkt za punkt. Kiedy Jan Hadrava popsuł zagrywkę, a następie Piotr Hain zaserwował asa, jastrzębianie zyskali dwupunktową przewagę (9:7). Indykpol odrobił stratę, a chwilę potem był już 'na czele' (9:10). Świetnie spisujący się od początku meczu Julien Lyneel doprowadził do remisu, ale za moment olsztynianie znów prowadzili (10:12). Francuz raz jeszcze dał sygnał do boju, serwując asa (12:12). Kiedy 'swoje' zagrywką dołożył również kapitan JW (serw punktowy oraz as), trener Roberto Santilli zareagował przerwą na żądanie (15:13). W kolejnym fragmencie seta serwis nadal był największą bronią przyjezdnych. Dzięki zagrywce Haina jastrzębianie odskoczyli na trzy punkty (20:17). Sprytna „kiwka” Dawida Konarskiego dała naszej ekipie 23. punkt przy dwudziestu 'oczkach' AZS-u. Ostatnie dwie akcje JW w tej odsłonie należały do Christiana Fromma.
 
Drugą partię 'otworzył' as serwisowy Miłosza Zniszczoła. Później w kilku akcjach błysnął środkowy AZS-u Paweł Pietraszko i nasi rywale zbudowali sobie całkiem pokaźną przewagę (2:6). Przy tym wyniku doszło do zmiany na pozycji atakującego. Dawida Konarskiego zastąpił Jakub Bucki. Dwa błędy gospodarzy w ataku przy świetnej zagrywce Buckiego pozwoliły Pomarańczowym wyjść na prowadzenie (8:7). W kolejnej akcji nasz 'joker' zaserwował asa (9:7)! Trener Santilli dwa razy w krótkim odstępie czasu wziął przerwę na żądanie. Kiedy Bucki opuszczał pole serwisowe, na tablicy widniał wynik 11:8. Potem rywale przycisnęli nasz zespół, ale ich zapał nieco utemperował niezawodny Lyneel (15:12). W dalszym fragmencie meczu gra się wyrównała, ale wówczas Kampa uruchomił Buckiego oraz Fromma, co skutkowało wynikiem 19:17. Po stronie rywali dobry poziom prezentował Serhij Kapelus, a dodatkowo na nasze nieszczęście zaczął odradzać się Hadrava. Wkrótce gospodarze wyszli na prowadzenie (21:22). W ważnym momencie seta 'Fefe' De Giorgi dokonał zmiany zadaniowej. Nikodem Wolański wszedł za Kosoka i jak się okazało obecność drugiego rozgrywającego była zbawienna w akcji dającej jastrzębianom pierwszego setbola w partii (24:23). Wprawdzie goście wykorzystali dopiero trzecią z szans na skończenie seta, ale najistotniejsze, że mimo sporej presji ze strony Indykpolu wyszli z tej sytuacji obronną ręką. Drugą partię zakończył udany potrójny blok Pomarańczowych (27:25).

Początkowy fragment trzeciego seta to bitwa cios za cios. Później jednak olsztynianie wyraźnie się rozegrali, a ich siłą napędową w ofensywie był Czech Hadrava. Nasza drużyna miała natomiast kłopot ze skończeniem pierwszej akcji (11:6). Gospodarze prowadzili już 12:7, ale Pomarańczowi nie podłamali się. Dwa z rzędu asy serwisowe Kampy zmniejszyły straty do przeciwników do dwóch 'oczek'. Dzięki udanej akcji Fromma nasi siatkarze w końcu dogonili punktowo akademików (13:13). Zmiana Marcela Luksa na Kapelusa podziałała ożywczo na gospodarzy, którzy znów odskoczyli na trzy punkty (13:16). Na nasze szczęście potem w ich szeregi wkradły się błędy, z których nasi zawodnicy skrzętnie skorzystali (16:16). Wkrótce skutecznym blokiem popisał się kolejny ze zmienników Dawid Gunia, i 'Pomarańczowi' wyszli na prowadzenie (17:16). Sytuację na korzyść gospodarzy odwróciło wejście Pietraszki w pole serwisowe (18:20). Przy tym wyniku Konarski wrócił na plac gry. Pietraszko kontynuował jednak swoją serię na zagrywce, aż do samego końca tej odsłony.

Po wyrównanym początku czwartego seta, od stanu 5:5 inicjatywę w grze przejęli Pomarańczowi. Sygnał do boju dał Dawid Gunia, który najpierw skończył kontrę, a następnie zablokował Robberta Andringę. Później znakomitą obroną popisał się nasz libero Jakub Popiwczak, a dzieło zwieńczył w kontrataku Lyneel (8:5). Skutkiem tego była przerwa na żądanie szkoleniowca Indykpolu. Po pauzie olsztyński zespół ruszył na Pomarańczowych z impetem, ale goście przetrwali napór (12:8), przez co Roberto Santilli raz jeszcze musiał uciec się do time-out’u. Błąd dotknięcia siatki przez Luksa oznaczał rezultat 14:9 dla JW. Po następnej akcji było - z naszego punktu widzenia - jeszcze lepiej, bo MVP tego Lyneel zaserwował asa (15:9). Francuz nadal błyszczał, a konsekwencją koncertu jego gry był rezultat 17:9 dla Jastrzębskiego Węgla. Niebawem goście mieli już dziesięciopunktowy zapas (20:10). Pomarańczowi utrzymali koncentrację do końca. Kropkę nad 'i' w czwartym secie i całym meczu postawił Konarski.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Lukas Kampa (4), Julien Lyneel (16), Grzegorz Kosok (7), Dawid Konarski (9), Christian Froom (19), Piotr Hain (5), Jakub Popiwczak (libero) - Jakub Bucki (6), Nikodem Wolański, Dawid Gunia (4), Patryk Czyrniański

Skład Indykpolu AZS Olsztyn: Robbert Andringa (12), Paweł Pietraszko (16), Paweł Woicki, Serhij Kapelus (9), Sebastian Warda, Jan Hadrava (13), Michał Żurek (libero) - Miłosz Zniszczoł (5), Mateusz Kańczok (3), Radosław Gil, Jakub Urbanowicz, Marcel Lux (3)


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'