Olimpiada Samorządowa
badminton
baseball
gimnastyka sportowa
gry karciane
hokej na lodzie
hokej na trawie
inne
jeździectwo
kolarstwo
koszykówka
lekkoatletyka
modelarstwo
narciarstwo alpejskie
narciarstwo klasyczne
piłka nożna
piłka ręczna
pływanie
siatkówka
skiboby
snowboard
sporty motorowe
sporty walki
strzelectwo
szachy
tenis stołowy
tenis ziemny
łucznictwo
łyżwiarstwo figurowe
04-10-2014
JKH GKS JASTRZĘBIE PRZEGRYWA W TYCHACH
Wicemistrz wciąż za mocny dla hokeistów JKH GKS Jastrzębie. We wczorajszym meczu IV kolejki jastrzębianie przegrali na wyjeździe z GKS Tychy 2:3 (1:0, 0:2, 1:1).
Pierwsza tercja meczu w Tychach padła łupem przyjezdnych. Podopieczni Róberta Kalábera dużo lepiej zaprezentowali się na tle gospodarzy. Przewagę jastrzębianie udokumentowali trafieniem Tomasza Kulasa z 20. minuty. Spory udział w tej akcji miał ukraiński napastnik Artem Bondariew, który zza bramki wystawił krążek nadjeżdżającemu Kulasowi.
Radość przyjezdnych z prowadzenia nie trwała zbyt długo. Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony, pierwszą akcję wykorzystali tyszanie. W sytuacji oko w oko z Przemysławem Odrobnym dobrze zachował się Radosław Galant, który sprytnie wyczekał naszego bramkarza i pewnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał żadnych szans na obronę. To nie było ostatnie słowo trójkolorowych w tej części meczu. W 38. minucie GKS Tychy objął prowadzenie dzięki bramce Kacpra Guzika.
W decydującej odsłonie jastrzębianie cierpliwie szukali okazji do wyrównania. Udało się w 50. minucie, gdy po karze dla Mikołaja Łopuskiego JKH grał w przewadze. Podopieczni Róberta Kalábera potrzebowali zaledwie 14. sekund, by założyć zamek. Akcję skutecznie wykończył Mateusz Bryk. Tyszanie o dogrywce nie chcieli nawet słyszeć, czego efektem był gol Nicolasa Bescha z 57. minuty. Francuz popisał się uderzeniem z nadgarstka z okolicy niebieskiej linii.
Gol Bescha był ostatnim akcentem meczu. W doprowadzeniu do dogrywki jastrzębianom nie pomógł nawet szósty zawodnik z pola wprowadzony kosztem bramkarza. Trzy punkty zostały na Stadionie Zimowym w Tychach. Następny mecz hokeiści JKH GKS rozegrają przed własną publicznością. W niedzielę 5 października do Jastrzębia przyjedzie Orlik Opole.
Bramki:
0:1 (19:13) - Tomasz Kulas - Artem Bondariew
1:1 (20:23) - Radosław Galant - Adam Bagiński
2:1 (37:08) - Kacper Guzik - Jakub Witecki
2:2 (49:16) - Mateusz Bryk - Tomáš Protivný (5/4)
3:2 (56:49) - Nicolas Besch - Radosław Galant, Adam Bagiński (5/4)
Skład JKH GKS Jastrzębie: Przemysław Odrobny - Mateusz Rompkowski, Roman Němeček, Richad Bordowski, Petr Polodna, Leszek Laszkiewicz - Tomáš Protivný (2), Mateusz Bryk, Michal Plichta, Jan Steber, Filip Drzewiecki - Kamil Górny, Wołodymyr Ałeksiuk, Artem Bondariew, Radosław Nalewajka (2), Tomasz Kulas - Tomasz Pastryk (2), Krzysztof Kantor, Łukasz Nalewajka, Szymon Marzec
Skład GKS Tychy: Štefan Žigárdy - Łukasz Sokół (2), Bartłomiej Pociecha, Michał Woźnica, Maksim Kartoszkin, Adam Bagiński - Nicolas Besch, Michał Kotlorz (2), Kacper Guzik, Adrian Parzyszek (2), Jakub Witecki (2) - Jakub Ferenc, Pavel Mojžíš, Mikołaj Łopuski (2), Marcin Kolusz, Jozef Vítek - Jakub Wanacki, Dawid Majoch, Radosław Galant, Kacper Różycki
Źródło: www.jkh.pl
Radość przyjezdnych z prowadzenia nie trwała zbyt długo. Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony, pierwszą akcję wykorzystali tyszanie. W sytuacji oko w oko z Przemysławem Odrobnym dobrze zachował się Radosław Galant, który sprytnie wyczekał naszego bramkarza i pewnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał żadnych szans na obronę. To nie było ostatnie słowo trójkolorowych w tej części meczu. W 38. minucie GKS Tychy objął prowadzenie dzięki bramce Kacpra Guzika.
W decydującej odsłonie jastrzębianie cierpliwie szukali okazji do wyrównania. Udało się w 50. minucie, gdy po karze dla Mikołaja Łopuskiego JKH grał w przewadze. Podopieczni Róberta Kalábera potrzebowali zaledwie 14. sekund, by założyć zamek. Akcję skutecznie wykończył Mateusz Bryk. Tyszanie o dogrywce nie chcieli nawet słyszeć, czego efektem był gol Nicolasa Bescha z 57. minuty. Francuz popisał się uderzeniem z nadgarstka z okolicy niebieskiej linii.
Gol Bescha był ostatnim akcentem meczu. W doprowadzeniu do dogrywki jastrzębianom nie pomógł nawet szósty zawodnik z pola wprowadzony kosztem bramkarza. Trzy punkty zostały na Stadionie Zimowym w Tychach. Następny mecz hokeiści JKH GKS rozegrają przed własną publicznością. W niedzielę 5 października do Jastrzębia przyjedzie Orlik Opole.
Bramki:
0:1 (19:13) - Tomasz Kulas - Artem Bondariew
1:1 (20:23) - Radosław Galant - Adam Bagiński
2:1 (37:08) - Kacper Guzik - Jakub Witecki
2:2 (49:16) - Mateusz Bryk - Tomáš Protivný (5/4)
3:2 (56:49) - Nicolas Besch - Radosław Galant, Adam Bagiński (5/4)
Skład JKH GKS Jastrzębie: Przemysław Odrobny - Mateusz Rompkowski, Roman Němeček, Richad Bordowski, Petr Polodna, Leszek Laszkiewicz - Tomáš Protivný (2), Mateusz Bryk, Michal Plichta, Jan Steber, Filip Drzewiecki - Kamil Górny, Wołodymyr Ałeksiuk, Artem Bondariew, Radosław Nalewajka (2), Tomasz Kulas - Tomasz Pastryk (2), Krzysztof Kantor, Łukasz Nalewajka, Szymon Marzec
Skład GKS Tychy: Štefan Žigárdy - Łukasz Sokół (2), Bartłomiej Pociecha, Michał Woźnica, Maksim Kartoszkin, Adam Bagiński - Nicolas Besch, Michał Kotlorz (2), Kacper Guzik, Adrian Parzyszek (2), Jakub Witecki (2) - Jakub Ferenc, Pavel Mojžíš, Mikołaj Łopuski (2), Marcin Kolusz, Jozef Vítek - Jakub Wanacki, Dawid Majoch, Radosław Galant, Kacper Różycki
Źródło: www.jkh.pl



