20-03-2021

JKH GKS JASTRZĘBIE W FINALE PHL

Na ten moment kibice jastrzębskiego hokeja czekali przez sześć długich i trudnych lat. JKH GKS Jastrzębie pierwszym finalistą Polskiej Hokej Ligi w sezonie 2020/2021! W piątkowy wieczór podopieczni Róberta Kalábera nie pozostawili żadnych wątpliwości, kto był lepszy w derbowym półfinałowym duecie z GKS Katowice. Na rezultat 5:1 (1:0, 2:0, 2:1) złożył się hattrick niesamowitego Zacka Phillipsa oraz dwie bramki nieocenionego Kamila Wróbla.
 
Do piątkowego pojedynku nasz zespół przystąpił osłabiony brakiem Ēriksa Ševčenki, który nadal leczy uraz po zeszłotygodniowym trafieniu krążkiem. Do kadry wrócił natomiast Marek Hovorka, uzupełniając skład drugiego ataku, który przyniósł nam tego dnia wszystkie pięć goli.
 
 Piąte spotkanie o finał rozpoczęło się od huraganowych najazdów katowiczan, którzy uskrzydleni wynikiem wtorkowego starcia chcieli jak najszybciej ukąsić gospodarzy. W rezultacie w pierwszych minutach Patrik Nechvátal miał pełne ręce roboty, ale przetrwał tę nawałnicę bez strat. Wraz z upływem czasu inicjatywa przeszła w ręce jastrzębian, co przyniosło skutek już w 9. minucie, kiedy to po podaniu Zacka Phillipsa niczym rutyniarz pod bramką gości spisał się Kamil Wróbel, nie dając szans Jurajowi Simbochowi pewnym strzałem z lewego skrzydła. Otwarcie wyniku przez gospodarzy ostudziło nieco zapędy podopiecznych Andrieja Parfionowa, którzy poza rozbijanymi przez naszą obronę sytuacjami nie stworzyli już sobie tak dogodnych okazji, jak na początku tercji.

Druga odsłona także rozpoczęła się od ataków katowiczan. Tym razem jednak nasz zespół błyskawicznie mógł na nie odpowiedzieć, ale Dominik Paś i Maciej Urbanowicz nie trafili do bramki Simbocha. W końcu w 27. minucie sprawy w swoje ręce wziął Zackary Phillips, który kapitalnie pociągnął z nadgarstka z dystansu i tym manewrem pokonał słowackiego golkipera gości. Chwilę potem JKH GKS mógł prowadzić już 3:0, ale Dominikowi Jaroszowi zabrakło nieco szczęścia, bowiem po jego uderzeniu guma tylko obiła poprzeczkę. Wyraźnie wybici z rytmu katowiczanie nie zareagowali odpowiednio na tę sytuację i zaledwie kilkadziesiąt sekund później przegrywali już 0:3, gdy na listę strzelców wpisał po raz drugi tego dnia Kamil Wróbel. Do końca drugiej partii zamroczeni niczym trafiony bokser goście mogli stracić jeszcze co najmniej trzy bramki, jednak Dominik Paś, Zack Phillips i Arkadiusz Kostek nie wykorzystali sytuacji sam na sam. W końcówce tercji zrobiło się nieco nerwowo, kiedy to na ławkę kar na dłużej powędrować musiał Marek Hovorka. Ostatecznie jednak jastrzębianie przetrwali osłabienie bez straty gola.

W trzeciej części obraz gry nie uległ zmianie. Znów z animuszem rozpoczęli goście, ale podopieczni Kalábera zgasili te ataki golem na 4:0, który zapisano na na konto Phillipsa. Sytuacja była o tyle niejasna, że krążek przekroczył linię przy sporym zamieszaniu podbramkowym, w efekcie czego do uznania trafienia Kanadyjczyka sędziowie potrzebowali analizy video. Po tej bramce Andriej Parfionow postanowił dokonać zmiany bramkarza i wpuścić na taflę młodego Macieja Miarkę. Niestety, wysokie prowadzenie uśpiło jastrzębian, którzy niepotrzebnie dopuścili do głosu Oskara Krawczyka, który w 45. minucie zepsuł statystykę Patrikowi Nechvátalowi. Na szczęście ten gol nie oznaczał odwrócenia losów rywalizacji. Po kilku spięciach między zawodnikami 'kropkę nad i' w 51. minucie postawił nie kto inny, jak bohater meczu Zack Phillips! Ostatnie dziesięć minut obie drużyny zagrały już na spokojnie, w zasadzie uznając zawody i walkę o finał za rozstrzygnięte.

Od zakończenia fazy zasadniczej minął miesiąc. JKH GKS Jastrzębie w tym czasie wygrał osiem z dziewięciu spotkań, odprawiając z kwitkiem mocne ekipy Tauron Podhala Nowy Targ oraz GKS Katowice. Podobnie jak w latach 2013 i 2015 nasz zespół melduje się w wielkim finale. Finałowym rywalem na pewno będzie ekipa, z którą już jastrzębianie walczyli o złoto. Czy jednak będzie to powtórka sprzed ośmiu (Comarch Cracovia), czy też sześciu lat (GKS Tychy), przekonamy się już niebawem.


Bramki:
1:0 (08.40) - Kamil Wróbel - Zackary Phillips, Marek Hovorka
2:0 (26.26) - Zackary Phillips - Jiří Klmíček, Marek Hovorka
3:0 (29.47) - Kamil Wróbel - Zackary Phillips
4:0 (42.44) - Zackary Phillips - Kamil Wróbel
4:1 (44.01) - Oskar Krawczyk - Kirił Liamin, Tomáš Kubalík 
5:1 (50.43) - Zackary Phillips - Dominik Paś (5/4)


Skład JKH GKS Jastrzębie: Patrik Nechvátal - Mateusz Bryk, Kamil Górny, Martin Kasperlík, Roman Rác, Radosław Sawicki - Jiří Klmíček (2), Arkadiusz Kostek, Kamil Wróbel, Marek Hovorka (4+10), Zackary Phillips - Marcin Horzelski (2), Māris Jass, Jan Sołtys, Kamil Wałęga, Dominik Paś - Jakub Gimiński, Jakub Michałowski (2), Łukasz Nalewajka (2), Dominik Jarosz, Maciej Urbanowicz

Skład GKS Katowice: Juraj Simboch (42.45. Maciej Miarka) - Maciej Kruczek, Patryk Wajda, Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut, Andriej Stiepanow - Jyri Marttinen, Miika Franssila (2), Mikael Kuronen, Jesse Rohtla, Dariusz Wanat - Kirił Liamin, Oskar Krawczyk (2), Mateusz Michalski (2), Filip Starzyński (4), Tomáš Kubalík - Janis Andersons, Mateusz Zieliński, Dominik Nahunko, Kamil Paszek, Mateusz Adamus


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'