31-10-2017

MATEUSZ MALINA PRÓBOWAŁ POBIĆ REKORD KRAJU

Mateusz Malina wziął udział w imprezie freedivingowej 'RedCcup', która odbyła się w dniach 24-26 października w miejscowości Dahab na półwyspie Synaj.
Celem jakim wyznaczył sobie nasz zawodnik było pobicie własnego rekordu kraju w konkurencji 'constant weight no fins' (stały balast bez płetw), który od 2013 roku wynosi osiemdziesiąt trzy metry.

W pierwszym podejściu, które miało miejsce we wtorek, zawodnik rodem z Ustronia zadeklarował zejście na dziewięćdziesiąt metrów. Niestety, do zaliczenia próby zabrakło mu tylko i zarazem aż... pięciu metrów, ale nasz reprezentant, mający problemy z wyrównaniem balastu nie chciał ryzykować (jeśli kontynuowałbym dalsze schodzenie mógłbym uszkodzić moje bębenki - skomentował na facebooku).

Dwa dni później Malina ponowił próbę pobicia rekordu kraju. I znów się nie udało. Tym razem zrezygnował w okolicy osiemdziesiątego metra.


O wyzwaniu jakiego podjął się nasz zawodnik niech świadczą następujące fakty. 

Oficjalny rekord świata należy do legendarnego już Nowozelandczyka Williama Trubridge'a i wynosi 103 metry, czyli niewiele więcej niż chciał zaliczyć Mateusz Malina (liczył na przekroczenie magicznej bariery 100 metrów).

Najlepsi z pozostałych zawodników, którzy rywalizowali w tej konkurencji, deklarowali zejście na dystans dwa razy krótszy, a najlepsze wyniki jakie zostały zaliczone wyniosły... 41 metrów. 

Ponadto nasz zawodnik z rzadka mierzy swoje siły w tej konkurencji. Jak sam przyznaje zaliczył tylko trzy nurkowania tego lata (na odległość 40-60 merów), a wcześniejsze próby w CNF podejmował ... w 2015 roku.



Stały balast - nurek zanurza się i wynurza wyłącznie o własnych siłach, przy czym zastosowany balast jest stały i nie można go odrzucać; można używać płetw lub monopłetwy, a także dozwolone jest jednokrotne złapanie się za linę w celu zakończenia zanurzania oraz rozpoczęcia wynurzania.

Autor:

SRiWR 'OLZA'