15-12-2024

NIESPODZIEWANA PRZEGRANA Z BARKOM KAŻANY LWÓW

W sobotnim meczu XVI kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał na własnym parkiecie z Barkom Każany Lwów - 2:3 (20:25, 25:27, 25:21, 25:13, 13:15).
 
Nasza drużyna wystąpiła dziś z czarnymi wstążkami przypiętymi do meczowych koszulek w geście wsparcia dla pogrążonego w żałobie po stracie taty Arkadiusza Żakiety. W składzie mistrzów Polski doszło do kilku roszad w wyjściowym zestawieniu. W podstawowym zestawieniu zabrakło: kapitana Benjamina Toniuttiego, Norberta Hubera oraz Timothée’go Carle’a. Całkowicie poza zespołem był w tym dniu Arkadiusz Żakieta. W jego miejsce dołączony do składu na ten mecz został adept Akademii Talentów Wojciech Gajek, juniorów z rocznika 2006.
 
 
Początek spotkania należał do gości (1:4, 4:7). Po udanym bloku Łukasza Kaczmarka jastrzębianie tracili już tylko dwa "oczka" do rywali z Ukrainy. Niestety, nie poszli za ciosem i niebawem przewaga lwowian wynosiła już pięć punktów (7:12). W dalszej części seta  gospodarze nadal nie potrafili złapać swojego rytmu gry, a przyjezdni wyraźnie byli "w gazie". Od stanu 12:18 nasi siatkarze, przy zagrywce Antona Brehme, nieco podgonili wynik, na co trener Ugis Krastins zareagował przerwą na żądanie (15:18). Ale to było wszystko na co było stać naszych siatkarze w tej odsłonie.
 
Kiedy na tablicy świetlnej w drugim secie pojawił się rezultat 3:5, trener Marcelo Méndez desygnował do gry Toniuttiego, który zastąpił Juana Finolego. Nasz kapitan z miejsca uruchomił w ataku Kaczmarka, a ten nie dał szans przeciwnikom. Za moment już był remis 7:7. Dwoił się i troił Kaczmarek, ale wciąż na czele byli goście (11:12). Do wyrównania doprowadził Brehme (17:17). Upragnione prowadzenie nasi siatkarze uzyskali po asie serwisowym Luciano Vicentina (20:19). W tym momencie o czas dla swojego zespołu poprosił trener Barkomu. Niestety, rywale ponownie wyszli na prowadzenie (21:22). Teraz to nasz szkoleniowiec wziął czas. Po pauzie Tomasz Fornal obił ręce blokujących. Zaraz potem na placu gry pojawili się: Huber i Mateusz Kufka. W końcówce wszystkie najtrudniejsze piłki kończył Fornal i on też wywalczył setbole (24:23). Niestety goście dwa razy się wybronili, a co gorsza sami swoją pierwszą próbę na skończenie tej partii wykorzystali.
 
Trzeci set rozpoczął się od wymiany ciosów. Na lewym skrzydle wreszcie zaczął przebijać się z atakami Luciano Vicentin, jednak z biegiem czasu do głosu doszli lwowianie. Przy stanie 6:8 na boisku pojawili się Jordan Zaleszczyk za Brehme oraz Carle na atak za Kaczmarka. Jastrzębianie wyrównaliśmy stan seta po 8, a po kontrach Carle’a i Hubera wyszli na prowadzenie (12:10). Potężny pajp Fornala utrzymał dwupunktową przewagę (13:11). Od stanu 14:12 Barkom wyrównał rezultat, ale as Vicentina i kontra Fornala ponownie dały jastrzębianom głębszy oddech (17:14). Nagle ich przewaga stopniała do jednego punktu, ale raz jeszcze zdołali odskoczyć na trzy "oczka" (22:20). As Carle’a zagwarantował gospodarzom piłki setowe, a trzecią partię zamknął Vicentin (25:21).
 
W czwartą część spotkania miejscowi weszli, prowadząc 5:1. Tym samym od razu nakręcili się do dobrej gry (9:4). Kiedy Märt Tammearu wystrzelił daleko w aut, na tablicy pojawił się rezultat 11:5. W tym momencie szkoleniowiec gości poprosił o czas. As Zaleszczyka oznaczał wynik 13:6. Wyraźnie rozegrał się Huber (15:7). Jastrzębianie znacznie lepiej zaczęli się prezentować w elemencie bloku jako cały zespół (18:9). Przy stanie 20:12 na plac gry weszli Kaczmarek i Finoli. Piłki setowe gospodarze zyskali przy wyniku 24:13. Zagwarantował je Kaczmarek i on też zakończył tę część spotkania.
 
Decydująca część meczu zaczęła się od prowadzenia naszego zespołu 2:0. Za moment asa na stronę przeciwników posłał Fornal (4:1). Po bloku na Vicentinie przewaga jastrzębian wynosiła już jednak tylko punkt (6:5), a kiedy rywale zatrzymali blokiem Carle’a, na tablicy wyświetlił wyniki 7:7. As serwisowy Tymura Cmokało wyprowadził lwowian na prowadzenie (7:8). Blok Hubera odwrócił rezultat (9:8). Po kontrze Vicentina miejscowi zyskali dwupunktowy zapas (12:10). I tym razem Barkom doprowadził do wyrównania. Rywale też za sprawą Lorenzo Pope’a zakończyli zwycięsko całe spotkanie.
 
Ta sztuka udała im się po raz drugi z rzędu. Podobnie było bowiem w rundzie rewanżowej poprzedniego sezonu, kiedy wygrali w Jastrzębiu-Zdroju bez straty seta.
 
MVP meczu wybrany został Wasyl Tupczij.
 
 
Skład Jastrzębskiego Węgla: Tomasz Fornal (19), Jordan Zaleszczyk (9), Łukasz Kaczmarek (9), Luciano Vincentin (27), Anton Brehme (6), Juan Finoli, Jakub Popiwczak (libero) - Benjamin Toniutti, Mateusz Kufka, Timothée Carle (5)
 
Skład Barkom Każany Lwów: Rune Rasteland (9), Deniss Petrovs (1), Märt Tammearu (9), Władysław Szczurow (14), Wasyl Tupczij (17), Ilja Kowalow (14), Jarosław Pampuszko (libero) - Lorenzo Pope (2), Oleh Szewczenko (2), Tymur Cmokało (3), Santeri Välimaa, Andrij Rohożyn
 
 

Autor:

SRiWR 'OLZA' (Foto: Edward Kutyła)

Żródło:

www.jastrzebskiwegiel.pl