08-03-2019

PEWNA WYGRANA Z CUPRUM LUBIN

We wczorajszym meczu otwierającym XXIV kolejkę siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał we własnej hali Cuprum Lubin 3:0 (25:18, 25:20, 25:17).
Nasz zespół przystąpił to tego pojedynku bez kontuzjowanych Lukasa Kampy i Juliana Lyneela. Ten ostatni nabawił się kontuzji przywodziciela na jednym z ostatnich treningów przed spotkaniem z Cuprumem.
 
Pierwszy punkt spotkania zdobył po ataku ze środka Grzegorz Kosok. Po asie serwisowym Wojciecha Ferensa gospodarze prowadzili 3:2, a kiedy Christian Fromm zablokował Jakuba Ziobrowskiego wynik brzmiał 4:2. Skuteczny kontratak w wykonaniu Dawida Konarskiego oznaczał rezultat 6:2 oraz pierwszą przerwę na żądanie szkoleniowca gości. Po niej nasz kapitan dołożył kolejne 'oczko'. Moment przestoju przy zagrywce Luke'a Smitha kosztował jastrzębian utratę bezpiecznej przewagi (8:7). Wkrótce jednak miejscowi znów odskoczyli (10:7, 11:8), ale Lubinianie nie odpuścili i po akcji Smitha z szóstej strefy doprowadzili do wyrównania (11:11). Nasza drużyna ponownie uszczelniła blok (Fromm, Kosok) i odzyskała kilkupunktowy zapas (16:13). Po drugim czasie wziętym przez Marcelo Fronckowiaka Przemysław Smoliński wyraźnie pomylił się w ataku (17:13). Trener Cuprum dokonał podwójnej zmiany i jeden z wchodzących na plac graczy Adrian Patucha boleśnie odczuł zderzenie z jastrzębskim blokiem (19:14, 20:14). As serwisowy Fromma oznajmił rezultat 23:16, a pierwsze setbole zapewnił naszej ekipie Konarski (24:17). Popsuty przez Jakuba Wachnika serwis oznaczał koniec pierwszej partii.
 
W drugiego seta lepiej weszli goście, którzy mocno przycisnęli jastrzębian zagrywką (2:5). Po czasie wziętym przez trenera Roberto Santilliego Mariusz Marcyniak pomylił się w polu serwisowym. Od stanu 5:9 Pomarańczowi zmniejszyli straty do dwóch 'oczek', a niebawem dystans do lubinian wynosił już tylko jeden punkt. Spora w tym zasługa nadal świetnie funkcjonującego bloku w naszym zespole. Kiedy dobrze dysponowany tego dnia na zagrywce Ferens dołożył asa, na tablicy pojawił się wynik 10:10. Lubinianie wciąż jednak byli w natarciu i ton ich grze nadawał Australijczyk Smith. Przy stanie 15:15 na zagrywkę powędrował Dawid Gunia i posłał na stronę rywali 'flota' nie do odbioru. Było to pierwsze prowadzenie Pomarańczowych w tej partii. Wygrana przez Konarskiego przepychanka na siatce w wydawałoby się beznadziejnej sytuacji, dała naszej ekipie dwupunktowe prowadzenie (18:16). Kolejny w tym meczu as Ferensa zwiększył przewagę gospodarzy do trzech 'oczek' (20:17). Od tego momentu to nasz zespół dyktował warunki na boisku (23:19). Szczególnie błyszczeli Konarski oraz Ferens (24:19). Drugą partię zakończył skuteczny blok Guni na Wachniku.
 
Trzeci odsłona rozpoczeła się od udanej akcji Konarskiego. Chwilę później na prowadzeniu byli lubinianie, ale kiedy Kosok 'ustrzelił' zagrywką Wachnika, to miejscowi byli na czele. Atak Smitha w antenkę dał naszej drużynie prowadzenie 6:3. Zespół z Dolnego Śląska nie zamierzał łatwo się poddać i za sprawą efektywnego bloku zmniejszył różnicę punktową do jednego 'oczka'. Jastrzębski Węgiel ponownie jednak narzucił przeciwnikom swój styl gry. Pomarańczowi świetnie bronili i wyprowadzali 'zabójcze' kontry (11:8). Kolejny w tym spotkaniu skuteczny blok autorstwa Kosoka złożył się na wynik 13:9 dla JW. Nasz zespół kontynuował swoją dobrą grę, natomiast znajdujący się pod presją wyniku przyjezdni mnożyli błędy (18:13). Po czasie wziętym przez trenera Fronckowiaka Fromm posłał na stronę lubińskiego zespołu serwisowy pocisk nie do odbioru (19:13). Takiej przewagi nasi siatkarze nie wypuścili już z rąk i po akcji szóstej strefy MVP tego spotkania - Wojciecha Ferensa -  zakończyli seta i całe spotkanie na swoją korzyść w stosunku 3:0.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Piotr Hain (2), Nikodem Wolański (1), Wojciech Ferens (13), Grzegorz Kosok (12), Dawid Konarski (16), Christian Froom (12), Jakub Popiwczak (libero) - Paweł Rusek, Dawid Gunia (2), Wojciech Szwed

Skład Cuprum Lubin: Jakub Wachnik (10), Mariusz Marcyniak (4), Jakub Ziobrowski (10), Luke Smith (9), Przemysław Smoliński (5), Maciej Gorzkiewicz (3), Jędrzej Gruszczyński (libero) - Kert Toobal, Adrian Patucha, Bartłomiej Zawalski, Filip Biegun



Wypowiedzi pomeczowe:

Roberto Santilli, trener Jastrzębskiego Węgla:
Dzisiejsze zwycięstwo było dla nas ważne. Może nie tyle z punktu widzenia samych punktów, które oczywiście też są istotne, ale reakcji drużyny na brak Lukasa Kampy i Juliena Lyneela w składzie. Muszę pogratulować wszystkim zawodnikom. Szczególne gratulacje należą się Nikodemowi Wolańskiemu, który zagrał z kontuzją, i to zagrał wyśmienicie. Osobne słowa uznania należą się również Wojtkowi Ferensowi, MVP meczu. W sytuacji, kiedy tracisz kluczowych graczy, można usiąść i płakać. My, nasz zespół, nie poddał się i pokazał dziś klasę. Cieszę, że drużyna pokazała ducha walki. Robimy swoje, będziemy walczyć w każdym kolejnym meczu i zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi.

Wojciech Ferens, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla:
Fajne jest to, że wiedząc o tych brakach w składzie, każdy z nas dołożył od siebie więcej koncentracji, więcej skupienia, i było to widać w każdym elemencie. Pomimo tego, że wynik mógłby sugerować, iż był to łatwy mecz, to tak nie było. W środkach partii graliśmy punkt za punkt, ale na boisku panowała super atmosfera w zespole. Każdy z nas wiedział, że za chwilę kolega z drużyny pójdzie na zagrywkę i zrobi coś pożytecznego, a inny dołoży coś w bloku, obroni trudną piłkę czy skończy ważną kontrę. To jest krzepiące. Dziś nagroda MVP należy się całej drużynie, dla kolektywu, którym dziś byliśmy na boisku. Liczby pokazują, że każdy z nas zagrał rewelacyjne spotkanie.


Źródlo: www.jastrzebskiwegiel.pl


Autor:

SRiWR 'OLZA'