PIĄTA Z RZĘDU WYGRANA JKH GKS JASTRZĘBIE
Długo rozkręcał się piątkowy pojedynek hokeistów JKH z Polonią. Na pierwszego gola kibice musieli poczekać do 15. minuty, gdy skuteczną akcję przeprowadzili bracia Nalewajkowie. Podawał Radosław, a krążek w bytomskiej bramce umieścił Łukasz. W związku z tym, że guma nieznacznie przekroczyła linię bramkową, prowadzący spotkanie Michał Baca musiał wspomóc się nagraniem wideo, które potwierdziło jego wcześniejszą decyzję. Przewaga miejscowych w tej odsłonie nie podlegała żadnej dyskusji. Jastrzębianie oddali 25 strzałów w światło bramki, ale Pawel Suczkow dał się pokonać tylko raz.
Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie. Podopieczni Róberta Kalábera od razu zabrali się za strzelanie goli. Na 2:0 podwyższył Mateusz Bryk, popisując się mierzonym uderzeniem spod linii niebieskiej. Minęły zaledwie 22. sekundy i Tomasz Kulas dołożył trzecie trafienie, zmuszając tym samy trenera Polonii, Mariusza Kiecy do wzięcia czasu. To podziałało tylko przez chwilę na jego zespół. Jednej z nielicznych szans dla przyjezdnych nie potrafił wykończyć w 27. minucie Radek Meidl, który z najbliższej odległości trafił w słupek. O tym, że niewykorzystane okazje lubią się mścić, bytomianie przekonali się w 31. minucie, gdy jastrzębianie w stu procentach wykorzystali podwójną przewagę. Hokeiści JKH zdobyli dwie bramki w odstępie zaledwie szesnastu sekund. Gdy miejscowi grali w 5 na 3 krążek do siatki posłał Mateusz Rompkowski, a kiedy Polonia miała już czterech zawodników z pola na lodzie, Pawla Suczkowa pokonał Leszek Laszkiewicz. Sześć minut później za sprawą Artema Bondariewa było już 6:0.
W odsłonie numer trzy najciekawsze były ostatnie minuty. Gospodarze w przeciągu 181. sekund posłali krążek do siatki trzy razy. Dominika Krausa, który strzegł bramki Polonii od początku tercji pokonywali kolejno: Mateusz Danieluk, Leszek Laszkiewicz oraz Jan Steber i ostatecznie zakończyło się na 9:0. To była już piąta wygrana z rzędu jastrzębian, którzy pierwszą rundę zakończyli z siedmioma zwycięstwami i dwiema porażkami. Już w niedzielę JKH stanie przed szansą rewanżu nad Podhalem, które wygrało na Jastorze w inauguracyjnym meczu 2:1.
Bramki:
1:0 (14:09) - Łukasz Nalewajka - Radosław Nalewajka, Kamil Górny
2:0 (21:50) - Mateusz Bryk - Filip Drzewiecki, Tomasz Kulas
3:0 (22:12) - Tomasz Kulas - Mateusz Bryk, Artem Bondariev
4:0 (30:41) - Mateusz Rompkowski - Petr Polodna, Leszek Laszkiewicz (5/3)
5:0 (30:57) - Leszek Laszkiewicz - Petr Polodna, Mateusz Rompkowski (5/4)
6:0 (36:36) - Artem Bondariev - Tomasz Kulas, Filip Drzewiecki
7:0 (55:49) - Mateusz Danieluk - Michal Plichta, Tomáš Protivný
8:0 (57:25) - Leszek Laszkiewicz - Mateusz Rompkowski, Filip Drzewiecki
9:0 (58:50) - Jan Steber - Tomáš Protivný, Mateusz Danieluk (5/4)
Skład JKH GKS Jastrzębie: Przemysław Odrobny - Roman Němeček, Mateusz Rompkowski, Leszek Laszkiewicz, Petr Polodna, Richard Bordowski (2) - Wołydymyr Aleksiuk, Tomáš Protivný (2), Mateusz Danieuluk, Jan Steber, Michal Plichta - Mateusz Bryk, Tomasz Pastryk (2), Tomasz Kulas, Artem Bondariew, Filip Drzewiecki - Krzysztof Kantor, Kamil Górny, Szymon Marzec, Łukasz Nalewajka, Radosław Nalewajka (2)
Skład TMH Polonia Bytom: Pawieł Szczkow (40.01 - Dominik Kraus) - Witalij Andrejkiw (2), Tomáš Valečko (2), Branislav Fabry, Błażej Salamon (2), Radek Meidl - Tobiasz Bigos, Andrzej Banaszczak, Martin Przygodzki, Marcin Słodczyk, Jarosław Dołęga (2) - Sebastian Owczarek, Bartłomiej Stępień (2), Sebastian Kłaczyński, Mykyta Bucenko, Dmytro Demjaniuk (2) - Paweł Dorszewski, Jo Araya, Artur Wieczorek, Karol Wąsiński, Łukasz Dybaś
Źródło: www.jkh.pl



