03-11-2018

PORAŻKA PO KARNYCH Z MISTRZEM POLSKI

Konkurs rzutów karnych obejrzeli w piątkowy wieczór kibice na Jastorze, gdzie po 60. minutach gry JKH remisował z GKS-em Tychy 3:3 (2:1, 1:1, 0:1). Decydujący okazał się najazd Filipa Komorskiego, który jako jedyny wykorzystał rzut karny i dał swojej ekipie wygraną za dwa punkty.
 
W piątkowym starciu z mistrzem Polski kibice jeszcze dobrze nie zajęli swoich miejsc na Jastorze, a ich ulubieńcy już prowadzili. W 51. sekundzie meczu wynik otworzył Kamil Wróbel dobijając krążek po wcześniejszej próbie Tomáša Komínka. Tyszanie zbyt długo nie czekali z odpowiedzią, bo w szóstej minucie po zaledwie pięciu sekundach gry w przewadze trafił Bartłomiej Pociecha. Ku uciesze miejscowych fanów jastrzębianie jeszcze przed przerwą odzyskali prowadzenie za sprawą Radosława Nalewajki, który idealnie wykorzystał podanie zza bramki od Artioma Dubinina.
 
Po przerwie jeszcze szybciej zaatakowali przyjezdni. Już piętnaście sekund po wznowieniu gry dość szczęśliwie trafił Bartłomiej Pociecha. Defensor Tychów kropnął spod niebieskiej, a guma po drodze odbiła się jeszcze od Artioma Dubinina i Ondřej Raszka bez szans na interwencję. Dobrze grający gospodarze nie załamywali rąk i znów zdołali odzyskać prowadzenie i to po raz kolejny, gdy JKH grał z przewagę jednego zawodnika. Tym razem na listę strzelców wpisał się Tomasz Kulas i po 40. minutach gry bliżej zwycięstwa byli jastrzębianie.
 
W 44. minucie meczu tyszanie znów dogonili rywala. W zamieszaniu przed bramką Ondřeja Raszki zimną krew zachował Jarosław Rzeszutko i goście zwietrzyli szansę na zwycięstwo. Przed końcową syreną golkiper JKH miał jeszcze sporo pracy, ale spisywał bez zarzutu i sędziowie musieli zarządzić dogrywkę.
 
Dodatkowe pięć minut rozstrzygnięcia nie przyniosło i to rzuty karne powinny wyłonić zwycięzcę.
 
Wojnę nerwów lepiej przetrwał zespół gości. Jako jedyny sposób na bramkarza znalazł Filip Komorski, choć przy jego próbie sędziowie musieli posiłkować się nagraniem wideo. Tak czy inaczej to właśnie jemu mistrzowie Polski zawdzięczają dodatkowy punkt za zwycięstwo, a jastrzębianie musieli zadowolić się jednym oczkiem.
 
Kolejny mecz na Jastorze już w najbliższą niedzielę, gdy JKH podejmie Zagłębie Sosnowiec.


Bramki:
1:0 (00:51) - Kamil Wróbel - Tomáš Komínek, Peter Fabuš 
1:1 (05:08) - Bartłomiej Pociecha - Filip Komorski, Michael Cichy (5/4)
2:1 (18:34) - Radosław Nalewajka - Artiom Dubinin, Tomáš Komínek (5/4)
2:2 (20:15) - Bartłomiej Pociecha - Michael Cichy, Alex Szczechura
3:2 (29:33) - Tomasz Kulas - Dominik Paś, Martin Kasperlík (5/4)
3:3 (43:51) - Jarosław Rzeszutko - Adam Bagiński, John Murray

Karne:
x - Peter Fabuš
x - Jarosław Rzeszutko
x - Artiom Dubinin
0:1 - Filip Komorski
x - Martin Kasperlík
x - Andrij Michnow
x - Kamil Wałęga
x - Michael Cichy
x - Kamil Wróbel
 

Skład JKH GKS Jastrzębie: Ondřej Raszka - Jakub Michałowski, Jakub Gimiński, Martin Kasperlík, Artiom Dubinin (2), Radosław Nalewajka (2) - Jakub Kubeš, Maciej Sulka, Tomáš Komínek, Peter Fabuš, Kamil Wróbel - Tobiasz Bigos, Patryk Matusik, Dominik Paś, Łukasz Nalewajka, Kamil Wałęga - Grzegorz Radzieńciak, Jan Sołtys, Tomasz Kulas (2), Dominik Jarosz

Skład GKS Tychy: John Murray - Bartłomiej Pociecha (2), Bartosz Ciura, Gleb Klimienko (2), Michael Cichy, Alex Szczechura - Mateusz Bryk, Kamil Górny (2), Błażej Salamon, Jarosław Rzeszutko, Adam Bagiński - Michał Kotlorz (2+10), Peter Novajovský, Bartłomiej Jeziorski, Filip Komorski, Andrij Michnow - Michael Kolarz, Olaf Bizacki, Patryk Kogut, Radosław Galant, Jakub Witecki



Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'