PORAŻKA PO TIE-BREAKU Z ONICO
W rozegranym wczoraj meczu XII kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał we własnej hali z Onico Warszawa 2:3 (22:25, 18:25, 25:19, 25:20, 11:15).
Pierwszy punkt spotkania zdobył Bartosz Kurek. Kolejna udana kontra MVP mistrzostw świata dała warszawianom trzypunktowe prowadzenie (1:4). Nasz zespół szybko się otrząsnął i za moment goście prowadzili już tylko jednym punktem (4:5), jednak za sprawą świetnie blokującego Kurka goście znów zyskali kilkupunktowy zapas (4:8). Pomarańczowi jednak nie odpuścili i przy zagrywce Christiana Fromma ponownie zmniejszyli dystans do jednego 'oczka' (7:8). Po czasie wziętym przez trenera Stephane'a Antigę warszawska drużyna 'zdjęła' z pola serwisowego niemieckiego przyjmującego JW. W kolejnym fragmencie seta utrzymywała się trzypunktowa przewaga stołecznej drużyny (10:13, 12:15). W tym czasie były momenty, że nasz zespół zbliżał się do rywali na różnicę punktu, ale nie potrafił ich przełamać (15:17, 16:19). Kiedy dwukrotnie jastrzębianom dał się we znaki Bartosz Kwolek (najpierw skończony atak, a następnie as serwisowy), na tablicy wyświetlił się wynik 17:21. To było równoznaczne z przerwą na żądanie pełniącego w tym spotkaniu obowiązki pierwszego trenera JW Nicoli Giolito. Na niewiele to się zdało. Twardo grający rywale przechylili szalę wygranej w tej partii na swoją korzyść, mimo dwóch obronionych setboli przez JW. seta zakończył potężny siatkarski 'gwóźdź' asa ONICO, Kurka.
Druga odsłona rozpoczęła się od punktowej zagrywki Kwolka, który 'skrótem' zaskoczył Fromma. W kolejnej akcji przyjmujący ONICO posłał w kierunku Niemca 'bombę', która również przyniosła warszawianom punkt. Przy stanie 0:3 Nicola Giolito musiał brać czas, gdyż chwilę wcześniej Kwolek raz jeszcze zaserwował asa. Impas jastrzębian przełamał dopiero Julien Lyneel. Także ten zawodnik wygrał kolejną, długą kontrę (2:3). Jednak podobnie jak w pierwszej partii gospodarze nie potrafili pójść za ciosem i rywale szybko zbudowali pokaźną przewagę (2:6). Ta część meczu przypominała identyczny fragment z pierwszej odsłony, kiedy znów jastrzębianie próbowali gonić warszawian (7:10). Kiedy wydawało się, że wreszcie pościg się udał, prowadzący zawody arbiter główny nie dopatrzył się wyraźnego przełożenia rąk przez rozgrywającego ONICO, pomimo że challenge nie pozostawił w tej materii żadnych wątpliwości. Przy stanie 11:15 dla gości Dawida Konarskiego zastąpił Jakub Bucki. Wkrótce potem Fromma zmienił Salvador Hidalgo Oliva (12:18). Dystans do rywali był już jednak zbyt wielki, by odwrócić losy partii. W międzyczasie w zespole gości również nastąpiła istotna roszada – za Kurka wszedł Rafael Araujo. Błąd w zagrywce Lyneela zamknął drugiego seta na korzyść ONICO.
Na trzeciego seta nasz zespół wyszedł z Buckim oraz Olivą. W szeregach gości natomiast wciąż brakowało Kurka, który z nieznanych powodów w drugim secie opuścił plac gry i udał się od razu do szatni. Gospodarze prezentowali się wyraźnie lepiej, niż w poprzednich partiach, systematycznie powiększając swoją przewagę (7:4). Po wyraźnie przestrzelonym ataku przez Piotra Łukasika przewaga jastrzębian wzrosła do czterech 'oczek' (9:5). Kiedy Piotr Hain ustrzelił serwisem dającego się nam wcześniej we znaki Kwolka, na tablicy pojawił się rezultat 12:8 dla JW. Przy stanie 16:11 dla JW w zespole ONICO nastąpiły dwie roszady. Na placu gry zameldował się Nikołaj Penczew, który zmienił Łukasika oraz Jan Nowakowski za Grahama Vigrassa. Nasza drużyna pewnie kroczyła jednak po zwycięstwo w secie (18:13, 19:14, 22:15). Kapitalny blok Grzegorza Kosoka na Penczewie dał pierwsze setbole w tej partii (24:17). Seta zakończył popsuty przez Jakuba Kowalczyka serwis.
Czwartą odsłonę otworzył blok Kampy, którym Niemiec 'zgasił' Łukasika. Kiedy skutecznym blokiem popisał się Oliva, zatrzymując na siatce Araujo, na tablicy pojawił się wynik 4:1. W kolejnej akcji Lyneel zaserwował asa, po którym trener Antiga wziął czas dla swojej ekipy (5:1). Po pauzie Kosok zaatakował z piłki przechodzącej i było 6:1. Antiga znów wprowadził na plac Penczewa za Łukasika, ale Bułgar nie zdążył się jeszcze dobrze ustawić, a już odprowadzał piłkę wzrokiem po asie serwisowym Lyneela (7:1). Francuski przyjmujący JW opuścił pole serwisowe przy stanie 8:1! Był moment w secie, kiedy rywale zaczęli odrabiać straty (9:5), ale niebezpieczeństwo zostało szybko zażegnane (11:5, 13:6). Swoje dokładał żywiołowo grający Oliva, a już klasą dla siebie był Lyneel (14:8). Nie mający nic do stracenia goście raz jeszcze w meczu przycisnęli i przy serwisie Kwolka zmniejszyli straty do trzech 'oczek' (14:11). Wówczas jednak na posterunku znów był niezawodny Lyneel (15:11). Później dwie ważne piłki (atak i blok) skończył Kosok i jastrzębianie prowadzili 17:12. Po asie serwisowym Buckiego wynik brzmiał 21:14. Pomarańczowi bez większych kłopotów dokończyli seta i doprowadzili do tie-break'a.
Decydująca część meczu zaczęła się od prowadzenia warszawian (1:3), które nasz zespół szybko skasował (3:3). Potem znowu na czoło wybili się goście (3:5), ale skutecznie powstrzymywał ich Bucki (4:5). Oba zespoły zmieniły się stronami przy rezultacie 6:8. Chwilę później było już 6:9. Przerwa na żądanie Nicoli Giolito nie zatrzymała stołecznej ekipy. Swoją partię rozgrywał MVP tego spotkania - Bartosz Kwolek (6:10). Kolejny time-out dla trenera JW nastąpił już przy stanie 7:12. Pomarańczowi zaciekle walczyli o każdy kolejny punkt (m.in. as Kosoka), ale ostatecznie do goście triumfowali w secie i całym meczu 3:2.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Lukas Kampa, Julien Lyneel (19), Grzegorz Kosok (15), Dawid Konarski (6), Christian Froom (6), Piotr Hain (4), Jakub Popiwczak (libero) - Jakub Bucki (11), Salvador Hidalgo Oliva (6), Patryk Czyrniański (libero)
Skład Onico Warszawa: Bartosz Kurek (12), Bartosz Kwolek (28), Andrzej Wrona (7), Antoine Brizard (2), Piotr Łukasik (7), Graham Vigrass (4), Damian Wojtaszek (libero) - Nikołaj Penczew (4), Rafael Araujo Rodrigues (6), Jakub Kowalczyk, Mateusz Janikowski, Jan Nowakowski (5), Konrad Buczek
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



