06-02-2017

PORAŻKA W BYTOMIU

Wszystko jest już jasne. Po wczorajszej przegranej 1:3 (1:0, 0:1, 0:2) z Polonią Bytom hokeiści JKH GKS Jastrzębie zostaną na szóstym miejscu w tabeli Polskiej Hokej Ligi i w ćwierćfinale podopieczni Róberta Kalábera zagrają z Podhalem Nowy Targ. Zanim zacznie się decydująca faza sezonu rozgrywki zostaną przerwane na dziesięć dni z powodu zgrupowania reprezentacji Polski, a później rozegrane zostaną ostatnie dwie kolejki.
 
Kadra JKH na mecz z Polonią była niezwykle skromna. Z Nowego Targu z kontuzjami wrócili Tobiasz Bigos i Jakub Michałowski. Pierwszy będzie pauzował co najmniej cztery tygodnie z powodu złamanego obojczyka, natomiast Michałowski po urazie pachwiny powinien wrócić dużo szybciej. Z chorobą zmaga się natomiast Leszek Laszkiewicz. Do zdrowia wracają natomiast Kamil Świerski i Marek Charvát. Czech lada dzień wznowi treningi na lodzie.
 
W premierowej odsłonie kibice obejrzeli dobrą grę z obydwu stron. W szóstej minucie szczęście dopisało jastrzębianom, bo celnym strzałem z dystansu popisał się Kamil Kącki, który już drugi raz w tym sezonie znalazł sposób na Ondřeja Raszkę. Poloniści próbowali odrobić straty jeszcze w tej tercji, ale Tomáš Fučík nie dał się pokonać i JKH prowadził po dwudziestu minutach 1:0.
 
Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Na tafli wciąż iskrzyło, a akcja szybko przenosiła się z jednej strony lodowiska na drugą. W 32. minucie krążek drugi raz wpadł do bramki Polonii, gdy jastrzębianie grali z przewagą jednego zawodnika. Sędziowie dopatrzyli się jednak zagrania wysokim kijem i według wielu obserwatorów słusznie nie uznali gola. Zamiast bramki zwiększającej przewagę JKH padł za to wyrównujący gol. Przed bramką Tomáša Fučíka dobrze ustawił się Elvijs Biezais, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę dobił wcześniejszy strzał Martina Vozdeckiego. Goście rozochocili się tym trafieniem, ale przed końcem tercji nie udało się zawodnikom Polonii pójść za ciosem i kibiców czekała emocjonująca tercja numer trzy.
 
Braki w jastrzębskiej defensywie dały się we znaki w trzeciej odsłonie. Polonia przeprowadziła kilka składnych akcji, a dwie z nich zakończyły się trafieniami Tomasza Kozłowskiego, który dwukrotnie wykorzystał podania Elvijsa Biezaisa. Łotysz tym samym miał udział przy wszystkich trafieniach Polonii, która pierwszy raz wygrała w Jastrzębiu w rozgrywkach ekstraligowych.


Bramki:
1:0 (05:26) - Kamil Kącki - Kamil Wróbel, Jakub Gimiński
1:1 (33:04) - Elvijs Biezais - Martin Vozdecký, Marcin Frączek
1:2 (44:17) - Tomasz Kozłowski - Elvijs Biezais, Matej Cunik (4/4)
1:3 (46:28) - Tomasz Kozłowski - Elvijs Biezais, Marcin Frączek


Skład JKH GKS Jastrzębie: Tomáš Fučík - Martin Lend'ák, Jakub Gimiński (2), Łukasz Nalewajka, Kamil Kącki, Radosław Nalewajka - Patryk Matusik, Jan Látal (2), Tomáš Komínek, Tomasz Kulas, Krzysztof Bryk - Maciej Balcerek, Jakub Kubeš, Dominik Jarosz, Dominik Paś, Kamil Wróbel - Bartosz Bichta

Skład TMH Tempish Polonia Bytom: Ondřej Raszka - Matej Cunik (2), David Turoň (2), Richard Bordowski, Roman Maliník, Martin Vozdecký - Sebastian Owczarek (2), Edgars Dīķis, Tomasy Kozłowski (2), Marcin Frączek (2), Elvijs Biezais (2) - Jakub Wanacki, Tomasz Pastryk (2), Błażej Salamon, Marcin Słodczyk, Łukasz Krzemień - Kamil Falkenhagen, Bartłomiej Stępień, Karol Wąsiński, Artur Wieczorek, Łukasz Dybaś


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'