PORAŻKA W HICIE PLUSLIGI
We wczorajszym meczu na szczycie XXI kolejki siatkarskiej PlusLigi KS Jastrzębski Węgiel przegrał na własnym parkiecie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:23, 25:23, 19:25, 18:25, 11:15).
Pierwszy punkt spotkania zdobył Jason De Rocco po udanej kontrze. Kanadyjczyk wszedł w ten mecz niesamowicie naładowany pozytywną energią, bo do stanu 5:2 cztery punkty były jego autorstwa. Kiedy w kolejnej akcji Salvador Hidalgo Oliva skutecznie zaatakował z piłki przechodzącej, trener Ferdinando De Giorgi wziął czas. Po nim De Rocco posłał na stronę rywali asa serwisowego (7:2)! W kolejnym fragmencie seta nasza drużyna wciąż grała jak natchniona, a w jastrzębskich szeregach pewnie punktowali skrzydłowi: De Rocco, Oliva oraz Maciej Muzaj (12:8). W ekipie gości tempa naszemu zespołowi dotrzymywali środkowi oraz Sam Deroo. Druga część seta to fantastyczna skuteczność Olivy, który bawił się z blokiem kędzierzynian (21:16). Przeciwnicy próbowali wywierać presję zagrywką, ale popełniali przy tym sporo błędów (23:19). Sytuacja na korzyść mistrzów Polski zmieniła się pod tym względem dopiero kiedy w pole serwisowe wszedł Dawid Konarski (23:22). Nie pomogła nawet przerwa na żądanie Marka Lebedewa. Serię gości przerwał skuteczną akcją Grzegorz Kosok (24:22). Jednego setbola rywale wybronili, ale w kolejnej akcji Benjamin Toniutti podjął ryzyko i sam zaatakował i na nasze szczęście był to atak autowy.
Początkowy fragment drugiego seta to regularna wymiana ciosów z obu stron. Po stronie gospodarzy nadal brylowali skrzydłowi oraz libero Jakub Popiwczak, który swoimi znakomitymi interwencjami w obronie umożliwiał kolegom z zespołu wyprowadzanie efektywnych kontr. Od stanu 9:9 jastrzębianie odskoczyli na dwa 'oczka' (błąd Rafała Buszka w polu serwisowym oraz pojedynczy blok Muzaja), ale w kolejnej akcji kędzierzynianie znów zmniejszyli dystans do minimalnej różnicy. W zespole gości pod względem zdobyczy punktowych prym wiedli Mateusz Bieniek oraz Łukasz Wiśniewski. Na szczęście nasza ekipa utrzymała swój wspaniały rytm gry. Kiedy Muzaj efektywnie zwieńczył kontratak, miejscowym udało się wreszcie zbudować większą przewagę (16:13). To było równoznaczne z przerwą na żądanie gości. Po niej De Rocco dołożył kolejny punkt (17:13). Trzeba przy tym zaznaczyć, że dobrą pracę w tym momencie wykonał na zagrywce wprowadzony zadaniowo Patryk Strzeżek. Niesieni ogłuszającym dopingiem publiczności jastrzębianie parli po wygraną także i w drugim w secie (21:18). Ogromna w tym zasługa duetu De Rocco - Oliva (22:19). Niestety, przy serwisie Wiśniewskiego ZAKSA wyrównała stan seta po 22. Ale Pomarańczowych to nie zdeprymowało. Raz jeszcze poszli za ciosem i ponownie odskoczyli na dwa punkty (24:22), zyskując setbole. Ostatnie słowo w secie należało do De Rocco, który pewnym atakiem zakończył drugą odsłonę.
Po 10-minutowej przerwie na parkiecie znów rozgorzała zażarta walka o każdy punkt. Do stanu pojedynek toczył się punkt za punkt. Od tego momentu rywale za sprawą Wiśniewskiego wyprowadzili dwa ciosy i zyskali dwupunktowy zapas (7:9). Kiedy swoje dołożył do tego Konarski, różnica punktowa na korzyść ZAKSY wynosiła już trzy, a za moment cztery „oczka” (9:12, 10:14). Gra gości nabrała wigoru i rozpędu. Mistrzowie Polski szybko zbudowali sześciopunktową przewagę (10:16). Pomarańczowych próbował poderwać do boju Oliva (12:16), ale niestety był to zryw krótkotrwały. Przede wszystkim brakowało tak dobrej, jak wcześniej zagrywki (14:19). Przy stanie 14:21 Mark Lebedew próbował jeszcze pobudzić na czasie swoich podopiecznych, ale ciężko było zniwelować tak dużą stratę. Trzeba przyznać, że gospodarze starali się jak mogli (ofiarna interwencja przy bandach Olivy na 19:23), ale ostatecznie to ZAKSA była górą w trzeciej partii.
Początek czwartego seta był konsekwencją trzeciej partii. Nakręceni wygraną kędzierzynianie znów byli w natarciu. Po stronie gospodarzy lekko posypało się przyjęcie, a to ułatwiało stawianie szczelnego bloku kędzierzynianom. Do tego w znakomitej dyspozycji był środkowy Wiśniewski. Przy stanie 8:13 trener Mark Lebedew wziął przerwę na żądanie, po której Oliva sprytnie obił ręce blokujących ZAKSY. Później jednak mistrzowie Polski kontynuowali swoją dobrą grę (świetne serwisy Bieńka) i znów ciężko było nawiązać z nimi kontakt punktowy. Przy stanie 13:20 trener Jastrzębskiego Węgla dał na chwilę odpocząć graczom podstawowego składu (Lukas Kampa, Kosok, De Rocco), a na plac gry weszli zmiennicy (Radosław Gil, Marcin Bachmatiuk, Karol Gdowski). Losów setów nie było to jednak w stanie odwrócić. Po akcji, w której Damian Boruch popsuł serwis, kędzierzynianie doprowadzili do tie-break'a.
Decydująca część meczu zaczęła się fatalnie dla gospodarzy, bo od trzech z rzędu straconych punktów. Po przerwie na żądanie szkoleniowca JW Bieniek w końcu pomylił się w polu serwisowym. Przy stanie 2:5 Muzaj zdobył punkt. A za moment sygnał do odrabiania strat fantastycznym atakiem z szóstej strefy dał Oliva (5:6). Po czasie wziętym przez szkoleniowca ZAKSY to jego podopieczni dołożyli kolejne 'oczko'. Zespoły zmieniły się stronami jednak przy wyniku 5:8. Rezultat 6:10 oznaczał kolejną przerwę na żądanie opiekuna Pomarańczowych, a po niej Jastrzębski Węgiel zbliżył się na różnicę dwóch punktów (8:10). Błąd przejścia dołem Wiśniewskiego był jednoznaczny z wynikiem 10:11. Nasza drużyna walczyła zaciekle (11:12), ale po punktowej zagrywce Deroo to ZAKSA zyskała meczbole (11:14). W kolejnej akcji Belg raz jeszcze zaserwował nie do odbioru, a to oznaczało koniec tego znakomitego meczu.
Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Łukasz Wiśniewski.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Lukas Kampa (1), Jason De Rocco (20), Grzegorz Kosok (10), Maciej Muzaj (14), Salvador Hidalgo Oliva (20), Damian Boruch (5), Jakub Popiwczak (libero) - Marcin Ernastowicz (1), Patryk Strzeżek, Radosław Gil, Marcin Bachmatiuk, Karol Gdowski (libero)
Skład ZAKSY Kędzierzyn-Koźle: Dawid Konarski (17), Rafał Buszek (9), Mateusz Bieniek (8), Benjamin Toniutti (4), Sam Deroo (20), Łukasz Wiśniewski (14), Paweł Zatorski (libero) - Patryk Czarnowski (3), Dominik Witczak, Grzegorz Pająk
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



