PORAŻKA Z ESPADONEM
W rozegranym dzisiaj meczu XIV kolejki siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał na własnym parkiecie z Espadonem Szczecin 2:3 (18:25, 25:20, 25:22, 21:25, 11:15).
Początek spotkania należał do zespołu ze Szczecina, który napędzany akcjami skutecznego w ataku Bartłomieja Klutha wyszedł na prowadzenie 4:2. Jastrzębianie szybko doprowadzili do wyrównania (5:5), ale potem rywale ponownie zaczęli nadawać ton wydarzeniom boiskowym (7:9, 8:11, 9:12). Ze strony jastrzębian odgryzali się głównie Salvador Hidalgo Oliva oraz Wojciech Sobala. Niemniej jednak w szczecinianie nie oddawali prowadzenia (13:14). Nasz zespół miał przede wszystkim kłopoty z przyjęciem zagrywki Espadonu i kończeniem własnej akcji. Przy stanie 13:16 Rodrigo Quiroga zastąpił na boisku Jasona De Rocco. W pewnym momencie przewaga Espadony wynosiła już sześć punktów (15:21). Pomarańczowym gra zupełnie się nie układała, a kolejne punkty zdobywali jedynie po błędach szczecińskiej drużyny. Pierwszego seta zakończył serwisowy błąd Patryka Strzeżka.
Druga partia zaczęła się po myśli Pomarańczowych. Po asie serwisowym kapitana JW wynik brzmiał 4:2, zaś po autowym ataku Klutha gospodarze mieli już nawet trzy punkty w zapasie (7:4). Niestety tym momencie do gry wrócili przyjezdni. Gracze Espadonu pewnie punktowali blokiem i wkrótce na tablicy wyświetlił się rezultat 7:9 !. W tym momencie na plac gry Marcin Ernastowicz który zmienił Quirogę. Teraz to Pomarańczowym lepiej wychodziła gra na siatce (11:11). Kiedy nasza ekipa objęła prowadzenie 13:11 trener Michał Mieszko Gogol zareagował przerwą na żądanie. Niebawem nasz as atutowy Oliva 'odpalił petardę' w zagrywce, co skutkowało trzypunktowym prowadzeniem gospodarzy (16:13). W niedługim czasie szkoleniowiec Espadonu raz jeszcze uciekł się do przerwy na żądanie, bo wynik brzmiał 18:15. Po pauzie Sobala zaserwował asa (19:15). Kolejna znakomita zagrywka jastrzębian w krótkim odstępnie czasu (Lukas Kampa) sprawiła, że przewaga jastrzębian wzrosła do pięciu punktów (21:16). Ostatnie słowo w tej odsłonie należało do Olivy, który obił ręce blokującego z Espadonu.
Po wyrównanym początku trzeciego seta (4:4) jastrzębską publiczność poderwał as serwisowy Sobali, który 'ustrzelił' zagrywką Dawida Murka. Za moment Oliva huknął w ataku z taką siłą, że piłka powaliła na parkiet libero gości Marcina Jaskułę. Nieźle prezentował się również Ernastowicz, który nie wstrzymywał ręki w ataku (7:6), a do tego bardzo dobrze przyjmował zagrywki gości, ułatwiając grę kolegom z drużyny (9:8). Kiedy Oliva po raz drugim w tym spotkaniu porządnie przyłożył zagrywką, na tablicy pojawił się wynik 11:9. Skuteczny blok Grzegorza Kosoka zwiększył przewagę gospodarzy do trzech 'oczek' (13:10). Po czasie wziętym przez trenera Gogola, Sobala zaserwował asa, a w kolejnej akcji nasz blok powstrzymał Klutha (15:10). Kolejna 'czapa' na atakującym Espadonu była równoznaczna z wynikiem 17:11. Wprawdzie później rywale nieco zniwelowali stratę (19:16), ale potem na parkiecie brylował Oliva oraz jastrzębski blok (22:16). Goście raz jeszcze się zerwali do gry (23:22), ale i tym razem ich zapał ostudził kubański przyjmujący. W ostatniej akcji seta Ernastowicz nie dał szans przeciwnikom.
Czwartą partię otworzył autowy atak Klutha w kontrataku. Po chwili szczecińska drużyna prowadziła już 4:2. W jej szeregach nieźle w ofensywie prezentował się Bartosz Gawryszewski. Środkowy Espadonu miał jednak kłopot ze wstrzeleniem się z zagrywką (5:6). Co innego Marcin Wika, po asie serwisowym którego goście prowadzili 8:5. Przy stanie 9:6 na placu gry pojawili się Maciej Muzaj oraz Rodrigo Quiroga. Ten pierwszy od razu 'zameldował się', pewnie kończąc dwie akcje (8:10). Przyjezdni wyraźnie 'złapali wiatr w żagle” i w pewnym momencie mieli już cztery 'oczka' w zapasie (11:15, 14:18). Pomimo prób natarcia ze strony Pomarańczowych, partia ta skończyła się wygraną szczecinian.
Tie-braek rozpoczął się od udanej akcji Olivy. Następnie do głosu rywale, którzy po bloku na Quirodze objęli dwupunktowe prowadzenie (2:4). Na szczęście chwilę później Kosok popisał się efektownym pojedynczym blokiem na Gawryszewskim i było 4:4. W następnej akcji Muzaj zwieńczył kontrę i gospodarze prowadzili 5:4. Espadon szybko wyrównał i za moment wyszedł na prowadzenie (5:6). Wówczas dwoma skutecznymi blokami popisał się Quiroga, który powstrzymał Klutha (7:6). Drużyny zmieniły się stronami przy prowadzeniu Jastrzębskiego Węgla 8:7. Po autowym ataku Justina Duffa jastrzębianie zyskali dwa punkty przewagi (10:8). Szczeciński zespół nie odpuścił i po asie Michała Ruciaka doprowadził do wyrównania po 10. Po kolejnej akcji Espadon był już z przodu. Kolejne akcje Ruciaka w zagrywce, po których piłka wracała na stronę gości, a w kontrze formalności dopełniał Kluth skutkowały wynikiem 10:13. W ostatniej akcji seta i meczu najlepszy na boisku Kluth (zdobył aż trzydzieści trzy punkty) obił ręce blokujących Jastrzębskiego Węgla.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Lukas Kampa (3), Jason De Rocco, Grzegorz Kosok (8), Patryk Strzeżek (15), Salvador Hidalgo Oliva (19), Wojciech Sobala (12), Jakub Popiwczak (libero) - Rodrigo Quiroga (4), Marcin Ernatowicz (4), Jakub Turski, Maciej Muzaj (2), Dardan Lushtaku
Skład Espadonu Szczecin: Michal Ruciak (4), Justin Duff (12), Bartłomiej Kluth (33), Marcin Wika (11), Bartosz Gawryszewski (14), Tomasz Kowalski (5), Dawid Murek (libero) - Mateusz Malinowski, Jeffrey Menzel, Marcin Jaskuła (libero), Adrian Kacperkiewicz (1), Janusz Gałązka
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



