19-01-2019

PORAŻKA Z GKS TYCHY

Piątek nie był udanym dniem dla jastrzębskich hokeistów. W rozegranym wczoraj spotkaniu XL kolejki Polskiej Hokej Ligi mocno osłabiony JKH GKS Jastrzębie przegrał na wyjeździe z GKS Tychy 0:3 (0:1, 0:0, 0:2).
 
Pod nieobecność chorych Vladimíra Lukáčika, Jána Homéra, Jakuba Gimińskiego i Petera Fabuša trener Róbert Kaláber musiał mocno przetasować wszystkie formacje. Efektu zaskoczenia jednak nie było, bo pierwsza tercja rozgrywana była pod dyktando mistrza Polski, który już w 3. minucie objął prowadzenie. Bartłomiej Jeziorski zagrał wzdłuż bramki do Radosława Galanta, a ten tylko dopełnił formalności. Później tyszanie dążyli do podwyższenia prowadzenia, a jastrzębianie swoich szans szukali podczas nielicznych kontrataków. Lepsze sytuacje mieli gospodarze, ale przed przerwą wynik się już nie zmienił.
 
Po zmianie stron gra mocno się zaostrzyła. Sędziowie mieli mnóstwo pracy, ale momentami wydawało się, że na siłę szukają wykluczeń po obydwu stronach tafli. Kluczowa dla losów spotkania mogła być kara meczu dla Krzysztofa Kantora. Pięć minut gry z przewagą jednego zawodnika nie przyniosło jednak miejscowym kolejnych trafień i po dwóch tercjach gry wynik wciąż był sprawą otwartą.
 
W 51. minucie bliżej zwycięstwa byli hokeiści GKS Tychy. Ondřeja Raszkę z bliska pokonał Aleksiej Jafimienka i mistrz Polski prowadził już 2:0. Nie zniechęciło to jednak gości, by do końca walczyć o korzystny wynik. Nadzieje JKH na jakikolwiek punkt zmalały do zera, gdy w 58. minucie do pustej bramki trafił Michael Cichy.
 
Prawdziwą truskawką na torcie, jak mawia piłkarski komentator Tomasz Hajto była sytuacja, gdy jastrzębianie grali przy stanie 2:0 z przewagą jednego zawodnika i bez Ondřeja Raszki w bramce. Wtedy swoją pracę wyśmienicie podsumowali sędziowie. Arbiter Tomasz Radzik przerwał grę myśląc, że goście mają na tafli zbyt dużą ilość zawodników. Wszystko by się zgadzało, gdyby nie fakt, że wcześniej z tafli zjechał Ondřej Raszka. Nie zmienia to jednak faktu, że punkty zasłużenie zostały w Tychach. Jastrzębianie mecze z najlepszymi w lidze mają już za sobą. Teraz JKH zagra u siebie z Zagłębiem Sosnowiec. Ten mecz już w niedzielę 20 stycznia o godzinie 17:00 na lodowisku Jastor.


Bramki:
1:0 (02:16) - Radosław Galant - Bartłomiej Jeziorski, Bartłomiej Pociecha
2:0 (50:17) - Aleksiej Jafimienka - Andrij Michnow, Filip Komorski
3:0 (57:50) - Michael Cichy - Bartłomiej Pociecha (do pustej bramki)


Skład JKH GKS Jastrzębie: Ondřej Raszka - Jakub Grof, Jakub Mkchałowski, Tomáš Komínek, Artiom Dubinin (2), Martin Kasperlík - Jakub Kubeš, Grzegorz Radzieńczak (2), Dominik Paś, Jan Sołtys (2+10), Kamil Wałęga (2) - Tobiasz Bigos (2), Patryk Matusik, Radosław Nalewajka (2), Dominik Jarosz (4), Kamil Wróbel - Maciej Sulka, Krzysztof Kantor (7+20), Łukasz Nalewajka, Tomasz Kulas, Dominik Nahunko (2)

Skład GKS Tychy: John Murray - Bartłomiej Pociecha (2), Bartosz Ciura, Tomáš Sýkora (2), Michael Cichy, Alex Szczechura (2) - Michał Kotlorz (2), Kamil Górny, Gleb Klimenko, Jarosław Rzeszutko, Adam Bagiński (2) - Aliaksandr Jeronau, Peter Novajovský (2), Aliaksiej Jafimienka, Filip Komorski, Andrij Michnow (2) - Mateusz Gościński, Michael Kolarz (4), Bartłomiej Jeziorski (2), Radosław Galant, Jakub Witecki


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'