26-11-2015

PORAŻKA ZE SKRĄ

W rozegranym wczoraj meczu VI kolejki rozgrywek siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel przegrał na wyjeździe ze Skrą Bełchatów 1:3 (25:22, 19:25, 21:25, 16:25).
Było to pierwsze spotkanie jastrzębskiej drużyny w tym sezonie, którego nie kończył tie-break.

Pierwszy punkt rywalizacji zdobył po ataku Facundo Conte. Od stanu 3:1 dla bełchatowian trwała regularna wymiana ciosów, ale za każdym razem z przodu byli gospodarze. Dopiero skuteczna kontra w wykonaniu Macieja Muzaja pozwoliła jastrzębianom wyjść na prowadzenie 7:6. Na pierwszej przerwie technicznej najmniejszą przewagę z możliwych mieli brązowi medaliści z zeszłego sezonu. Kiedy rywale niebezpieczne odskoczyli punktowo (11:14), niezawodny Muzaj przerwał serię gospodarzy. W następnej akcji jastrzębski zespół skończył kontratak, a potem Mariusz Wlazły pomylił się w ataku (14:14). W tym czasie świetnie zagrywał Toontje Van Lankvelt. Na drugiej przerwie technicznej nieznaczną przewagę miała Skra. Sytuacja odwróciła się przy zagrywkach Wojciecha Sobali. Najpierw Andrzej Wrona popełnił błąd w ataku, następnie skuteczny blok postawił Damian Boruch, a później asa dołożył Sobala (21:18). W tym momencie trener Skry wziął przerwę na żądanie. Po raz drugi uciekł się do tego manewru, kiedy na tablicy widniał wynik 23:19 dla JW. Pierwszego setbola goście uzyskali przy stanie 24:21, a seta zakończyli w drugim, kiedy to Van Lankvelt skutecznie zakończył atak z drugiej linii.

Druga odsłona rozpoczęła się od asa serwisowego Mihajlo Stankovicia. Dobra skuteczność Muzaja w połączeniu ze świetną zagrywką Aleksandra Szafranowicza dały naszej drużynie prowadzenie 5:2. To skłoniło Miguela Falaskę do wzięcia kolejnej w meczu przerwy na żądanie. Facundo Conte piekielnie mocną zagrywką nieco podgonił wynik dla swoje drużyny (6:5). Wkrótce jednak przyjezdni ponownie mieli dwa 'oczka' w zapasie (8:6). Później na moment nasi rywale wyszli na prowadzenie (9:10, 10:11), ale jastrzębianie nie pozwolili im odskoczyć punktowo. W tym czasie oba zespoły psuły sporo serwisów. As serwisowy Sobali dał Pomarańczowym wyrównanie (13:13). Dwa własne błędy naszej drużyny skutkowały tym, że na drugiej przerwie technicznej na czele byli gospodarze (14:16). Po kontrze zwieńczonej przez Wlazłego przeciwnicy mieli trzypunktową przewagę (16:19). To było równoznaczne z czasem dla naszej ekipy. Niestety, po pauzie znów przytrafił nam się błąd. Świetna postawa Conte w ataku i na zagrywce doprowadziła do wygranej bełchatowian w tej partii.

Trzeci set zaczął się od skutecznego bloku Sobali na Karolu Kłosie. Po asie serwisowym Muzaja przyjezdni prowadzili 5:4, ale później 'rozstrzelał' się w ataku Wlazły, którego cztery kolejne akcje spowodowały, że na tablicy wyświetlił się rezultat 5:8. Dwa punktowe bloki w wykonaniu Sobali pozwoliły naszemu zespołowi wyrównać stan seta (9:9). W kolejnym fragmencie przeciwnicy znów zyskali zapas punktowy, ale as serwisowy Sobali dał ponownie wyrównanie (13:13). Niestety później dali o sobie znać Argentyńczycy: Nicolas Uriarte (serwy) oraz Conte (ataki), czego skutkiem było przyśpieszenie Skry i prowadzenie gospodarzy 19:14. Taki rezultat był jednoznaczny z przerwą na żądanie Marka Lebedewa. Trener Jastrzębskiego dokonał zmian w składzie (weszli: Radosław Gil oraz Jason De Rocco). Młody rozgrywający gości zmniejszył nieco straty (20:23), ale na więcej przeciwnicy już nie pozwolili.

Świetna postawa Muzaja w polu serwisowym oraz skuteczność Van Lankvelta na skrzydle umożliwiła jastrzębianom rozpoczęciem seta od prowadzenia 4:1. Po czasie wziętym przez szkoleniowca Skry Wlazły przerwał serię naszego zespołu. Za chwilę był już remis (4:4). Podobnie jak to miało miejsce w drugim secie bełchatowianie nie pozwolili się rozpędzić naszej ekipie i wkrótce to oni byli na prowadzeniu (5:8). Po asie serwisowym Conte wynik brzmiał 5:9. Kiedy do tego doszła jeszcze lepsza skuteczność Wlazłego, nasza drużyna znalazła się w tarapatach (7:13). Przy stanie 7:14 Michala Masnego zastąpił Gil. Na drugiej przerwie technicznej przewaga gospodarzy wynosiła osiem punktów. Na roszady pozwolił sobie też trener Falasca. Swobodnie grająca Skra pewnie doprowadziła seta i cały mecz do korzystnego dla siebie końca, wygrywając spotkanie 3:1. 


Skład Jastrzębskiego Węgla: Michal Masný, Aleksander Szafranowicz (2), Wojciech Sobala (8), Maciej Muzaj (25), Toontje Van Lankvelt (16), Damian Boruch (5), Jakub Popiwczak (libero) - Radosław Gil, Patryk Strzeżek, Konrad Formela (2), Jason De Rocco, Adrian Mihułka

Skład Skry Bełchatów: Mihajło Stanković (8), Karol Kłos (11), Nicolas Uriarte (3), Facundo Conte (20), Andrzej Wrona (7), Mariusz Wlazły (18), Robert Milczarek (libero) - Mihcał Winiarski (1), Marcel Gromadowski (3), Mariusz Marcyniak (1)


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'