PUCHAR POLSKI NIE DLA JW
W rozegranym wczoraj w Jastrzębiu-Zdroju meczu ¼ finału Pucharu Polski Jastrzębski Węgiel przegrał Treflem Gdańsk 2:3 (25:18, 26:24, 20:25, 20:25, 13:15) i odpadł rozgrywek.
Pierwszy punkt spotkania zdobył asem serwisowym Lukas Kampa. Nasz zespół początkowo nadawał ton boiskowym wydarzeniom, ale potem gra się wyrównała (9:9). Pomarańczowi raz jeszcze przycisnęli przeciwnika zagrywką (as Michała Szalachy) i ponownie odskoczyli gdańszczanom (12:9). Nieźle w ataku spisywał się Dawid Konarski (15:11). Do tego nasz atakujący dołożył jeszcze asa (16:11). Jastrzębski Węgiel utrzymywał swój dobry rytm gry (22:16), a pierwszą partię zakończył skuteczny blok naszej drużyny.
Początek drugiej odsłony przypominał ten sam fragment meczu z pierwszego seta. Dwie pomyłki w ataku Bartosza Filipiaka dały naszemu zespołowi dwupunktowe prowadzenie (7:5). Napędzani świetnym w obronie Jakubem Popiwczakiem i nieomylnym w ofensywie Konarskim systematycznie powiększali przewagę (11:7). Na dystansie seta kilka sprytnych zagrań zaprezentował Tomasz Fornal (17:14). Krótkie wejście na parkiet Juliena Lyneela pokazało, jak wielkie umiejętności posiada ten gracz. Jego znakomity atak z piłki sytuacyjnej pozwolił naszej ekipie objąć prowadzenie 19:16. Przy serwisie Wojciecha Grzyba rywale zniwelowali stratę (22:22). To rywale jako pierwsi zyskali setbole, ale ostatnie słowo należało do naszej drużyny, która znów zamknęła seta skutecznym blokiem.
Początek trzeciego seta upłynął pod znakiem wyraźnie przestrzelonej zagrywki oraz ataku w wykonaniu Kewina Sasaka. Nasz zespół prowadził, ale popełniał przy tym sporo błedów w polu serwisowym. Ozdobą tej części gry była 'bomba' w ataku z piłki sytuacyjnej autorstwa Fornala (8:6). Później gra się wyrównała. W ofensywie JW w tym czasie brylowali Christian Fromm oraz Fornal (11:9). Gdańszczanie zdołali jednak skutecznie odpowiedzieć przy zagrywce Filipiaka (11:13). Po czasie wziętym przez trenera Slobodana Kovacia Trefl dołożył kolejne dwa 'oczka' (15:11). Nasz zespół nieco zmniejszyć dystans do przeciwników (17:19), ale ostatecznie i tak w tym secie triumfowali gdańszczanie.
Czwarta cześć meczu rozpoczęła się od prowadzenia gości 7:0. Naszą linię przyjęcia rozbił serwisem Ruben Schott. Jego serię przerwał dopiero skuteczny atak Graham Vigrassa, który zmienił w tym secie Szalachę. Gdańskie lwy utrzymały wysoki poziom gry oraz bezpieczną przewagę i pewnie rozstrzygnęły tę partię na swoją korzyść.
W decydującą część meczu znów lepiej weszli gdańszczanie (0:2). Do wyrównania (3:3) doprowadził Jurij Gładyr, skutecznie blokując Schotta. Za moment Trefl znów miał dwa punkty zapasu (3:5), ale Pomarańczowi raz jeszcze wyrównali wynik (5:5). Po asie serwisowym Gładyra zespoły zmieniły się stronami przy prowadzeniu JW 8:6. Blok Vigrassa na Filipiaku oznaczał rezultat 10:7. Po czasie wziętym przez Michała Winiarskiego Konarski raz jeszcze zatrzymał blokiem Filipiaka (11:7). Niestety, Filipiak 'odgryzł się' zagrywką (12:11), a za moment Paweł Halaba doprowadził do wyrównania. W ostatniej akcji tie-break’a piłka zahaczyła o ręce blokujących gdańszczan, ale Slobodan Kovać nie miał już możliwości skorzystania z challenge’u. Arbiter główny również nie skorzystał z przysługującej mu wideo weryfikacji i zakończył zawody, odgwizdując atak autowy Konarskiego.
MVP meczu wybrany został Bartosz Filipiak.
Skład Jastrzębskiego Węgla: Lukas Kampa (2), Tomasz Fornal (6), Michał Szałacha (7), Dawid Konarski (26), Christian Froom (9), Jurij Gładyr (9), Jakub Popiwczak (libero) - Julien Lyneel (5), Jakub Bucki, Dominik Depowski, Graham Vigrass (4)
Skład Trefla Gdańsk: Ruben Schott (10), Bartłomiej Mordyl (8), Bartosz Filipiak (23), Paweł Hałaba (17), Wojciech Grzyb (9), Marcin Janusz, Maciej Olenderek (libero) - Kewin Sasak (7), Jakub Jakubiszak (1), Mateusz Janikowski, Karol Urbanowicz
Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl



