09-11-2014

STRACONY PUNKT W WARSZAWIE

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali AZS Politechnikę Warszawską 3:2 (25:21, 25:18, 22:25, 22:25, 20:18) w meczu VIII kolejki PlusLigi.

Sobotnie spotkanie w Warszawie lepiej rozpoczęli nasi siatkarze. Błąd Michała Filipa w ataku, a następnie skończony atak przez Alena Pajenka dał Pomarańczowym prowadzenie 3:1. Blok na atakującym AZS-u utrzymał dwupunktowy dystans na korzyść jastrzębian (5:3). Gospodarze odpowiedzieli tym samym, a to przyniosło im prowadzenie (6:7). Na pierwszej przerwie technicznej rywale także mieli jedno „oczko” w zapasie. Zarówno gracze Politechniki, jak i nasi zawodnicy psuli sporą liczbę zagrywek. Kiedy Krzysztof Gierczyński sprytnie obił warszawski blok, goniący wynik jastrzębianie objęli prowadzenie (16:15). Po przerwie technicznej nasz przyjmujący raz jeszcze pokazał kunszt i pewnie poradził sobie z blokującymi AZS-u. As Mateusza Sacharewicza wyrównał stan seta (17:17). Dwa udane ataki Mateusza Malinowskiego przyniosły naszej drużynie dwa punkty zapasu (19:17). Pewna gra Jastrzębskiego Węgla w pierwszej akcji plus dobry blok skutkowały zwiększeniem naszej przewagi (22:18). Warszawianie obronili jednego setbola, ale wobec akcji Michala Masnego z Gierczyńskim okazali się bezradni.

Drugą partię jastrzębski zespół zaczął równie dobrze, jak pierwszą. Znów błysk Pajenka dał naszemu zespołowi prowadzenie 3:1. Za sprawą zagrywki Bartłomieja Mordyla to gospodarze wyszli na prowadzenie (4:3). Kiedy Patryk Czarnowski w efektowny sposób skończył atak ze środka, a następnie Masny ustrzelił zagrywką Jakuba Radomskiego na tablicy wyświetlił się wynik 8:6. W kolejnej części seta dobrze w kontrataku spisywał się Zbigniew Bartman (13:10). Na drugiej przerwie technicznej jastrzębianie zachowali trzypunktową przewagę. Błędy Michała Filipa na zagrywce i w ataku, nieporozumienie w przyjęciu gospodarzy i pewna ręką Bartmana w ofensywie złożyły się na rezultat 19:15 dla JW. To skutkowało przerwą na żądanie Jakuba Bednaruka. Patryk Strzeżek zastąpił Filipa. Po czasie nasza drużyna utrzymała swój rytm gry. Trener AZS-u raz jeszcze wziął czas (23:17), ale Pomarańczowi byli już nie do zatrzymania. W ostatnie akcji seta Mordyl zepsuł serwis.

W trzeciej partii w jastrzębskich szeregach Czarnowskiego zastąpił Grzegorz Kosok, zaś w AZS-ie Piotra Lipińskiego zmienił Krzysztof Bieńkowski, zaś Mordyla - Bartłomiej Lemański. Początek trzeciego seta to duża ilość błędów w polu serwisowym po obu stronach siatki. Od stanu 4:4 rywale zaczęli odjeżdżać punktowo. Na pierwszej przerwie technicznej warszawianie mieli już trzy punkty przewagi, a dzięki zagrywce Bieńkowskiego dystans na  naszą niekorzyść urósł do czterech punktów (6:10). Po czasie wziętym przez Roberto Piazzę Pomarańczowi zabrali się do odrabiania strat. Również gospodarze w tym czasie popełnili kilka błędów w ataku (10:11). W tym momencie dopaść przeciwników jastrzębianie jednak nie zdołali (13:10). Udało się to dopiero przy rezultacie po 15, ale na drugiej przerwie technicznej ciut lepsi byli „inżynierowie”. Od stanu 18:19 zespół Politechniki znów odskoczył na trzy „oczka” (serwis wprowadzonego zadaniowo Mordyla). Po czasie dla naszej drużyny starta została zmniejszona do jednego punktu. Po ataku Sacharewicza zespół AZS miał trzy piłki setowe. Wykorzystał pierwszą z nich, gdy Aleksander Śliwka obił potrójny blok jastrzębian.

W czwartym secie walka toczyła się punkt za punkt do stanu po 11. Niezła forma Strzeżka w ataku w połączeniu z mocnym serwisem Filipa dały rywalom trzypunktową przewagę (11:14). Nasz zespół jednak nie pękł i szybko zniwelował stratę. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili siatkarze ze stolicy, po tym jak Śliwka obił jastrzębski blok (15:16). Potężny atak Bartmana, a następnie jego zagranie z piłki przechodzącej dało jastrzębskiej drużynie prowadzenie 17:16. Efektywność Filipa w ofensywie przyniosła warszawianom prowadzenie (20:22, 21:23). Akcje Malinowskiego i Gierczyńskiego zmniejszyły różnicę punktową do jednego „oczka”. Ale odwrócić losów seta to nie zdołało. Podobnie jak w trzeciej partii, także i w tej AZS wygrał do 22.

Decydująca część meczu zaczęła się od punktowego zagrania Śliwki. Potem jednak punkty zaczęli kolekcjonować jastrzębianie. Najpierw Lemański zaatakował w aut, potem Bartman zablokował Filipa, a następnie „Zibi” skutecznie zaatakował z piłki przechodzącej w pole. Później Strzeżek popełnił kolejny błąd i na tablicy pojawił się wynik 6:3 dla Pomarańczowych. Zespoły zmieniły się stronami przy stanie 8:6 dla naszej drużyny. Kiedy gospodarze wyrównali stan seta, trener Piazza poprosił o przerwę na żądanie. Co gorsza, ofiarna interwencja Damiana Wojtaszka, który wygarniał piłkę spod bandy reklamowej, zakończyła się dla naszego libero urazem nogi. Rolę jego zmiennika przejął Jakub Popiwczak. Jego świetna interwencja w obronie w połączeniu z efektywnością Czarnowskiego w ataku ponownie dała naszej drużynie prowadzenie (12:10). AZS szybko wyrównał. Po ataku Śliwki w taśmie Pomarańczowi mieli pierwszą piłkę meczową (14:12). Dwa bloki „inżynierów” przyniosły im ponowne wyrównanie. Gospodarze też nie wykorzystali trzech meczboli z rzędu. Wojnę nerwów ostatecznie wygrał nasz zespół po ataku Gierczyńskiego.

MVP meczu wybrany został Michal Masný


Skład Jastrzębskiego Węgla: Krzysztof Gierczyński (10), Patryk Czarnowski (8), Mateusz Malinowski (21), Zbigniew Bartman (20), Alen Pajenk (15), Michal Masný (1), Damian Wojtaszek (libero) - Mateusz Kańczok, Dmytro Filippov, Grzegorz Kosok (1), Jakub Popiwczak

Skład Politechniki: Mateusz Sacharewicz (9), Piotr Lipiński (1), Aleksander Śliwka (25), Bartłomiej Mordyl (3), Michał Filip (17), Jakub Radomski (4), Maciej Olendarek (libero) - Krzysztof Bieńkowski (2), Patryk Strzeżek (13), Bartłomiej Lemański (2)


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'