13-02-2026

THL 25/26 - NIEZNACZA PORAŻKA Z GKS KATOWICE

W czwartkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie po zaciętym spotkaniu przegrali na wyjeździe z GKS Katowice 1:2 (1:0, 0:1, 0:1). Pojedynek mógł się podobać tym bardziej, że podopieczni Rafała Bernackiego stawili czoła wyżej notowanym gospodarzom mimo sporych braków kadrowych. Jastrzębianie długo utrzymywali zdobyte na starcie prowadzenie i do ostatnich sekund walczyli o dogrywkę. 
 
W Satelicie z różnych powodów zabrakło Macieja Urbanowicza, Marka Charváta, Emila Bagina czy Jakuba Ślusarczyka. W rezultacie w pierwszej formacji pojawił się Patryk Hanzel, zaś w ataku drugiej - obaj bracia Nalewajkowie. Choć nasz zespół zmuszony był walczyć w zasadzie na trzy obrony, to dzięki dyscyplinie taktycznej i dobrej postawie niezastąpionego Karolusa Kaarlehto aspirujący do złota rywale zdołali zdobyć tylko dwa gole.
 
Wynik zmagań otworzył już w 3. minucie Daniels Bērziņš, kończąc udaną kontrę, którą goście skarcili szarżujących od początku gospodarzy. Warto dodać, że debiutancką asystę przy trafieniu zaliczył pozyskany niedawno Mathias Lehtonen. Do końca premierowej odsłony wynik nie uległ zmianie, ale warto podkreślić, że jastrzębianie nie ustępowali w statystyce strzałów dążącej do wyrównania ekipie Jacka Płachty.
 
Początek drugiej odsłony należał do naszej drużyny, ale wraz z upływem czasu inicjatywę przejęli katowiczanie. Stało się tak głównie za sprawą dwóch kar dla Radosława Nalewajki, który powędrował na ławkę w 32. i 36. minucie. Jego koledzy ''wytrzymali'' osłabienia, ale ostatecznie na finiszu Karolusa Kaarlehto zaskakującym strzałem z dystansu pokonał Zackary Hoffman. Dodajmy, że nasz fiński golkiper był głównym bohaterem tej odsłony, notując co najmniej trzy interwencje na światowym poziomie.
 
Co jednak ciekawe, jeszcze efektowniejszą paradą Kaarlehto popisał się w 45. minucie, gdy instynktownie wybił kijem strzał wykańczającego kontrę Grzegorza Pasiuta. Można domniemywać, że jeśli po sezonie pojawi się lista najznakomitszych interwencji bramkarskich, to połowa z pierwszej dziesiątki należeć będzie do Karolusa. Niestety, w końcu w 54. minucie konkurenci dopięli swego - szczęśliwe dogranie Andersona wzdłuż bramki znalazło mają lukę między nogami jednego z naszych obrońców, zaś w gąszczu kij dołożył Patryk Wronka i rozstrzygnął derby. Czas wzięty przez Rafała Bernackiego pozwolił na uspokojenie sytuacji, ale katowiczanie nie dopuścili do wyrównania. Na finiszu nasi hokeiści byli wprawdzie bliscy pokonania ''położonego'' już Jespera Eliasona, jednak Aku Alho zabrakło nieco szczęścia.
 
Teraz przed JKH GKS Jastrzębie ostatnie dwa ostatnie mecze fazy zasadniczej, kolejno z Unią Oświęcim i GKS Tychy. Z uwagą będziemy też spoglądać w kierunku Torunia, bowiem miejscowa Energa nie odpuściła jeszcze walki o piąte miejsce.
 
 
Bramki:
0:1 (02.30) - Daniels Bērziņš - Mathias Lehtonen
1:1 (38.56) - Zackary Hoffman - Bartosz Fraszko, Albin Runesson
1:2 (53.43) - Patryk Wronka - Stephen Anderson, Jean Dupuy
 
 
Skład JKH GKS Jastrzębie: Karolus Kaarlehto - Aku Alho, Emil Bagin, Riku Sihvonen, Daniels Bērziņš, Mathias Lehtonen (2) - Peter Bezuška, Jakub Onak, Łukasz Nalewajka, Szymon Kiełbicki, Radosław Nalewajka (4) - Jakub Adámek, Filip Wojciechowski, Oskar Laszkiewicz, Bartłomiej Stolarski, Karol Moś - Wiktor Zając, Mikołaj Osiadły, Marcin Kuzak

Skład GKS Katowice: Jesper Eliasson - Albin Runesson, Jacob Lundegard (2), Sam Coatta, Grzegorz Pasiut, Bartosz Fraszko - Aleski Varttinen, Travis Verveda, Jean Dupuy (2), Stephen Anderson, Patryk Wronka - Błażej Chodor, Zackary Hoffman, Jonasz Hofman, Ian McNulty, Juho Koivusaari - Kacper Maciaś, Lauri Huhdanpää, Jakub Hofman, Mateusz Michalski, Mateusz Bepierszcz
 
 
 

Autor:

SRiWR 'OLZA'