UDANA INAUGURACJA
Od wysokiego zwycięstwa rozpoczęli nowy sezon koszykarze KS MOSiR Cieszyn.
W rozegranym wczoraj meczu I kolejki rozgrywek o wejście do II ligi podopieczni Łukasza Kuboszka pokonali RKK Racibórz 105:41 (37:11, 24:11, 26:11, 18:8).
Na pierwszy od kilku miesięcy mecz w hali przy Alei Jana Łyska przybyło wielu mieszkańców stęsknionych za koszykówką. Cieszynianie bardzo pewnie rozpoczęli konfrontację z beniaminkiem z Raciborza. Po pierwszej kwarcie prowadzili aż 26 punktami (37:11). Kolejne części gry kończyły się podobnymi wynikami. Głównym atutem gospodarzy były szybkie kontrataki i pewna gra pod koszem. Z bardzo dobrej strony pokazał się Przemysław Rączka (19 punktów) oraz nowe nabytki klubu z Cieszyna: Łukasz Kubik (16 pkt.) i Tomasz Czajkowski (15 pkt.).
Łukasz Kuboszek (trener KS MOSiR Cieszyn): - Naszym celem na rozpoczynający się sezon jest awans do drugiej ligi. By go zrealizować musimy pokonać daleką drogę. W trakcie przygotowań byliśmy na obozie, zagraliśmy także kilka sparingów z drugoligowymi zespołami. Wzięliśmy też udział w turnieju w Katowicach, gdzie udało nam się wygrać jedno spotkania. Nasza gra była przyzwoita na tle wyżej notowanych zespołów. Jesteśmy zdecydowanie lepiej przygotowani niż w poprzednich latach. Na inaugurację ligi przyszło nam się zmierzyć z beniaminkiem. Drużyna RKK Racibórz po kilku latach przerwy powróciła do rozgrywek, ale widać w niej braki wyszkolenia technicznego. Przeciwnik nie był wymagający. O wiele trudniejszy mecz przyjdzie nam rozegrać za tydzień, kiedy to spotkamy się z mocną ekipą z Rudy Śląskiej. Coś więcej na temat formy będzie można powiedzieć po drugiej kolejce. Wszyscy popełniają błędy, my również. Zawsze można coś poprawić, polepszyć. Ja jestem od tego, żeby korygować takie niepoprawne zagrania. Nie mogą one zostać bez echa.
Zbigniew Niżnikiewicz (dyrektor MOSiR Cieszyn): - Widzieliśmy dzisiaj różnice w wyszkoleniu i przygotowaniu obu drużyn. Cieszę się, że wygraliśmy i gratuluję zespołowi dobrej postawy. Liczymy na to, że podwaliny które zostały zrobione dla koszykówki w Cieszynie kilka lat temu, tj. system szkolenia od szkoły podstawowej po szkołę średnią, zaczną procentować. Zależy nam na awansie do drugiej ligi. Chcemy, żeby mieszkańcy naszego regionu byli zaspokojeni pod kątem sportu. Życzę wszystkim, aby ciężka praca na treningach przyniosła oczekiwany efekt. Wdrożony program "Budujemy koszykówkę" zakłada rozwój tej dyscypliny.
Marcin Strządała (menedżer zespołu KS MOSiR Cieszyn): - Projekt "Budujemy koszykówkę" zakłada współpracę z partnerami i mediami w regionie Śląska Cieszyńskiego, jak również w samym Cieszynie. Mamy produkt w postaci trzeciej ligi i wychodzimy na przeciw wszystkim firmą, aby się tym zainteresowali. Chcemy dać im coś w zamian, a mianowicie promocję, dobry wizerunek. Zachęcam do współpracy i wspierania działań koszykarzy KS MOSiR Cieszyn. Zespół składa się z osób, które poświęciły się tej dyscyplinie. Żaden zawodnik nie otrzymuje wynagrodzenia, dlatego warto ich wspierać. Koszykówka, to bardzo prorodzinny sport, dzięki niej można się wypromować. Mam nadzieję, że uda nam się zachęcić nowe firmy do współpracy.
Mateusz Tomica (zawodnik KS MOSiR Cieszyn): - Atutem naszej drużyny w tym sezonie mogą być szybkie ataki. Jednak nie zawsze można takie przeprowadzać. Wszystko zależy od przeciwnika. W meczu z Raciborzem mieliśmy taką możliwość i ją wykorzystaliśmy, ale w kolejnych spotkaniach będzie na pewno znacznie trudniej. Ataki pozycyjne powinny być równie skuteczne co kontry. Nie martwię się o nasz zespół, ponieważ zostaliśmy wzmocnieni dwoma wysokimi zawodnikami: Łukaszem Kubikiem oraz Tomaszem Czajkowskim.
Leszek Siwy (zawodnik KS MOSiR Cieszyn): - W naszej drużynie są zawodnicy, którzy znają się od wielu lat. W tym roku dołączył do nas Tomasz Czajkowski, którego los przyprowadził do Cieszyna. Skład jest obiecujący i liczę na to, że w tym roku uda nam się osiągnąć założony cel, jakim jest awans do drugiej ligi. Mam przyjemność grać w tym mieście od początku mojej przygody z koszykówką, z przerwą na studia. Jeszcze kilka lat temu nie było tutaj seniorskiej drużyny.
Tomasz Czajkowski (zawodnik KS MOSiR Cieszyn): - Moja współpraca z obecnym zespołem nie trwa długo, dopiero trzy miesiące. Przyprowadził mnie tutaj los w postaci żony. Chcę pomóc drużynie powrócić do wyższej ligi. Atmosfera jest bardzo dobra, a skład kompletny. Pozostaje nam tylko czekać na sukcesy, które powinny niedługo przyjść. Trzeba w to włożyć trochę pracy. Cieszę się, że na nasz pierwszy mecz przyszło wielu kibiców. W Cieszynie nie ma dominującego sportu i będziemy starać się wybić koszykówkę ponad inne sporty.
Informacja prasowa: Tomasz Rakoczy (BDB Impresariat)



