WYGRANA W NOWYM TARGU
W dobrych nastrojach spędzą te święta hokeiści JKH GKS Jastrzębie, którzy we wczorajszym w meczu otwierającym czwartą rundę sezonu zasadniczego pokonali na wyjeździe MMKS Podhale Nowy Targ 3:1 (1:0, 1:0, 1:1). Dla podopiecznych Róberta Kalábera był to ostatni sprawdzian przed półfinałem Pucharu Polski, w którym JKH skrzyżuje kije z GKS-em Tychy.
Do Nowego Targu hokeiści JKH GKS Jastrzębie udali się by sprawdzić formę przed finałowym turniejem Pucharu Polski. Starcie z 'Szarotkami' szybko zaczęło się układać po myśli przyjezdnych. Dzięki trafieniu Michała Plichty, JKH otworzył wynik w 6. minucie. Zaledwie pięć minut później strzelec premierowego gola musiał opuścić jednak taflę. Plichta doznał urazu kolana po starciu z Sebastianem Łabuzem, który według arbitrów nie przekroczył przepisów.
Strata jednego napastnika nie wpłynęła zbytnio na grę podopiecznych Róberta Kalábera. W 28. minucie po kombinacyjnej akcji pierwszej formacji na 2:0 podwyższył Mateusz Rompkowski. Dla defensora JKH było to już dziewiąte trafienie w sezonie. Na celnie strzały reprezentanta Polski kibice JKH będą liczyć także podczas zbliżającego się wielkimi krokami półfinału Pucharu Polski, w którym jastrzębianie skrzyżują kije z GKS-em Tychy.
Trzecia odsłona miała podobny scenariusz do poprzednich. Pierwsze minuty tej części meczu przyniosły kolejną bramkę dla gości. Tym razem jastrzębianie wykorzystali grę w przewadze, a skutecznym egzekutorem okazał się Artem Bondariew. Nie oznaczało to końca emocji. Nowotarżanie podczas gry w podwójnej przewadze zdobyli swoją pierwszą bramkę i dążyli za wszelką cenę do zdobycia kolejnych. Na to 'Szarotkom' zabrakło jednak czasu, a ostatnie minuty było bardzo nerwowe. Nie zabrakło nawet pięściarskiego pojedynku dwóch młodych zawodników. W starciu Filip Wielkiewicz - Łukasz Nalewajka minimalnie lepszy napastnik JKH, który na koniec powalił rywala na lód.
O ile pięściarskie walki mogą się podobać, o tyle brzydkie zachowanie kibiców już nie. Na tafli Miejskiej Hali Lodowej wylądowało sporo różnych przedmiotów (plastikowe butelki oraz kubki, cukierki, pomidory, zapalniczki, monety), co nie powinno mieć miejsca, nawet jeśli wynik jest niekorzystny dla którejś z drużyn. Trener Podhala Marek Ziętara postawił co prawda wszystko na jedną kartę wpuszczając na lód dodatkowego zawodnika kosztem bramkarza. Taktyczny manewr nie przyniósł jednak kontaktowej bramki i jastrzębianie po raz trzeci w sezonie pokonali górali z Nowego Targu.
Bramki:
0:1 - (05:52) - Michal Plichta - Tomasz Pastryk
0:2 - (27:01) - Mateusz Rompkowski - Artem Bondariew, Maciej Urbanowicz
0:3 - (45:09) - Artem Bondariew - Wołodymyr Aleksiuk, Leszek Laszkiewicz (5/4)
1:3 - (56:00) - Joni Haverinen - Patryk Wronka (5/3)
Skład JKH GKS Jastrzębie (2): Przemysław Odrobny - Mateusz Rompkowski, Wołodymyr Aleksiuk, Leszek Laszkiewicz, Artem Bondariew (4), Maciej Urbanowicz (4) - Mateusz Bryk, Kamil Górny, Tomasz Kulas, Jan Steber, Mateusz Danieluk (2) - Tomasz Pastryk (2), Roman Němeček (2), Martin Przygodzki, Michal Plichta, Filip Drzewiecki - Krzysztof Kantor, Łukasz Nalewajka (2+25), Kamil Świerski, Radosław Nalewajka, Szymon Marzec
Skład MMKS Podhale Nowy Targ: Ondřej Raszka - Joni Haverinen (2), Maciej Sulka, Damian Kapica, Patryk Wronka, Mateusz Michalski - Martin Lučka, Damian Tomasik (2), Jegor Omieljanienko (2), Kasper Bryniczka, Jarosław Różański (2) - Sebastian Łabuz (2), Michal Imrich, Filip Wielkiewicz (2+25), Dawid Olchawski, Piotr Kmiecik - Oskar Jaśkiewicz, Mateusz Wojdyła, Damian Zarotyński, Daniel Kapica, Konrad Stypuła
.
Źródło: www.jkh.pl



