29-03-2017

WYGRANA W SPODKU

We wczorajszym meczu kończącym XXIX kolejkę rozgrywek siatkarskiej PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał w katowickim Spodku GKS Katowice 3:2 (25:20, 25:23, 22:25, 21:25, 15:9).

Pierwszy punkt spotkania zdobył po ataku Karol Butryn. Potem jednak na parkiecie dominowali nasi siatkarze. Na lewym skrzydle rządził Salvador Hidalgo Oliva, a na zagrywce rywali raził Maciej Muzaj (dwa asy z rzędu). Przy stanie 6:2 trener gospodarzy po raz pierwszy wziął przerwę na żądanie. Po pauzie Oliva zwieńczył kolejny kontratak. Wkrótce nasi przeciwnicy nieco podgonili wynik, ale wówczas zadziałał nasz blok (Damian Boruch). Szybko odzyskaliśmy bezpieczne prowadzenie (10:5). Katowiczanie nie zamierzali łatwo się poddać, ale na nasze szczęście nasz zespół był pewny w tak zwanej pierwszej akcji (Oliva, Jason De Rocco). Gracze GKS-u podejmowali ryzyko w polu serwisowym, ale było ono nieopłacalne, gdyż popełniali przy tym wiele błędów (18:13). Niesieni fantastycznym dopingiem kilkusetosobowej grupy jastrzębskich fanów Pomarańczowi utrzymali wysoki poziom gry do końca premierowej partii i po akcji, w której Butryn popsuł zagrywkę wygrali tę część meczu do 20.

Druga odsłona również rozpoczęła się od udanej akcji autorstwa Butryna. As serwisowy Grzegorza Kosoka wyrównał stan seta po 2. Od stanu 4:4 gospodarze zaczęli budować swoją przewagę, a zawdzięczają to dobrej postawie w ofensywie Butryna. Kiedy do tego dołożyli niezły serwis (as Marco Falaschiego) na tablicy pojawił się wynik 5:9. W naszych szeregach kroku dotrzymywał rywalom skuteczny na środku Kosok. Po 'gwoździu' Olivy było 8:10, ale w kolejnej akcji Kubańczyk pomylił się w kontrze (atak w antenę) i katowiczanie znów złapali głębszy oddech (8:11). W kolejnej akcji GKS dołożył kolejne 'oczko', ale naszych zawodników to nie podłamało. Oliva znów wziął sprawy w swoje ręce i za moment na tablicy widniał wynik 11:12. To było równoznaczne z czasem dla Piotra Gruszki. Po nim Butryn wstrzelił się zagrywką i przewaga gospodarzy ponownie urosła do trzech punktów (11:14). Przy wyniku 13:16 w nasze pole serwisowe wszedł Oliva i posłał na stronę GKS-u trzy asy serwisowe (16:16)!  Skuteczny blok Kosoka na Kacprze Stelmachu dał jastrzębianom prowadzenie. W kolejnej akcji były zawodnik Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla został zastopowany raz jeszcze (19:17). Po asie serwisowym Lukasa Kampy przewaga gości wzrosła do trzech 'oczek' (21:18). Po akcji Muzaja goście zystali pierwsze piłki setowe (24:21). Nasi rywale zdołali wybronić się dwa razy, ale za trzecim razem świetnie serwujący Rafał Sobański w końcu się pomylił.

Trzecia partia rozpoczęła się od punktu dla gospodarzy. Skuteczność Olivy w ofensywie i na zagrywce umożliwiły naszej drużynie zbudowanie dwupunktowej przewagi (5:3). Kiedy swoją cegiełkę w ataku dołożył De Rocco prowadzenie JW wzrosło do trzech punktów (7:4). Gospodarze jednak przycisnęli zagrywką (Butryn) i zmniejszyli straty do jednego punktu (10:9). Na szczęście kiedy dochodziło do stykowych sytuacji 'na posterunku' byli Oliva (12:10) oraz De Rocco (14:12). Efektowna, a co najważniejsze efektywna akcja, w której Oliva dogrywał do De Rocco oznaczała wynik 15:13. Niestety, GKS wkrótce wyrównał stan seta po 15, natomiast as Pawła Pietraszki odwrócił prowadzenie na korzyść gospodarzy (16:17). Błąd komunikacji w naszym zespole skutkował dwupunktową stratą do przeciwnika (17:19). Skuteczny blok na De Rocco zwiększył przewagę katowickiej drużyny do trzech punktów (19:22). Po czasie wziętym przez Marka Lebedewa jastrzębianie zdołali zrobić przejście, ale wkrótce było przewaga katowiczan znów wynosiła trzy punkty (20:23). Ostatni punkt tego seta na swoje konto zapisał Sobański.
 
Czwarta partia rozpoczęła się od trzypunktowego prowadzenia gospodarzy (0:3). Nasza drużyna wprawdzie dorzuciła dwa 'oczka', ale po asie serwisowym Butryna wynik brzmiał 3:5. Blok Borucha na atakującym Gieksy nieco ostudził jego entuzjazm (5:6). Niestety błędy własne po naszej stronie znów pozwoliły katowiczanom zbudować większy 'kapitał' punktowy (6:9). Ważne, że nasz zespół nie pozwolił zbytnio rozpędzić się GKS-owi (9:9). Wynik na korzyść JW odwrócił niezawodny w tym spotkaniu Oliva (11:10). W tym fragmencie seta głównymi armatami w ataku byli Muzaj w Jastrzębskim Węglu i Sobański w GKS-ie. Kiedy przyjmujący katowickiego zespołu dołożył do tego dobrą zagrywkę, podopieczni Marka Lebedewa wpadli w tarapaty (14:17). Po czasie wziętym przez trenera JW rywale postawili skuteczny blok (14:18). Dzięki dobrej skuteczności Muzaja przyjezdni zmniejszyli czteropunktowy dystans do dwóch 'oczek' (od 16:20 do 18:20), ale rozpędzeni gospodarze nie pozwolili naszym siatkarzom na odwrócenie losu tego seta.

Decydująca część meczu zaczęła się od skutecznej akcji Borucha. Popsuty przez Serhija Kapelusa serwis oznaczał wynik 3:2 dla JW. W natarciu byli nasi siatkarze, ale w kolejnej akcji po objęciu prowadzenia katowicka drużyna skutecznie odpowiadała. Zmieniło się to dopiero po dwóch efektywnych akcjach Muzaja oraz Olivy (6:4). Nie byłoby to możliwe bez świetnych serwów i jeszcze lepszej gry obronnej MVP tego meczu Lukasa Kampy. Przy stanie 7:4 trener gospodarzy zareagował przerwą na żądanie. Przy stanie 8:5 zespoły zmieniły się stronami. W kolejnej akcji Oliva zdobył punkt z piłki przechodzącej (9:5). Zaraz potem Kubańczyk dołożył kolejne 'oczko' i szkoleniowiec GKS-u raz jeszcze wziął czas (10:5). Goście nie odpuścili (10:7), ale chęć do gry odbierał im Oliva i Boruch (12:7). Takiej przewagi siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie wypuścili już z rąk i za sprawą skutecznego bloku zamknęli piątą partię i cały mecz w stosunku 3:2.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Jason De Rocco (13), Grzegorz Kosok (9), Maciej Muzaj (21), Salvador Hidalgo Oliva (23), Darmian Boruch (12), Lukas Kampa (4), Jakub Popiwczak (libero) - Marcin Bachmatiuk (1)

Skład GKS Katowice: Bartłomiej Krulicki (4), Marco Falaschi (2), Serhij Kapelus (11), Tomasz Kalembka (3), Karol Burtyn (24), Rafał Sobański (16), Adrian Stańczak (libero) - Maciej Fijałek (4), Kacper Stelmach (2), Paweł Pietraszko (8), Bartosz Mariański (libero)


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'