24-11-2005

Z SIATKARSKICH PARKIETÓW

Tradycyjnie ze zmiennym szczęściem grają nasze zespoły w siatkarskiej lidze wojewódzkiej.

W miniony piątek w meczu IX kolejki rozgrywek grupy drugiej kadetów, KS Jastrzębie Borynia zmierzył się na własnym parkiecie z SK Górnik Radlin.
Pierwszy set rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodarzy, którzy objęli prowadzenie 18:7, potem jednak jakiś kryzys dopadł podopiecznych Tomasza Majewskiego, bowiem Radlin doszedł nasz zespół na jeden punkt (19:18). Końcówka należała jednak do Borynii, która wygrała tę partię do 22. Po tym prysznicu jastrzębianie nie pozwolili już sobie na chwilę dekoncentracji i pewnie wygrali cały mecz 3:0 (25:22, 25:13, 25:16).
W tym miejscu warto podkreślić ze zespół z Jastrzębia Zdroju nie tylko wygrał wszystkie spotkania, ale nawet nie stracił seta.


Sobota to dzień zmagań młodzików.
Tego dnia wystąpiły oba zespoły młodziczek.
Grająca o miejsca 1-24 Victoria Cieszyn zagrała w turnieju w Kozach, gdzie najpierw pokonała gospodynie - LKS Orzeł Kozy 2:0 (25:20, 25:13), a potem ograła faworyzowany MKS Bielsko-Biała 2:0 (25:10, 25:14). W ten sposób podopieczne Andrzeja Husarka zapewniły sobie awans do czołowej 'szestnastki' zespołów na Śląsku.

Nieco gorzej spisały się podopieczne Kazimierza Płusy w bojach o miejsca 25-40.
MUKS SZS Cieszyn na własnym parkiecie najpierw przegrał z drugim zespołem BKS Stal Bielsko-Biała 0:2, a następnie pokonał najsłabszy zespół grupy 'K' SCS Sokół Chorzów - 2:0.

Z czterech naszych zespołów rywalizujących w kategorii młodzików, w tą sobotę wystąpiły tylko KS Jastrzębie Borynia I i MUKS Cieszyn. Obie te ekipy grają w grupie 'A' (o miejsca 1-16) i obie musiały uznać wyższość UKS-u Top Jedynka Bielsko-Biała przegrywając zgodnie po 0:2.
W bezpośredniej konfrontacji naszych zespołów lepsi byli siatkarze Borynii, którzy wygrali 2:0


We wtorek zagrał tylko jeden nasz zespół - TRS Siła Ustroń.
Podopieczne Zbigniewa Gruszczyka pojechały do Lublińca, by tam zmierzyć się STS-em Victoria. Niestety juniorki z Ustronia przegrały ten mecz 0:3 (22:25, 15:25, 20:25) i chyba straciły szansę na czwarte miejsce w lidze, choć do końca zostało jeszcze sześć kolejek (dzisiaj Siła będzie grać na własnym parkiecie z silną ekipą MKS-u Bielsko-Biała).


Wczoraj natomiast na siatkarskich parkietach, zagrało aż sześć naszych zespołów.

W VIII kolejce zmagań juniorów KS Jastrzębie Borynia bez większych problemów poradziło sobie na wyjeździe z AZS Rafako Racibórz, wygrywając 3:0 (25:21, 25:17, 25:18). Zespół Tomasza Majewskiego prowadzi w grupie I i na pewno zagra w półfinałach mistrzostw Śląska.

Niestety pozostałe dwa nasze zespoły: KS Beskid Skoczów i LKS Olimpia Goleszów swoją szansę awansu do dalszych gier, już dawno straciły i skoncentrowały się na rywalizacji pomiędzy sobą. I właśnie wczoraj doszło do bezpośredniego pojedynku pomiędzy tymi zespołami. Z derbów zwycięsko wyszli siatkarze Beskidu, którzy po dramatycznym spotkaniu ograli rywali 3:2 (20:25, 31:29, 25:23, 18:25, 16:14). Było to pierwsze zwycięstwo zespołu Marka Proksy w tegorocznych rozgrywkach.


W lidze kadetek odbyły się spotkania IX kolejki.
Volley Club Victoria Cieszyn gościł na własnym parkiecie zdecydowanie najsłabszy zespół grupy I - MOSiR MOSM Tychy II.
Pierwszy set tego spotkania jednak zaskoczył zebranych w sali Szkolnego Schroniska Młodzieżowego kibiców, bowiem przyjezdne szybko objęły prowadzenie 11:0, a potem 17:5. Potem cieszynianki uporządkowały grę, ale nie zdołały już odrobić strat. Na szczęście z pozostałych partiach podopieczne Andrzeja Husarka wykazały swą wyższość i wygrały całe spotkanie 3:1 (14:25, 25:22, 25:16, 25:22).

Drugi z naszych zespołów - LKS Dębowianka Dębowiec, po dobrym początku przechodzi pewien kryzys, przegrywając mecz za meczem. Tym razem podopieczne Włodzimierza Habarty uległy na własnym parkiecie LKS-owi Orzeł Kozy 1:3 (25:17, 18:25, 13:25, 21:25).

Najwięcej nadziei jednak wiążemy z ekipą MUKS-u Cieszyn.
Zespół prowadzony przez Jakuba Bączka walczy o drugie miejsce w grupie, premiowane awansem do czołowej ósemki śląskich zespołów. Aby tak się stało, nasz zespół nie może tracić punktów z potencjalnie słabszymi drużynami. Czy to założenie jest do zrealizowania miał m.in. pokazać wczorajszy pojedynek z LKS PTR Pszczyna.
Nasze dziewczęta nie zawiodły licznie zebranych kibiców i wygrały 3:0 (25:17, 25:14, 25:21) pewnie prowadząc od początku do końca każdego z setów.
Świetnie spisywała się zwłaszcza rozgrywająca Monika Huba, która bardzo dobrze rozdzielała piłki do swoich atakujących wśród, których brylowała Martyna Grygierek. Świetnie zagrały również rezerwowe cieszyńskiej ekipy Daria Pasterny, Natalia Tomica, a zwłaszcza Natalia Kurzeja.
Po meczu trener Jakub Bączek powiedział: 'Dziewczyny dobrze wykonały swoje zadania i w 100% zrealizowały założenia taktyczne. Na treningu przed meczem ćwiczyliśmy konkretne elementy do gry z Pszczyną. To zaprocentowało i dzięki temu nasze przeciwniczki nie były już tak skuteczne jak w pierwszym meczu w Pszczynie' (który przypomnijmy zakończył się zwycięstwem cieszynianek 3:2).
Za tydzień siatkarki z Cieszyna zagrają na wyjeździe z nieobliczalną ekipą Orła Kozy, a za dwa (7 grudnia) zmierzą się w najważniejszym meczu sezonu, z siatkarską potęgą BKS-em Stal Bielsko-Biała).



Kibiców siatkówki zapraszmy do śledzenia wyników siatkarskich zmagań zamieszczanych w tabelach wyników i do odwiedzania sal, w których grają nasze zespoły.

Autor:

Informacja SRiWR "OLZA"