10-12-2016

ZADECYDOWAŁA TRZECIA TERCJA

Przez dwie tercje jak równy z równym walczyli hokeiści JKH GKS Jastrzębie, którzy dopiero w trzeciej odsłonie oddali pole do popisu hokeistom GKS-u Tychy, którzy po trafieniach Petra Kuboša, Mateusza Bepierszcza i Jarosława Rzeszutko wygrali na Jastorze 3:0 (0:0, 0:0, 3:0).
 
Na początku wczorajszego spotkania gospodarze mogli objąć prowadzenie, kiedy to w 4. Minucie fatalny błąd we własnej tercji popełnił Remigiusz Gazda, który stracił krążek na rzecz Kamila Świerskiego. Napastnik zrobił wszystko, by pokonać Kamila Kosowskiego i wydawało się, że gol padł. Krążek odbił się od poprzeczki i spadł za linią bramkową, ale sędzia Paweł Meszyński musiał skorzystać z nagarnia wideo. Analiza nie rozwiała wątpliwości i arbiter według obowiązujących przepisów nie mógł uznać bramki. W 17. minucie wynik mógł jeszcze otworzyć Leszek Laszkiewicz, ale podczas gry w przewadze zabrakło odrobinę precyzji.
 
Mocny opór ze strony jastrzębian najwyraźniej zdziwił przyjezdnych, którzy w drugiej odsłonie podkręcili tempo. Jednak w dalszym ciągu niewiele z tego wynikało, bo jastrzębskiej bramki świetnie pilnował Tomáš Fučík. W 33. minucie Fučík w fenomenalny sposób zatrzymał napór ze strony duetu Mateusz Bepierszcz - Petr Kuboš. Trzy minuty później groźnie zrobiło się pod bramką Kamila Kosowskiego, który wygrał pojedynek sam na sam z Radosławem Nalewajką. Dwie minuty przed końcem odsłony swoim kunsztem znów wykazał się Fučík. Czech dostawił parkan do lewego słupka i w ostatniej chwili powstrzymał Jana Semoráda. Pomimo 40. minuty gry wciąż czekano na pierwsze trafienie w meczu.
 
W trzeciej odsłonie zespół gości wyraźnie zdał sobie sprawę, że w dwóch poprzednich tercjach zlekceważył rywala, który mimo sporych braków w składzie dzielnie się trzymał. Sytuacja zmieniła się w 47. minucie, gdy podczas gry w przewadze jastrzębianie złapali dwie kary. Tychy grając czterech na trzech zadali pierwszy cios. Strzelcem pierwszej bramki był Petr Kuboš, a za chwilę w jego ślady poszli Mateusz Bepiereszcz i Jarosław Rzeszutko i goście prowadzili 3:0. Tego wyniku tyszanie już nie wypuścili z rąk i to podopieczni Jiříego Šejby zainkasowali trzy punkty.
 
Trzeba jednak przyznać, że nie było to wcale takie łatwe zwycięstwo. Ambitna i pełna sportowej agresji postawa podopiecznych Róberta Kalábera sprawiła, że naszpikowany reprezentantami Polski GKS Tychy musiał się sporo napracować, by przełamać świetnie dysponowanego Tomáša Fučíka.


Bramki:
0:1 (46.48) - Petr Kuboš - Josef Vítek, Filip Komorski (4/3)
0:2 (49.05) - Mateusz Bepierszcz - Josef Vítek, Filip Komorski
0:3 (52:32) - Jarosław Rzeszutko - Bartłomiej Pociecha, Jakub Witecki


Skład JKH GKS Jastrzębie: Tomáš Fučík - Jakub Peslar, Jakub Gimiński, Leszek Laszkiewicz (2), Łukasz Nalewajka (2), Kamil Świerski - Jakub Kubeš, Marek Charvát (2), Radosław Nalewajka, Tomasz Kulas, Przemysław Ludwiczak - Tobiasz Bigos, Maciej Balcerek, Krzysztof Bryk, Kamil Kącki, Patryk Matusik (2)

Skład GKS Tychy: Jakub Kosowski - Mateusz Bryk, Bartłomiej Pociecha (2), Jan Semorád, Jaroslav Kristek, Marcin Kolusz - Petr Kuboš, Bartosz Ciura, Mateusz Bepierszcz, Filip Komorski, Josef Vítek (4) - Kamil Górny, Kotlorz, Jakub Witecki, Jarosław Rzeszutko, Radosław Galant (2) oraz Remigiusz Gazda, Marcin Horzelski


Źródło: www.jkh.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'