24-04-2016

ZADECYDUJE TRZECI MECZ

KS Jastrzębski Węgiel przegrał z AZS Politechniką Warszawa 2:3 (26:24, 22:25, 25:13, 19:25, 11:15) w drugim meczu rywalizacji o siódme miejsce siatkarskiej PlusLigi.

Pierwszy punkt w sobotnim meczu zdobył po ataku z szóstej strefy Jason De Rocco. W początkowym fragmencie seta nasz zespół podejmował ryzyko w polu serwisowym, ale popełniał przy tym sporo błędów. Na szczęście po drugiej stronie siatki rywale również sami wpędzali się w kłopoty, czego skutkiem było prowadzenie Pomarańczowych na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Po asie serwisowym Guillaume’a Samiki wynik brzmiał 9:9. Za moment Francuz posłał na naszą stronę kolejną punktową zagrywkę. Blok Macieja Muzaja na francuskim przyjmującym pozwolił naszej drużynie odzyskać przewagę (14:13). Kolejny udany blok naszego atakującego na zawodniku z Francji oznaczał drugą przerwę techniczną przy wyniku 16:14 dla Jastrzębskiego Węgla. W następnej akcji siatkarze AZS popełnili błąd w ataku, co skutkowało przerwą na żądanie trenera Jakuba Bednaruka. Punktowa zagrywka Muzaja zwiększyła przewagę jastrzębian do trzech punktów (20:17). Rezultat 21:18 sprawił, że szkoleniowiec gości ponownie wziął czas dla swojej ekipy. Po pauzie warszawianie  zaczęli odrabiać straty i po ataku Filipa wyrównali stan seta po 22. Skuteczna akcja Michala Masnego z De Rocco dała naszej drużynie pierwszego setbola (24:23). W następnej akcji Kanadyjczyk zepsuł serwis. Drugiej szansy gospodarze już nie zmarnowali i za sprawą skutecznego bloku na Krzysztofie Wierzbowskim zakończyli partię na swoją korzyść.

Druga odsłona zaczęła się obiecująco dla warszawian. Szkoleniowiec gospodarzy musiał reagować przerwą na żądanie już przy stanie 1:4. Po pauzie, dzięki efektywnej grze w bloku (Toontje Van Lankvelt oraz Piotr Hain), miejscowi zmniejszyli stratę do jednego punktu (3:4), jednak rywale ponownie odskoczyli (3:6, 4:7), a na pierwszej przerwie technicznej różnica punktowa na korzyść AZS wynosiła dwa 'oczka'. Po dobrej serii Muzaja (najpierw zaserwował asa, potem skończył kontratak, a następnie do spółki z Masnym zatrzymał na siatce Łapszyńskiego) jastrzębianie objęli prowadzenie (14:13). Na drugiej przerwie jeden punkt więcej mieli akademicy. Ich przewaga wzrosła za sprawą Filipa, który pewnie kończył podbijane w obronie przez jego kolegów piłki. Pomimo tego, że nasz zespół przegrywał już 17:20, zdołał doprowadzić do wyrównania, a w dużej mierze jest to zasługa świetnie serwującego Wojciecha Sobali. Po pauzie na żądanie gracze AZS odskoczyli na cztery punkty (świetny Samica) i już nie pozwolili już sobie wydrzeć prowadzenia.

W trzeciego seta nasza drużyna weszła z impetem, a sygnał do boju dał Masny, który skutecznie zaatakował z piłki przechodzącej (4:2). Po bloku na Filipie wynik brzmiał 6:2, a na pierwszej przerwie technicznej Pomarańczowi utrzymali czteropunktowy dystans na swoją korzyść. Autowy atak Jakuba Kowalczyka zwiększył prowadzenie jastrzębskiego zespołu do pięciu punktów (11:6). Blok Haina i Masnego na Łapszyńskim oznaczał rezultat 14:8 i czas na żądanie trenera Politechniki. Drugą przerwę techniczną poprzedziła udana akcja Muzaja (16:9). Przy stanie 19:11 na placu gry zameldowali się: Aleksander SzafranowiczKonrad Formela oraz Marcin Bachmatiuk. Na dystansie seta przewaga jastrzębian wynosiła nawet 10 punktów. As serwisowy wprowadzonego zadaniowo Damiana Borucha dał naszej drużynie pierwszą piłkę setową przy stanie 24:13. Jastrzębski Węgiel od razu wykorzystał setbola, za sprawą bloku Szafranowicza na Pawle Mikołajczaku.

Początkowy fragment czwartej części meczu to walka cios za cios. Po jastrzębskiej stronie siatki pewnie prezentowali się skrzydłowi. Potrójny blok na Filipie dał ‘pomarańczowym’ prowadzenie 6:5, ale na pierwszej przerwie technicznej przewagę mieli gracze Politechniki. Dzięki skutecznej grze blokiem Łapszyńskiego AZS prowadził 13:11, ale po asie serwisowym Masnego to gospodarze mieli o jeden punkt więcej. Wkrótce jednak wspomniany Łapszyński „odgryzł” się tym samym, co nasz kapitan i było 16:14 dla Politechniki. Seria błędów w ataku kosztowała gospodarzy stratę kontaktu punktowego z rywalami (16:19).  Wówczas na placu gry pojawił się Patryk Strzeżek, który zagrywką i atakiem nieco podciągnął wynik (19:20). Od tego momentu nasza ekipa nie zdobyła już jednak ani jednego punktu, dzięki czemu doprowadzili do tie-break’a.

Decydująca część spotkania rozpoczęła się od regularnej wymiany ciosów. Zespoły zmieniły się stronami boiska przy minimalnym prowadzeniu Jastrzębskiego Węgla. Od stanu 9:9 rywale odskoczyli na dwa punkty, co skłoniło Marka Lebedewa do wzięcia przerwy na żądanie. Niestety, po pauzie kolejny punkt dołożyli goście (9:12). As serwisowy Jana Firleja oznaczał piłki meczowe dla Politechniki przy stanie 10:14. Pierwszego matchballa jastrzębianie obronili, drugiego już nie.


W ten sposób losy rywalizacji o siódme miejsce rozstrzygnie trzeci mecz, który odbędzie się dzisiaj o godzinie 18:00.


Skład Jastrzębskiego Węgla: Jason De Rocco (11), Wojciech Sobala (7), Maciej Muzaj (17), Toontje Van Lankvelt (16), Piotr Hain (10), Michal Masný (4), Jakub Popiwczak (libero) - Adrian Mihułka (libero), Patryk Strzeżek (3), Radosław Gil, Konrad Formela (2), Marcin Bachmatiuk (1), Damian Boruch (1), Aleksander Szafranowicz

Sklad AZS Politechnika Warszawska: Paweł Zagumny (2), Guillaume Samica (5), Przemysław Smoliński (11), Michał Filip (25), Łukasz Łapszyński (14), Jakub Kowalczyk (4), Maciej Olenderek (libero) - Jan Firlej (1), Bartłomiej Lemański, Krzysztof Wierzbowski, Jakub Radomski (5), Waldemar Świrydowicz (7), Paweł Mikołajczak (2)


Źródło: www.jastrzebskiwegiel.pl

Autor:

SRiWR 'OLZA'