DWA CIOSY I PO SPRAWIE
Dziewiętnaście sekund trwała debiutancka walka Laury Grzyb na zawodowym ringu.
Podczas wczorajszej gali Knockout Boxing Night 6, która odbyła się w Łomży wychowanka BKS Jastrzębie pierwotnie miała się zmierzyć z Czeszką Terezą Dvořákovą. Ta jednak odwołała swój występ i organizatorzy 'na szybko' postarali się o nową przeciwniczkę dla Polki.
Okazała się nią reprezentantka Serbii, Branka Arambašić, która to tej pory stoczyła trzy walki na zawodowym ringu i wszystkie trzy przegrała z przez techniczny nokaut.
Jak już wspomnieliśmy, zakontraktowany na cztery rundy po dwie minuty pojedynek zakończył się już po dziewiętnastu sekundach. Laura Grzyb zaczęła dynamicznie i już w jedenastej sekundzie popisała się celnym lewym prostym na szczękę, po którym rywalkę 'odrzuciło'. Osiem sekund później jastrzębianka dołożyła prawy w brzuch, po którym Arambašić zgięła się w pół i pozostała w tej pozycji, dopóty, dopóki sędzia nie dokończył liczenia.



